W tym roku mieliśmy już trzy dramy o wampirach, mimo że żadna z nich nie stała się hitem, ba!, z „Blood” zrobiło się nawet pośmiewisko… Nie brakuje artykułów zauważających tę sytuację, ale sama zamiast pisać kolejny tekst z rodzaju „o tegorocznych trendach”, postanowiłam ogólnie wziąć na widelec elementy fantasy w koreańskich dramach, które z biegiem lat uległy nieuniknionej amerykanizacji.

To chyba oczywiste, że elementy fantasy (bo oczywiście nie sam gatunek, na to jest jeszcze za wcześnie) pojawiają się w zwiększonej ilości dopiero w ostatnich latach, kiedy budżety dram są większe, a efekty specjalne coraz lepsze. Jest to również pomysł na wprowadzenie bardzo potrzebnego urozmaicenia fabularnego, chociaż najczęściej kończy się zaledwie na zarysie lub jakimś mało rozwiniętym koncepcie. Kto ma czas na budowę całego alternatywnego świata? Są ważniejsze sprawy! Na przykład pokonanie villaina i uratowanie damy w opałach! Dlatego też wciąż używam wyrażenia „elementy fantasy”…

Jeśli miałabym zrobić jakąś klasyfikację, nie podzieliłabym tego na dramy z przykładowo wampirami, aniołami lub wilkołakami, gdyż wciąż jeszcze nie powstaje ich na tak dużo, żeby wyodrębnić taką kategorię… Zaczęłabym raczej od

KOREAŃSKIEGO FOLKLORU,

który z mocnymi korzeniami w szamanizmie zawiera sporo opowieści o duchach. Nie można też zapomnieć o wyjątkowo koreańskiej postaci z horrorów czyli gumiho – kobietę-lisa o dziewięciu ogonach, która żywi się wątrobami zakochanych w niej mężczyzn, aby stać się człowiekiem. Te i inne fantastyczne stwory z legend były motywem przewodni serii KBS „Hometown of Legends” z lat 80. i 90. – antologii jednoodcinkowych horrorów wprost idealnych na lato. Drama miała swoje zmartwychwstanie w 2008 i 2009 roku, ale znowu zniknęła z letniej oferty tej stacji telewizyjnej. A szkoda… Nie widziałam żadnej z wersji, ale chętnie obejrzałabym takie „horrory” z mocną podstawą w koreańskich legendach chociażby w formie Drama Special.

Poza tym „Hometown of Legends” było trampoliną dla wielu aktorek w roli gumiho – chociażby Song Yoon Ah. Mówiło się, że każda powinna choć raz zagrać tę rolę w życiu… Jednak obecnie ta mityczna postać uległa znacznemu odejściu od kanonu i większej dowolności. Może to sukces „My Girlfriend is a Gumiho” (SBS 2010) sióstr Hong, a może chodzi tylko o to, że nastały czasy, w których postacie nadnaturalne są głównymi bohaterami, którzy doczekują się happy endu? W każdym razie w ostatnich latach można było również zobaczyć „Gumiho: Tale of a Fox’s Child” (KBS 2010), będące jeszcze klasycznym spojrzeniem na gumiho, „The Thousandth Man” (MBC 2012) lub męską, hybrydową wersję, już całkowicie przeczącą kanonowi, w postaci Lee Seung Ki i Choi Jin Hyuka w „Gu Family Book” (MBC 2013).

Po tych przykładach można powiedzieć, że zamiast KBS to MBC przejęło rolę stacji telewizyjnej oferującej horror na lato. Koreańczycy uznają tę porę roku za idealną na filmy/dramy z dreszczykiem, bo mówi się, że to orzeźwia w gorące dni… Jakakolwiek nie byłaby to bzdura, faktem jest, że od kilku lat w ramówce tej stacji znajduje się rokrocznie jeden

SAGEUK Z ELEMENTAMI FANTASY.

Poczynając od „Arang and the Magistrate” z 2012 roku, można było zobaczyć kolejno wymienione „Gu Family Book” (2013), „Night Watchman’s Journal” (2014) i teraz „The Scholar Who Walks The Night” (2015). W każdym znalazły się fantastyczne postacie różnego sortu (duchy, wampiry, gumiho, magowie…), chociaż warto też wspomnieć „The Moon That Embraces The Sun” (2012). Tam akurat takich stworów nie uświadczycie, ale te wszystkie elementy magiczne mające korzenie w szamanizmie były fajnym urozmaiceniem sageuka.

Ciekawe jest to, jak MBC stara się co roku zmienić trochę koncept… Tylko dlaczego tak mało tych dram o duchach? To jest akurat nieodłączna część azjatyckiej kultury, patrząc na liczne filmy z gatunku horroru, a jednak tylko trochę zjaw pojawia się tu w sageukach i może ostatnio ciut więcej we współczesnych dramach, jak na przykład „The Master’s Sun” (SBS 2013), „Who Are You?” (tvN 2013), „Cheoyong” (OCN 2014), „Bride of the Century” (CSTV 2014) i „Oh My Ghostess” (tvN 2015).

Wracając do tematu, innymi przykładami na fusion sageuki z fantasy są „The Legend” (MBC 2007) na podstawie legendy o Hwanungu, założycielu narodu koreańskiego oraz „Faith” (SBS 2012), gdzie czarny charakter miał nadprzyrodzone moce, ale wraz z wymienieniem tego tytułu wkraczamy w grupę dram quasi-historycznych o

PODRÓŻACH W CZASIE.

Teoretycznie boom na ten motyw w 2012 roku mógł być efektem wielkiej popularności chińskich dram „Bu Bu Jing Xin” i „The Palace”, ale przecież już w 2003 zdarzyło się „Thousand Years of Love” (SBS), gdzie Sung Yuri przeniosła się z okresu Trzech Królestw do współczesności… Warto zatem wyodrębnić ten motyw jako osobą kategorię, gdyż powstało tego całkiem sporo. Oprócz Sung Yuri do współczesności podróżowali również Yoochun w „Rooftop Prince” (SBS 2012) i Ji Hyun Woo w „Queen In Hyun’s Man” (tvN 2012), a Kim Hee Sun w „Faith” (SBS 2012) i Song Seung Hun w „Dr. Jin” (MBC 2012) w drugą stronę, ze współczesności kilkaset lat wstecz.

Na tym jednak nie koniec trendu time travel, gdyż rożne epoki to jedno, ale mamy jeszcze drugi rodzaj podróży o kilka lat/miesięcy/tygodni wstecz, głównie aby naprawić swoje stare błędy, będąc mądrzejszym o wiedzę z przyszłości – „Nine” (tvN 2013), „Operation Proposal” (CSTV 2012), „Marry Him If You Dare” (KBS 2013) i „God’s Gift – 14 Days” (SBS 2014). Pomimo braku mitologii i fantastycznych stworów trudno nazwać te wszystkie dramy science-fiction, gdyż absolutnie brakuje im logicznych, naukowych wyjaśnień (chyba tylko w „Marry Him If You Dare” był jakiś wehikuł czasu..?). W sumie o wiele prościej jest umotywować podróż w czasie jakimś magicznym przedmiotem…

Dramy z powyższego akapitu mogłabym także wrzucić do innej kategorii, w której

ZWYKŁY BOHATER PRZEŻYWA COŚ NADNATURALNEGO.

W końcu podróż w czasie można dokładnie tak opisać… Ale poza tym chodzi mi o dramy, które tak naprawdę gatunku fantasy nie reprezentują, ale posiadają jakiś nadprzyrodzony element, przez który dodaję odpowiedni tag do recenzji na blogu. Marginalnym przykładem są tytuły, w których główny bohater zyskuje supermoc lub inne zdolności – mieliśmy „I Hear Your Voice” (SBS 2013) z Lee Jong Seokiem, „Iron Man” (KBS 2014) z Lee Dong Wookiem, a w tym roku „The Girl Who Sees Smells” (SBS) z Shin Se Kyung, ale wciąż mimo to dramy o superbohaterach w amerykańskim stylu zdają się być odległą przyszłością…

Nie, w koreańskich dramach bohaterowie mogą co najwyżej doświadczyć zamiany ciał, o ile już nie udają drugiej płci w jakimś gender-bender. Ha Ji Won i Hyun Bin w „Secret Garden” (SBS  2010-11) oraz Shin Hyun Jun i Kim Jung Eun w „Ohlala Couple” (KBS 2013) zamienili się ciałami jako osoby różnej płci, Park Jin Hee i Shim Hye Jin jako dwie kobiety w „Come Back Soon Ae” (SBS 2006), Gong Yoo i Shin jako dwaj mężczyźni w „Big” (KBS 2012), natomiast Shin Ha Kyun odmłodniał w „Mr. Back” (MBC 2014), a Kim Ki Bum urósł w „I Love Lee Tae Ri” (tvN 2012). Tyle tego, a niby niszowy motyw w całym morzu, jakie można znaleźć w gatunku fantasy… Jednak przechodzę już do ostatniej wyodrębnionej przez siebie kategorii. Jeśli mieliśmy przed chwilą zwykłych bohaterów poddanych magicznemu elementowi, musi być też odwrotność –

NADPRZYRODZONE ISTOTY.

Mało bohaterek w dramach może się oprzeć tajemniczemu wybawcy z niewytłumaczalnymi mocami… Mieliśmy kosmitów Kim Soo Hyuna w „You Who Came From The Stars” (SBS 2013-2014) i Jang Geun Seoka w „Alien Sam” (Tooniverse 2006), kostuchę Jung Il Woo w „49 Days” (SBS 2011), syrenę Jo Bo Ah w „Surplus Princess” (tvN 2014) oraz anioły w postaci Kim Sae Ron w „Hi School: Love On” (KBS 2014) i Kim Buma w „Padam Padam” (jTBC 2011-12).

Można ich wszystkich dodać do licznych aktorów grających duchy i gumiho… Jednak wśród bohaterów tego typu prym wiodą wampiry.

Hello Franceska

Zataczamy zatem koło i wracamy do ich tegorocznego trendu, choć naturalnie pojawiali się już wcześniej w dramach – po raz pierwszy w formie spopularyzowanej przez zachodnią popkulturę w sitcomie „Hello, Franceska” (MBC 2005-06) (zdjęcie powyżej). Był też mały eksperyment na kablówce w formie „Freeze” (CGV 2006), ale popularność wampirów na dobre ustalił Yeon Jung Hun w „Vampire Prosecutor” (OCN 2011). Po nim mogliśmy zobaczyć całą ekipę w sitcomie „Vampire Idol” (MBN 2011-12), no i to tegoroczne ożywienie trendu wraz z „Blood” (KBS), „Orange Marmalade” (KBS) i „The Scholar Who Walks The Night” (MBC).

Dobrze jest zakończyć ten tekst zapowiedzią – trend wampirów będzie dalej ciągnął Lee Joon w „Vampire Detective” (OCN 2016).

Reklamy

Written by Miica

Była studentka filologii koreańskiej, wielka fanka koreańskiego kina i dram.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s