recenzje filmów

The Actress is Too Much

Actress is Too MuchZnane też jako: She Lacks 10%, To Her The Missing 10%, Yeobaeuneun Neomuhae, 여배우는 너무해

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: komedia romantyczna

Reżyseria: Yoo Jung Hwan

Premiera: 2014

Obsada: Cha Ye Ryun, Jo Hyun Jae, Lee El, Kim Young Jun

.

Zastanawiam się czy właśnie po takich filmach bankrutują koreańscy producenci i dystrybutorzy filmowi, których jest od groma? Cha Ye Ryun i Jo Hyun Jae nie są jakimiś nieznanymi aktorami, w końcu widać ich tu i ówdzie w dramach, chociaż głównie w nieimponujących rolach, ale „The Actress is Too Much” to beznadziejny przypadek, którego wszystkie symptomy wskazywały na to, że obejrzę coś kiepskiego. Po pierwsze dwa lata oczekiwania na premierę, a po drugie oszałamiająca liczba zaledwie 2042 widzów obejrzała ten film w kinach. Gdzie go w ogóle pokazywano?!

Znani aktorzy w głównych rolach, mimo że jakość filmu sięgała zaledwie klasy B, skojarzyli mi się z „Red Carpet”, które może poradziło sobie lepiej, ale w gruncie rzeczy posiadało wiele podobnych cech. Zatem po raz kolejny miałam do czynienia w przypadku „The Actress is Too Much” z meta-filmem (próbowano…) o świecie filmowym, którego głównymi bohaterami są aktorka i reżyser, a w dodatku wedle zasady „sex sells” skupiono się na tych ciemnych stronach showbiznesu… To taki dobry wabik na tych wszystkich napalonych nastolatków, szukających na VOD filmów erotycznych – niby znajdą się takie elementy (czyżby sceny z nieanonimowymi aktorami?!), ale to jeszcze nie poziom filmów ewidentnie erotycznych. Ale jakość jest nie lepsza…

Cha Ye Ryun w swojej de facto pierwszej głównej roli gra byłą idolkę, a obecnie nielubianą aktorkę Na Bi, która zraziła do siebie dosłownie cały przemysł filmowy. Jo Hyun Jae z kolei jest uznanym reżyserem Hong Jin Wo (ciekawostka, choć nie ma to żadnego znaczenia – studiował w Polsce!), który słynie ze scen erotycznych w swoich dziełach. Z tego właśnie powodu ma problemy ze znalezieniem odtwórczyni głównej roli do swojej sztuki teatralnej. Jego współpraca z Na Bi wynika z niewiedzy obu stron na temat siebie nawzajem, ale wkrótce wychodzi to na dobre. Teoretycznie. Znaczy się, główna bohaterka pokazuje wreszcie najlepsze aktorstwo w życiu, ale nie można powiedzieć, żeby ktokolwiek w tym filmie doświadczył choćby najmniejszego rozwoju…

„The Actress is Too Much” jest zwyczajnie głupie. Główna bohaterka działa na nerwy, a Jin Woo jest boleśnie niecharakterystyczny, tak więc jeśli kiedykolwiek mieliście wrażenie, że Cha Ye Ryun i Jo Hyun Jae są kiepskimi aktorami, tak tutaj zostanie ono mocno spotęgowane. Ona ma w zwyczaju grać zimne second lead, ale jak wielu gatunek komedii romantycznej wychodzi na dobre, tak ona w „zabawnej”, „romantycznej” roli wypadła jeszcze gorzej. Miejscami nie miałam pojęcia, czy jej słaba gra była ironią, bo w końcu grała kiepską aktorkę, czy było to niezamierzone. O nim nie ma co pisać – zero charyzmy. W takim wypadku całkowity brak chemii pomiędzy głównymi bohaterami nie było w stanie uratować jeszcze bardziej beznadziejnej fabuły. Chyba nic nie mogło, bo nie potrafię znaleźć usprawiedliwienia dla motywu konspirowania i szantażowania za pomocą tabletek gwałtu. To miało być niby zabawne, kiedy dwie kobiety otruły nimi mężczyznę?!

Pewnie w życiu nie słyszeliście o tym filmie i bardzo dobrze. Ja chyba nie jestem swego rodzaju masochistką, ponieważ oglądam takie badziewia, mimo że z góry wiem, co z nich wyjdzie… „The Actress is Too Much” to żałosny obraz koreańskiego showbiznesu.

0 komentarzy dotyczących “The Actress is Too Much

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: