„My Heart Twinkle Twinkle”, obcięta w połowie drama, która nie mogła zabłyszczeć – tłumaczenie artykułu

Ilu z was w ogóle pamięta, że na początku tego roku była taka drama jak „My Heart Twinkle Twinkle”? Ja sama przypomniałam sobie o niej, odkopując ten artykuł z zakładek. Pomyślałam, że warto będzie podzielić się jego tłumaczeniem – to będzie jedna z tych opowieści ku przestrodze lub w stylu „a nie mówiłam?”.

[Kwiecień, 조혜련 dla TV Report]:

„My Heart Twinkle Twinkle”, która już źle się zaczęło, zostało nakręcone tylko do połowy.  Nie mówiąc już nawet o rozpoczęciu zdjęć, ale drama weekendowa SBSu (scenariusz Jo Jung Sun, reżyseria Oh Se Kang i Kim Yoo Jin), robiąca szum od pierwszej sesji czytania scenariusza, zakończyła się ostatecznie 12 kwietnia na liczbie 26 odcinków. Noise marketing powstający przy gorączkowym planie zdjęciowym nie jest niczym nowym, ale nie istnieje wiele dram, które miałyby aż tak wiele oficjalnych problemów. Poznajmy zatem kontrowersyjną historię „My Heart Twinkle Twinkle”…

Drama jeszcze przed swoją premierą zaliczyła kilka uderzeń w twarz. Produkcja początkowo znana jako „Goddess of Sales, Lee Soon Jung” zaszła nawet tak daleko, jak do wypłacenia zaliczki obsadzonym aktorom, którzy jednak ulegli zmianie. Zatrudnieni w głównych rolach Lee Soon Jin i Chun Woon Taka Kim Jung Eun i Kim Soo Ro w sytuacji, kiedy podpisali już kontrakt, nagle tuż przed sesją wspólnego czytania scenariusza ogłosili, że jest on nieważny.

Wówczas Kim Soo Ro ogłosił poprzez swoją agencję, że z powodu kontuzji odniesionej w trakcie programu „Real Men” kontynuowanie dramy będzie trudne, dlatego rezygnacja z roli była nieunikniona. Kim Jung Eun natomiast nie wyjaśniła powodu zmiany swojego zdania. Producent dramy wspomniał o możliwości wytoczenia sprawy aktorom, ale w końcu zrezygnował z tego i zaczęto od początku, zatrudniając Jang Shin Young i Bae Soo Bina. Obiecano wtedy, że zgodnie z powiedzeniem „po burzy przychodzi spokój”, „odwdzięczymy się widzom dobrą dramą”.

Niestety produkcja nie doznała ulgi. Oczekiwano, że noise marketing będzie miało efekt i zwróci uwagę na „My Heart Twinkle Twinkle”, ale oglądalność posypała się. Już wcześniej pozycja dramy była mniej korzystna niż konkurencyjnego „Legendary Witches”, które zdominowało weekendowy slot, ale zanotowana oglądalność nie sięgnęła nawet połowy swojego poprzednika, „Birth of a Beauty”. Po drugim odcinku raport o wyniku rzędu 2,1%, będącym wśród trzech najgorszych w historii, był dla dramy wielką hańbą. Od tamtej pory nie potrafiono się wznieść ponad tę dwuprocentową poprzeczkę. Z tego powodu, mimo że nie minęło wiele czasu od premiery, zaczęto już przebąkiwać o przedwczesnym zakończeniu. Mimo że tuż przed obcięciem oglądalność trochę wzrosła, podjęto decyzję i 50-odcinkowa drama skończyła się jako 26-odcinkowa produkcja.

Pomimo tego dramatu z oglądalnością, aktorzy byli entuzjastyczni, ale mimo to aktorka Lee Tae Im grająca jedną z trzech głównych bohaterek, drugą córkę Lee Soon Soo, wycofała się z produkcji, tłumacząc się problemami zdrowotnymi. Drama znowu wpadła w wir kontrowersji. Później wyszło na jaw, że w variety show, w którym występowała Lee Tae Im, aktorka zwyzywała inną uczestniczkę, przez co kontrowersje jeszcze bardziej narosły. Po przejściu badań w szpitalu Lee Tae Im na chwilę wróciła na plan, jednakże szum wokół jej osoby nie ustawał tak łatwo i w końcu zrezygnowała. Rozmyślano nad zatrudnieniem innej aktorki do roli Lee Soon Soo, ale w końcu zdecydowano się na wczesne ukrócenie dramy i zrezygnowano z innych rozwiązań.

Ostatecznie dwa dni po wyemitowaniu osiemnastego odcinka „My Heart Twinkle Twinkle” podano do wiadomości mediom, że zdecydowano się na zakończenie dramy wraz z dwudziestym szóstym odcinkiem, który zostanie wyemitowany 12 kwietnia. […] Zapowiadano wcześniej produkcję „ciepłej, wzruszającej dramy”, ale nie mogąc zbudować perfekcyjnego zakończenia, jedyne co pozostało po niej to wspomnienie o kontrowersyjnym serialu oraz wysiłku aktorów.

***

Gdybym miała dodać jeszcze niedługi komentarz od siebie, SBS ogólne fatalnie sobie radzi w tym roku w weekendowym slocie, bo mimo wszystko jest to domena KBSu i MBC. Jednak żadna drama nie miała tak słabych wyników, jak „My Heart Twinkle Twinkle”. Dziwne, że ze wszystkich tytułów akurat najgorzej poszło typowej weekendówce, wprost idealnej dla gospodyń domowych, niemniej kiedy pojawiają się problemy w produkcji jeszcze przed premierą można się spodziewać tylko dwóch efektów – albo druzgocącej porażki, jak w tym przypadku, albo odwrotnie, zainteresowania widzów, choć jest to o wiele rzadsze („I Hear Your Voice”?).

Czy można wynieść jakąś lekcję z historii o „My Heart Twinkle Twinkle”? Tylko tyle, że koreański rynek dram potrzebuje większego zróżnicowania prezentowanych treści oraz zdrowszych warunków produkcji, jak chociażby na jTBC, gdzie kręci się spory zapas odcinków przed premierą w porównaniu do innych stacji. Można sobie jednak gadać, co nie? Póki nie zdarzy się jakiś wielki krach, trudno będzie zmienić coś, co wyewoluowało w przeciągu dwudziestu lat komercjalizacji…

Reklamy