Chronicle of a Blood Merchant

Chronicle of a Blood MerchantZnane też jako: Heosamgwan, 허삼관

Na podstawie: chińskiej powieści „Chronicle of a Blood Merchant” autorstwa Yu Hua

Gatunek: komediodramat, familijny, historyczny

Reżyseria: Ha Jung Woo

Premiera: 2015

Obsada: Ha Jung Woo, Ha Ji Won, Joo Jin Mo, Jang Kwang, Jeon Hye Jin, Min Moo Je, Jo Jin Woong, Jung Man Shik, Sung Dong Il, Kim Sung Kyun, Yoon Eun Hye, Lee Kyung Young

.

W internecie krąży więcej krytyki „Chronicle of a Blood Merchant” niż pochwał, ale osobiście nie potrafię powiedzieć niczego złego o filmie, którego reżyserem i głównym aktorem jest mój ulubiony Ha Jung Woo. Możecie to nazwać zbiasowaną recenzją, ale ludzie, którzy nie znają jego tendencji, mogą przeżyć szok przy oglądaniu tego filmu, choć mniejszy niż przy jego debiucie reżyserskim, ekscentrycznej komedii „Fasten Your Seatbelt” z 2013 roku.

Tamten film był bardzo skromnym projektem, który trudno porównać do koreańskiej adaptacji powieści „Chronicle of a Blood Merchant”, która czekała kilkanaście lat na powstanie. Zauważam pewne podobieństwa, które nazwałabym osobistymi preferencjami reżysera, ale film dziejący się w powojennej Korei to zupełnie inna skala niż komedia na pokładzie samolotu. Ha Jung Woo gra zwykłego robotnika w swoim własnym filmie, Heo Sam Kwana, który chce się ożenić z najpiękniejszą dziewczyną w wiosce, Ok Ran (Ha Ji Won). Żeby zdobyć pieniądze na randki z nią, sprzedaje swoją krew i tak oto wkupuje się w łaski jej ojca. Jedenaście lat później mają trzech synów, ale dramat się zaczyna, kiedy cała wioska plotkuje, że najstarszy Il Rak wcale nie jest podobny do ojca, a potem się okazuje po badaniu krwi, że rzeczywiście nie jest jego dzieckiem.

Mogę przyznać jedno, co jest najczęściej zarzucane „Chronicle of a Blood Merchant”. Druga połowa filmu najbardziej cierpi, kiedy klimat robi się bardziej dramatyczny. Konflikt nie jest głęboki, a fabułę można po prostu nazwać prostą, dlatego też finał jest poniekąd rozczarowujący, gdyż do tego momentu nie zostały zbudowane żadne oczekiwania.

Jednak czy „Chronicle of a Blood Merchant” miało być powojennym dramatem?! Według mnie wcale nie, ponieważ film jest pozbawiony jakiegokolwiek tła politycznego i w dodatku nie jest wiernym odwzorowaniem epoki. Sprzedawanie krwi miało miejsce bardziej w Chinach niż Korei, a poza tym całe to miejsce akcji, jakaś bezimienna wioska, zdaje się być bardziej jakimś zbiorem obrazów ze wspomnień niż rzeczywistym miejscem. Spodziewałam się jakiegoś realizmu magicznego, ale skończyło się po prostu na specyficznym klimacie, który charakteryzuje Ha Jung Woo za każdym razem, kiedy próbuje komedii, a nie typowych dla siebie sensacyjnych blockbusterów.

Próbując znaleźć wytłumaczenie dla mojego odczucia, przeczytałam wiele porównań Ha Jung Woo do m.in. Woody’ego Allena, Wesa Andersona, Federico Felliniego lub Vittorio De Sica. Oczywiście miało to sugerować, że próbuje być nimi wszystkimi, ale mu nie wychodzi, ale czy nie jest dowód na to, że zdecydowanie jest w „Chronicle of a Blood Merchant” coś innego niż w reszcie koreańskich filmów? To nie jest ani melodramat, ani film wojenny. Nikt nie rozlicza się z przeszłością, bo oglądamy tylko taką przypowieść o ojcu, który po początkowym szoku z czasem uczy się, że to nie więzy krwi decydują o tym czy ktoś jest jego synem.

Ha Jung Woo zdecydowanie ponosi cały film na swoich barkach, ale podobnie jak „Fasten Your Seatbelt” ta produkcja również aż roi się od małych ról wielu znanych aktorów, którym musiał dać role z sympatii do nich. Wypełniają filmową wioskę swoimi wątkami, które zdają się nie mieć żadnego wkładu do ogólnego obrazu, niemniej tworzą ciekawą menażerię w wizji tego, co Ha Jung Woo nazywa komedią. A trzeba wiedzieć, że jego poczucie humoru nie jest zwyczajne…

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s