I Remember You

I Remember YouZnane też jako: Hello Monster, Remember You, I’ll Remember You, Neoreul Gieokhae,

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: kryminalny, komedia romantyczna

Ilość odcinków: 16 x 70 min.

Premiera: 2015

Obsada: Seo In Guk, Jang Nara, Lee Chun Hee, Choi Won Young, Park Bo Geom, Min Sung Wook, Son Seung Won, Kim Jae Young, Choi Deok Moon, Lim Ji Eun, Nam Kyung Eub, Shin Dong Mi

.

Lekki kryminał o smaku latte

Pomysł na „I Remember You” brzmiał dość dziwnie przy zapowiedziach, kiedy jak zwykle dawano tylko strzępki informacji o bohaterach, ale wyszła z tego taka trendy drama o kryminalnym zabarwieniu, która idealnie pasowałaby do ramówki tvNu. Nomen omen, jej producentem jest konglomerat CJ E&M, dlatego dziwię się, że serial nie trafił na antenę żadnej z należących do niego telewizji kablowej, ale został sprzedany KBSowi, który połączył przy nim scenarzystkę takich tytułów, jak „Protect the Boss” i „All About My Romance” oraz reżyserów No Sang Huna od „The Queen of Office” i Kim Jin Wona od „Wonderful Days” i „Nice Guy”. Zatem jak dla mnie potencjalny obraz „I Remember You” rysował się bardzo dobrze…

Nie pamiętam dokładnie czy przeczytałam to w jakimś artykule, czy powiedziano to na konferencji prasowej, ale jeden cytat dot. dramy utknął mi w głowie, na dobre kształtując moje oczekiwania wobec niej. Chodziło mniej więcej o to, że porównując amerykańskie seriale kryminalne do espresso, „I Remember You” byłoby przy nich kawą latte. Oczywiście nie zabrzmiało to dla mnie dobrze, gdyż spodziewałam się typowej dla KBSu przeciętności. Jednakże po fakcie mogę stwierdzić z ulgą, że nie wyszła lura z „I Remember You”. Kwestia zaniżonych oczekiwań? Drama z pewnością jest o wiele lżejsza niż amerykańskie kryminały, ale nie oznacza to, że to żałosna podróbka. Wręcz przeciwnie, uważam, że „I Remember You” udało się odnaleźć doskonały balans między potencjalnie „mroczniejszymi” elementami, a komedią, przechodząc w ekscentryzm.

Domniemany potwór i prześladowczyni

Teoretycznie połączenie Jang Nary i Seo In Guka w głównych rolach może spowodować uniesienie brwi z powodu różnicy wieku i doświadczenia, ale wyszła z tego owocna współpraca. Ona gra detektyw Cha Ji Ahn, jedyną kobietę w zespole, która od dzieciństwa śledziła głównego bohatera bez jego wiedzy. Teraz profiler Lee Hyun wraca ze Stanów i dołącza do ich teamu śledczego, kiedy zwiększa się ilość morderstw potencjalnie mogących mieć związek z Lee Jun Youngiem, który zabił ojców zarówno Hyuna, jak i Ji Ahn. Klucz do rozwiązania tej sprawy leży w pamięci głównego bohatera, który w dzieciństwie doświadczył amnezji.

Fabuła nie jest jednak aż tak prosta, jak mogłoby się wydawać. Można było pójść na łatwiznę i po prostu wykreować psychopatyczny czarny charakter, z którym bohaterowie będą się zmagać bez końca, ale „I Remember You” stawia pod znakiem zapytania dosłownie wszystkich bohaterów poza Cha Ji Ahn, bo w końcu ktoś tu musiał być promyczkiem… Trudno jest dzielić bohaterów w tej dramie na czarnych i białych. Lee Hyun jako dziecko przerażał swojego ojca-psychologa, który podejrzewał, że jest potworem, a paranoja tylko zwiększyła się, kiedy Hyun spotkał młodego mordercę Lee Jun Younga i wywarli na siebie znaczący wpływ. Niestety Lee Jun Young zabił ojca głównego bohatera, uciekając z więzienia, porwał jego młodszego brata Mina, a Hyun wyparł to wszystko z pamięci.

Lata później Lee Hyun dostaje anonimowe wskazówki dotyczące nowych morderstw, a lista podejrzanych jest długa, choć oczywiście ogranicza się do najbliższych ludzi z otoczenia głównych bohaterów. Mamy zatem zespół śledczy składający się poza Ji Ahn z weterana Son Myung Woo, któremu Lee Hyun wchodzi na odcisk, nowego kapitana Kang Eun Hyuka, który jest jakoś dziwnie nieporadny oraz dwóch młodziaków Min Seung Joo i Choi Eun Boka. Także przy każdej sprawie detektywi widzą się z koronerem Lee Jun Ho oraz prawnikiem Jung Sun Ho, który najczęściej broni podejrzanych. Prawdziwe motywy działań nie są jednak jakimś skrywanym sekretem – wystarczy spojrzeć chociażby na plakaty tej dramy i domyślić się podejrzanych!

Odwieczny dylemat nature vs. nurture

„I Remember You” to tak w skrócie połączenie kryminału, który prawie w całości opiera się na sprawie z przeszłości oraz klasycznej komedii romantycznej, której główni bohaterowie to zimny arogant-geniusz oraz bardziej nieporadna, mniej inteligentna bohaterka, która jednak wygrywa w życiu dzięki swojej nieraz wręcz głupiej upartości. Dobrze, że nie dorzucono do tego noona romance ze względu na różnicę wieku aktorów… Jednakże z czasem nie miałam na co narzekać, gdyż Cha Ji Ahn może przedstawiła się nam jako zbyt pewna siebie, wiecznie przegrywająca walkę umysłów z Lee Hyunem, ale nie można było powiedzieć, że beznadziejna z niej policjantka. Przyzwyczajona do tego, jak to wygląda w innych dramach, liczyłam na rolę damy w opałach, ale drobniutka Jang Nara biła się zawzięcie, mimo że sama dostawała w kość i jako główna bohaterka domyśliła się największego zwrotu fabule bez szokującego wykładania jej tego na tacy.

Innymi słowy zaczyna się jak zawsze, ale w trakcie doszło do mnie, że „I Remember You” zaczęło się stawać właśnie tym, o czym zawsze pisałam. Drama cierpiała na upokarzającą oglądalność i brak ogólnego zainteresowania, ale jej twórcy zrobili swoje, nie próbując desperacko „ratować” wyników melodramatycznymi zagrywkami, które prawie nigdy się nie sprawdzają. Wręcz byłam zdumiona, że pod pewnymi względami było nieco „odważnie”, jak na telewizję publiczną, bo jak tu wybaczać zbrodniarzowi?

Tyle że nie mieliśmy tu konfliktu spraw osobistych i prawa, czego absolutnie się spodziewałam… Główny bohater nie był aż tak prawy i nie postawił przed oblicze prawa swoich bliskich. Poza tym dało to zupełnie inny wymiar oklepanemu dylematowi czy ludzie rodzą się „potworami”, czy stają się nimi w trakcie dorastania, głównie dlatego, że nie dostaliśmy jasnej odpowiedzi na to pytanie, bo co bohater, to miał inne spojrzenie na nature vs. nurture. Poglądy zależały głównie od osobistych uczuć, dlatego możliwość samolubnego wybaczenia zbrodni uznałam za dość odważny pomysł jak na KBS… Z drugiej strony prawie nikt nie oglądał tej dramy, więc najwyraźniej dlatego zdołano przemycić takie wątki?

Kilka słów o kultowości

Zauważyłam, że „I Remember You” cierpi albo na kompletny brak zainteresowania, albo staje się jednym z tegorocznych czarnych koni, sięgając w pewnych kręgach status dramy kultowej. Jak dla mnie zasługuje na to. Nie jest tak, że ustrzegła się wad, bo miejscami fabuła nie sięga swojego potencjału i niektóre wątki nie zostały rozwinięte do końca, ale była dla mnie bardzo przyjemnym seansem. Lubiłam wszystkich bohaterów, byłam naprawdę pod wrażeniem Park Bo Geoma w chyba swojej pierwszej dojrzałej roli i nie przeszkadzało mi wolne tempo w kwestii wątku romantycznego, ponieważ bohaterowie byli naprawdę zajęci śledztwami.

Tak więc kultowa w „I Remember You” jest chyba ta żarliwość jej fanów. Jest potencjał, aby ta drama została doceniona po czasie. Przy niedużym budżecie produkcja miała swój styl, małpujący trochę „Sherlocka” i „Mentalistę”, niemniej jednak było to oryginalne w porównaniu do „hollywoodzkich” produkcji stawiających na skalę i efekty specjalne. Skupiono się na intrygujących bohaterach i jak nigdy romans zszedł na dalszy plan.

Zdobyte nagrody

2015 KBS Drama Awards:

  • najlepszy aktor drugoplanowy – Park Bo Geom
  • nagroda popularności dla Park Bo Geoma

Ocena:

Fabuła – 7/10

Kwestie techniczne – 7/10

Aktorstwo – 7/10

Wartość rozrywki – 8/10

Średnia – 7,25/10

Reklamy