recenzje dram tvN

Let’s Eat 2

Let's Eat 2Znane też jako: Siksyareul Habsida 2, 식샤를 합시다 2

Na podstawie: dramy „Let’s Eat” (tvN 2013-2014)

Gatunek: komedia romantyczna, kulinarny

Ilość odcinków: 18 x 70 min.

Premiera: 2015

Obsada: Doojoon (Beast), Seo Hyun Jin, Kwon Yul, Kim Hee Won, Hwang Seok Jung, Kim Ji Young, Jo Eun Ji, Hwang Seung Eon, Lee Joo Seung

.

Wersja nowa, poprawiona

Bardzo rzadko się zdarza, żeby koreańskie dramy doczekały się kolejnych sezonów. Do tego przyzwyczaiła nas stacja kablowa OCN, ponieważ taki format idealnie pasuje do epizodycznych dram kryminalnych, które są jej główną produkcją, ale reszta? Niby tvN należy do tego samego konglomeratu CJ E&M, ale trudno kontynuować serię, która powinna się zakończyć happy endem w ciągu jednego sezonu. Jeśli już powstaje sequel, wiąże się on z podobnym konceptem i wymianą obsady jak na przykład w przypadku „I Need Romance”.

Jednakże „Let’s Eat 2” jest luźną kontynuacją… Dlatego wielu fanów było oburzonych, że główny bohater Goo Dae Young będzie miał nową dziewczynę, kiedy główna rola kobieca przeszła z rąk Lee Soo Kyung do Seo Hyun Jin. W końcu dramy przyzwyczaiły nas do zakończeń w stylu „‚i żyli w długo i szczęśliwie”, więc nie ma mowy, że główni bohaterowie po tylu trudach zerwali ze sobą. Ja się tam jednak cieszyłam z prostego powodu – Seo Hyun Jin jest zwyczajnie lepszą aktorką.

„Let’s Eat 2” nie tylko wymieniło główną bohaterkę, ale praktycznie cała obsada poza Goo Dae Youngiem jest nowa, gdyż miejsce akcji zmienia się z Seulu na jakieś bardziej prowincjonalne miasto. Poza tym widać było, że w porównaniu do pierwszej serii będącej swego rodzaju eksperymentem, druga była bardziej nastawiona na sukces. Świadczą o tym wydłużone odcinki, emisja dwóch tygodniowo, a nie tylko jednego, większa obsada, a takżee nieco większa „ambicja” scenarzystki, która próbowała pokryć więcej dziedzin codziennego życia, a także rozszerzyła prezentowany foodporn o dania spoza restauracji. Byłam przed premierą nieco sceptyczna, ale te wszystkie zabiegi sprawiły, że „Let’s Eat” stało się jeszcze większym hitem niż oryginalna drama i dlatego doczekało się wydłużenia o dwa odcinki.

Sąsiedzi, współpracownicy i znajomi znajomych

Fabuła oczywiście nie jest skomplikowana, bo czego trzeba więcej poza wątkiem romantycznym i foodpornem? Nie dowiadujemy się, dlaczego Goo Dae Young zerwał z Lee Soo Kyung z poprzedniego sezonu, ale przeprowadza się poza Seul do bloku wynajmowanego przez ahjummę Kim Mi Ran, w którym poznajemy nielicznych sąsiadów – babcię Lee Jeom Yi, mieszkającego nielegalnie na dachu bezrobotnego Lee Joo Seunga oraz freelancerkę Baek Soo Ji, która w podstawówce chodziła do klasy z Dae Youngiem. On nie poznaje jej od razu, ponieważ dużo schudła, co tylko wznieca jej wściekłość, ponieważ czuła się przez niego zdradzona jako jedynego przyjaciela w szkole. Jednak nie potrafi się długo na niego gniewać, kiedy zbliża ich wspólne hobby jedzenia.

Soo Ji z powodu ostrej diety, żeby tylko nie wrócić do swoich mrocznych czasów nadwagi, wyznaje zasadę, że może zjeść tylko raz dziennie, ale za to najsmaczniej, jak się da. Zakochała się w swoim szefie, urzędniku Lee Sang Woo, który pomimo codziennych spotkań z nią i wścibską Hong In Ah, nie potrafi nawet zapamiętać jej imienia. Prosi więc Dae Younga, żeby pomógł doprowadzić do jej małżeństwa z Sang Woo, co według niej jest jedyną nadzieją na lepsze życie. Kiedy Dae Young zaprzyjaźnia się z Sang Woo, odkrywa, że ten wyglądający na perfekcyjnego urzędnik jest kompletnie inny niż go zna Soo Ji – ciągle przeklina, lubi dobrze się bawić i dba tylko o to, żeby nikt o tym nie wiedział i nie plotkował o nim. Główną obsadę dopełniają kumpel z pracy Dae Younga, samotny Lim Taek Soo, który lubi po pijanemu wbijać mu się na chatę oraz pracująca w pobliskim spożywczym Hwang Hye Rim, która owija sobie każdego mężczyznę (oprócz Dae Younga) wokół palca i podobnie jak on jest blogerką.

Romanse zamiast kryminału

Pierwszy sezon „Let’s Eat” dla dodania trochę oryginalności posiadał quasi-kryminalny wątek o domniemanym seryjnym mordercy grasującym w okolicy, który raz na jakiś czas podnosił swoją brzydką głowę, pasując do reszty jak pięść do nosa. W drugim sezonie nie zrezygnowano z podobnego pomysłu, ale zdecydowanie go stonowano – chodziło tylko o podejrzaność Lee Joo Seunga chowającego w swoim pokoju kupę pieniędzy, który w wykonaniu aktora o tym samym imieniu był zwyczajnie creepy.

Zamiast tego wątek romantyczny był o wiele bardziej wciągający niż w pierwszym sezonie, mimo że nie jestem żadną fanką aktorka Kwon Yula grającego second leada. To wszystko przez to, że można się było lepiej wczuć w sytuację głównej bohaterki. W pierwszej części Lee Soo Kyung potrafiła zirytować swoim zgorzknieniem, natomiast Baek Soo Ji jest właściwie taką sympatyczną dziewczyną z sąsiedztwa, której wszystkie wady charakteru takie jak fiksacja na jednym celu biorą się z bycia ofiarą bullyingu w szkole. Można było jej szczerze kibicować, żeby wreszcie znalazła miłość… Myślała, że nie zostało jej nic innego w życiu niż tylko schudnąć, wypięknieć i znaleźć bogatego męża, więc nie była to dobra logika, ale sposób, w jaki drama umotywowała jej myślenie, sprawiał, że sama miałam refleksje nad sobą. Do tego konflikt w tej dramie był zaskakująco blisko serca – ważniejszy jest chłopak marzeń, dla którego tak się staramy dobrze wyglądać, że nie pokazujemy prawdziwych siebie, czy chłopak-przyjaciel, który zna nasze złe strony?

Doojoon jako Goo Dae Young trochę spuścił z tonu, porównując do pierwszej części dramy, ale mimo to stał się jednym ze swoim bohaterem, który prawdopodobnie będzie najbardziej pamiętaną postacią w jego karierze. Zamiast niego to reszta bohaterów była bardziej ekscentryczna, ale na szczęście przy poszerzonej obsadzie starczyło czasu, aby pokazać każdego przynajmniej z dwóch stron. Seo Hyun Jin wiedzie prym, ale to nic zaskakującego.

„Let’s Eat 2” jest kolejną dawką jedzenia, bolesnych scen foodpornu w slow-motion, jeśli nie ma się niczego pod ręką do zjedzenia, trików w codziennym życiu i krótkich historii o samotności w mieście. Zejście się Dae Younga i Soo Ji zajęło irytująco dużo czasu, niemniej jednak tak jest chyba w każdej dramie, w której bohaterowie zaczynają jako przyjaciele? Mi po prostu „Let’s Eat 2” przypadło do gustu. Nie jest tak „wypolerowane” jak te wszystkie dramy z rodzaju chick flick, ale posiada urok skierowany do odpowiedniej grupy odbiorców, do której właśnie należę. Nawet nie wiecie, ile razy wyszłam wieczorem po jakieś jedzenie po obejrzeniu odcinka tej dramy. Szczególnie, kiedy mieszka się tymczasem w Seulu i właściwie wszystko jest na wyciągnięcie ręki…

Ocena:

Fabuła – 7/10

Kwestie techniczne – 8/10

Aktorstwo – 7/10

Wartość rozrywki – 8/10

Średnia – 7,5/10

Reklamy

0 komentarzy dotyczących “Let’s Eat 2

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: