Oczekiwania, klątwa sageuka, Yoo Ah In – konferencja prasowa „Six Flying Dragons”

Nigdy nie komentowałam przedpremierowych konferencji prasowych dram (powinnam zacząć?), ale w przypadku „Six Flying Dragons” nagromadziło się kilka ciekawych kwestii…

Wspominam o tej nowej poniedziałkowo-wtorkowej dramie SBSu (premiera w przyszłym tygodniu, 5 października), ponieważ kiedy przeglądałam zdjęcia z konferencji prasowej, towarzyszące im artykuły były nieco inne niż zwykle. Zazwyczaj pisze się o powrotach aktorów lub nadziejach reżyserów/scenarzystów, a jednak w przypadku „Six Flying Dragons” kwestia roli znakomitego Kim Myung Mina została w większej części zepchnięta na bok, kiedy w centrum uwagi stoi nie kto inny, jak Yoo Ah In.

Najpierw pozwólcie na dygresję. Czy jego drugi renesans kariery nie jest ciekawy? Wydawało się kiedyś, że na dobre wskoczył wśród szeregi młodych, zdolnych, popularnych aktorów po sukcesie dramy „Sungkyunkwan Scandal”, a tym bardziej filmu „Punch”, gdzie zdobył uznanie krytyków, ale kolejne dwa lata przyniosły tylko przeciętne projekty, które nie utrzymały poziomu jego krajowej popularności – „Fashion King”, „Jang Ok Jung Lives In Love” oraz film „Tough As Iron”. Pamiętacie ten drugi przełom w postaci „Secret Love Affair”? Jak teraz o tym pomyślę, został zatrudniony w tej dramie, ponieważ poleciła go Kim Hee Ae, która poznała go na planie filmu „Elegant Lies”, gdzie zagrał małą rolę ze względu na reżysera Lee Hana od „Punch”. To dopiero nazywa się mieć szczęście i dobre znajomości! Sukces „Secret Love Affair” pociągnął za sobą angaż w filmach „Veteran” Ryu Seung Wana i „Sado” Lee Jun Ika, ale czy ktoś by pomyślał, że ten pierwszy tytuł wskoczy na 3. miejsce koreańskiego box office wszech czasów?!

Tak więc pierwsza rzecz, jaka rzuca się w oczy w tych wszystkich artykułach podsumowujących konferencję „Six Flying Dragons”, to pytanie czy popularność Yoo Ah Ina odbije się również na tej produkcji? Jakby na to nie patrzeć, pokazywane obecnie w kinach „Sado” korzysta z sukcesu „Veteran”, choć z drugiej strony film i tak był moim zdaniem skazany na sukces ze względu na Chuseok i Song Kang Ho w głównej roli. Mimo to Yoo Ah In dorobił się przydomku 천만배우 – aktor dziesięciu milionów czyli magicznej granicy widzów w kinach, których przyciągnęło dopiero kilkanaście filmów w historii.

Powiem wam, że jednak jestem sceptyczna… Sami aktorzy nie gwarantują sukcesu, szczególnie jeśli trzeba zainwestować pół roku w oglądanie 50-odcinkowego sageuka. Patrzcie na Cha Seung Wona – po variety show „Three Meals a Day” jego twarz była dosłownie w każdej reklamie, ale czy „Hwajung” było równie wielkim hitem? Nie.

Oprócz typowych wypowiedzi dotyczących ciężaru roli Lee Bang Wona, reporterzy nie zapominają o tym, że Shin Se Kyung grająca główną bohaterkę była już sparowana z Yoo Ah Inem w tragicznym „Fashion King”. Zazwyczaj w przypadku ponownych spotkań aktorów na planie mówi się o doskonałej chemii, bo w końcu zdążyli się już dobrze ze sobą poznać, ale nie wiem jak to będzie… „Six Flying Dragons” nie wygląda na dramę, w której romans pełniłby ważną rolę.

To trzeci sageuk tych samych twórców razem z Shin Se Kyung po „Queen Seon Deok” i „Tree With Deep Roots”, tak więc nawet ją wymienia się pośród obsady 믿고 보는 배우 – aktorów godnych zaufania. Sądzę, że niewielu z nas się z tym zgodzi, pamiętając jej tragiczne występy w melodramatach… Ale jak pamiętam, to właśnie w „Tree With Deep Roots” ostatnio podobało mi się jej aktorstwo, nie licząc komediowych „Iron Man” i „The Girl Who Sees Smells”, przy których byłam zaskoczona, że po prostu nie była aż tak beznadziejna.

Podkreśla się pierwszą rolę Byun Yo Hana w publicznej telewizji i trzecią dramę SBSu z rzędu dla wschodzącego aktora Yoon Kyun Sanga, którzy wraz z Yoo Ah Inem i Shin Se Kyung tworzą młodą, eklektyczną jaka na sageuk obsadę, kontrastującą z weteranami Kim Myung Minem i Chun Ho Jinem. O nich nie trzeba wiele mówić i media właśnie tak robią. Jak wspomniałam, głównym obiektem zainteresowania jest Yoo Ah In i wiecie co? Szczerze pragnę, żeby „Six Flying Dragons” było dramą wartą zapamiętania, aby opuścił nas na dwa lata służby wojskowej, będąc na szczycie.

Zachowam jednak dystans. SBS nie ma szczęścia do sageuków, bo „Tree With Deep Roots” sprzed czterech lat jest właśnie ostatnim, który miał zarówno dobra oglądalność, jak i znakomite recenzje. Zdążyłam już użyć podobnych słów do „klątwy SBS” w przypadku sageuków. „Secret Door” pozostawiło po sobie niesmak pomimo równie epickiej obsady z Lee Je Hunem i Han Seok Kyu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s