Gdzie leży granica między sławnymi rodzicami, a nepotyzmem? – o problemie Jo Hye Jung

Sprawa być może nie dotarła do waszych uszu, ale w koreańskiej części internetu zrobiła swoją rundkę jako news tygodnia, co dla zwykłych ludzi było pewnie jednorazową rozrywką, ale z drugiej strony uderzyło w młodą aktorkę, która w niczym nie zawiniła. Chodzi o Jo Hye Jung, córkę aktora Jo Jae Hyuna, która występuje razem z nim w variety show SBSu „Take Care of My Dad”.

Fala krytyki zaczęła się w dniu ogłoszenia, że Jo Hye Jung dostała główną rolę w krótkiej webdramie „Imaginary Cat”, która będzie również wyemitowana na antenie telewizji kablowej MBC every1. Pewnie ma to większy związek z tym, że główną rolę męską w tej produkcji gra świeży po wojsku national little brother Yoo Seung Ho, a Jo Hye Jung z pewnością „nie przystaje do niego poziomem”, nie będąc wychudzoną, wymodelowaną przez skalpel koreańską celebrytką. W każdym razie, o dziwo!, nie widziałam komentarzy dotyczących jej wyglądu, a raczej takie, które insynuowały, że casting Jo Hye Jung to wykorzystywanie popularności variety show i/lub wpływ jej ojca.

Zbijmy te argumenty od razu. Podstawową funkcją każdego variety show jest przybliżenie występujących w nich aktorów/piosenkarzy, którzy w porównaniu do komików i innych osobowości telewizyjnych często starają się być tajemniczy, a potem wywracają takie wizerunki do góry nogami poprzez jakiś program rozrywkowy. To naturalne, że kiedy ktoś się stanie popularny, napływa więcej ofert reklamowych i aktorskich. „Take Care of My Dad” nie jest nawet tak popularne w Korei, więc nie ma sensu porównywać Jo Hye Jung do na przykład Song Ji Hyo, która właściwie całą karierę opiera na wpływie „Running Mana”…

Jeśli chodzi o domniemany nepotyzm, to moim zdaniem ludzie szukają dziury w całym i jakiejkolwiek wymówki. Takie sytuacje zdarzają się od zawsze. Dla przykładu scenarzystka makjangów Lim Sung Han pisała role specjalnie dla swojej siostrzenicy Baek Ok Dam, a prezenter telewizyjny Park Chan Min dosłownie skonstruował całą karierę swojej kilkuletniej córki, aktorki dziecięcej Park Min Ha. W przypadku Jo Hye Jung i Jo Jae Hyuna trudno jest mi jednak uwierzyć, że mogliby podobnie kombinować. Powód jest prosty – czy Jo Jae Hyun jest celebrytą? Z pewnością to znany, nagradzany aktor, jednak od tylu lat zajmuje się po prostu swoim rzemiosłem, grając w filmach komercyjnych, niezależnych, dramach i teatrze. Jo Hye Jung sama jest studentką aktorstwa, która zaczynała od niezależnych produkcji studenckich. Jakoś tak nie sprawiają dla mnie wrażenia ludzi, którzy szukają sławy…

Poza tym, przechodząc do najważniejszego pytania, którego nikt nie zadał, bo nie byłoby szumu i rozrywki, dlaczego w ogóle ktoś się obrusza castingiem Jo Hye Jung w webdramie, skoro nawet nie chodzi o Drama Special KBSu czyli telewizji publicznej?! W takim razie powinno się już podnieść alarm w momencie, kiedy dostała rolę w „Because It’s The First Time” obok Minho z SHINee, Park So Dam, Kim Min Jae i Lee Yi Kyunga. No, ale oni nawet razem nie składają się na obecny star power Yoo Seung Ho…

Artykuł, który linkuję na końcu tekstu, jest jednym z najbardziej trzeźwych, na jakie trafiłam na Naverze, ponieważ dyskutuje nad sprawą wtrącania się internautów do decyzji dyrektorów castingów oraz sytuacją dwudziestoletnich aktorek w Korei, których jest jak na lekarstwo. Przytoczone zostały przykłady Suzy i Hyeri, które za każdym razem wzbudzają protesty, kiedy mają na oku jakąś rolę oraz Kim Go Eun, której casting w „Cheese in the Trap” powinien być satysfakcjonujący, a jednak czepiano się znowu, że nie wygląda jak bohaterka ukochanego komiksu. Koreańscy dziennikarze nie mogą pochwalić się obiektywizmem, dlatego byłam zdziwiona tak neutralnym artykułem.

Pomimo moich osobistych uprzedzeń (dodam, że konkretnie do Hyeri w „Answer 1988”, chociaż teraz już mnie to nie obchodzi), puenta tekstu była dla mnie banalna i oczywista, ale mimo to otwierająca oczy – wszystko zweryfikuje czas. Co innego mogą zrobić te dziewczyny i Jo Hye Jung, jak tylko zagrać swoje role i zrobić to dobrze? Tylko szkoda mi potem takich nieprzystających do „złotych standardów” aktorek jak Jo Hye Jung właśnie, która z pewnością jest teraz pod ogromnym wpływem stresu, a sprawa skończyła się tylko na tym, że pod kolejnymi (jakimikolwiek, dodam) artykułami o dramie „Imaginary Cat” dodawany jest tag 조혜정 논란 czyli mniej więcej „skandal Jo Hye Jung”, aby przyciągnąć internautów szukających sensacji. Taki noise marketing.

Źródło: [세계일보]

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s