Pewien czas temu pisałam o debiutanckim albumie Samuela Seo, „Frameworks”, choć pewnie większości mogło to przejść koło nosa. Cóż, nie zrażam się tym, tylko próbuję dalej coś zaszczepić, dlatego zapraszam do przeczytania mojego tłumaczenia wywiadu Hiphopplaya z Samuelem, który został opublikowany na ich stronie 6 listopada. W komentarzach nazywają go „po prostu artystą”…

samuelseo1

Miło mi, proszę o przedstawienie się.

Nazywam się Samuel Seo. Od czasów liceum Hiphopplaya Show lub wywiady waszej strony były czymś, co mogłem tylko oglądać, dlatego prawdę mówiąc, przepełnia mnie wiele emocji, kiedy teraz osobiście udzielam jednego. *śmiech*

*śmiech* Ja z kolei pamiętam Samuela Seo jako niezwykle głębokiego rapera. *śmiech* W każdym razie obecnie moje wrażenie jest całkiem inne…

W porównaniu do kiedyś teraz wiem dokładnie, co chcę robić. Wcześniej zatrzymałem się na tym, jaką mam mieć tożsamość jako raper, ale kiedy dołączyłem do Bigdeal Squads, New Champ hyung wciąż mi powtarzał, że muszę rapować.

Wspomniałeś o Bigdeal i New Champie, dlatego spróbujmy cofnąć się do przeszłości. Jakie było twoje pierwsze spotkanie z New Champem?

*śmiech* Jakkolwiek na to nie patrzeć, New Champ hyung jest moim wybawcą. W czasie, kiedy działałem w Bigdeal, jednocześnie naprawdę sumiennie chodziłem do szkoły, bo chciałem zostać dobrym pianistą. Z tego powodu przyszedłem po raz ostatni pożegnać się ze znanymi mi artystami, ale ostatnio poznana w tamtym momencie osoba była niczym afrodyzjak. Po spotkaniu tamtego hyunga powiedziałem mu, że od teraz będę się go trzymać, a on nagle zabrał mnie na kurczaka. *śmiech*

Tam spotkałem New Champ hyunga. Od pierwszego spotkania mówił mi, żebym dołączył do crew New Block Babyz, a kuszące było wtedy to, że jego pierwszy mixtape był w tamtym momencie najgorętszym krążkiem. *śmiech* W ten sposób dołączyłem do New Block Babyz i zacząłem znowu rapować.

Patrząc na to w ten sposób, New Champ musiał być twoim pierwszym wzorem do naśladowania?

Na samym początku New Champ hyung był osobą, która wysoko ceniła mój rap, ale rok później był również osobą, która go zaczęła krytykować. *śmiech* Mimo, że rapowałem tylko do czasu pójścia do wojska, on bardzo to lubił. Dlatego też na przepustkach wypuściłem jakieś 4 lub 5 mixtape’ów, ale po wyjściu słysząc mnie, zapytał się, dlaczego nagle jestem w tym taki beznadziejny? *śmiech*

Od tamtej pory przyszło załamanie, a comeback stał się prawie niemożliwy, dlatego że dzięki New Champowi powróciłem do hip-hopu, a przez to, że New Champ był najbardziej motywującą mnie osobą, stwierdziłem, że skoro hyung coś mówi, to tak mam robić. Prawdę mówiąc, przez to, że był dla mnie nauczycielem i dobrym hyungiem, wciąż czuję się tak samo wobec niego, ale wtedy załamałem się po usłyszeniu takich słów. *śmiech*

samuelseo2

Czyżby od tamtej pory nastąpiła zmiana w stylu?

Zgadza się. Zapytałem się sam siebie, co w tym momencie wyszłoby mi najlepiej. Prawdę mówiąc, po wyjściu z wojska widziałem wielu naprawdę dobrych raperów. *śmiech* Scena muzyczna zdążyła się bardzo zmienić. Nie wiedziałem, jak mam wygrać z tymi ludźmi poprzez rap. Musiałem znaleźć jakąś specjalność, aby przeżyć.

Przypomina to dramę o dorastaniu. *śmiech* Tak więc w jaki sposób ją znalazłeś?

Spróbowałem wypisać rzeczy, które potrafię dobrze robić jedna po drugiej. Jeżeli znalazłem coś, nie oznaczało to, że miałbym rozwijać tę dziedzinę, ale po prostu próbowałem to wszystko uporządkować. Pomyślałem, że w celu skomponowania piosenki najbardziej niezbędnym elementem nie jest melodia, ale dla niej właśnie powinienem tworzyć muzykę.

Tak właśnie zacząłem komponowanie, ale teraz co będzie tematem piosenki? W tamtym czasie największym trendem były szczególnie teksty polegające na grze słów. Mimo to ja już się tym zajmowałem, więc przez to, że znałem już takie gierki, stwierdziłem, że w temacie tekstu piosenki z pewnością trzeba będzie zawrzeć coś dyferencyjnego, coś co ją odróżni. Tak więc zwyczajnie spisałem moją historię bez żadnych poprawek, niczym dziennik. O co chodzi? Próbowałem już niezdarnie tworzyć grę słów, więc poczułem wtedy, że może lepiej nie zmuszać się do czegoś, czego nie potrafię. *śmiech*

Jaki był powód tego, że wybrałeś karierę rapera?

Pewnie to zauważasz, ale mam bardzo słabą mentalność. Prawda jest taka, że przed dołączeniem do Bigdeal nie miałem żadnych poglądów ani konceptów, jeśli chodzi o rap. Do tego stopnia, że dopiero później poznałem co to rym i flow…

Nie byłbyś zainteresowany hip-hopem, jeśli nie dzięki Bigdeal? *śmiech*

Kochałem bardziej Bigdeal niż sam hip-hop. *śmiech* Po raz pierwszy zacząłem rapować, kiedy zobaczyłem Deal With Us od Mild Beats. Również jeśli chodzi o przesłuchanie do Bigdeal, gdyby się udało, to dobrze, a gdyby nie, to trudno – takie właśnie miałem podejście… *śmiech* Osobami, które zostały wtedy wybrane razem ze mną, były hyung o imieniu Jin Sol, Yoo Soo hyung i mój przyjaciel Yammo. Yoo Soo hyung był niczym liderem nas czterech. Kiedy nagrywał, wzdychnął, patrząc na mnie i zapytał się czy wiem w ogóle, czym jest rym. Spytałem się, co to.

Radząc sobie jakoś niezdarnie, poczułem, że najpiękniej jest, kiedy pozostawia się jakiś byt we wnętrzu iluzji. Działanie w Bigdeal było dla mnie zbyt wielką sprawą. Umiejętności Yammo lub innych hyungów, którzy dołączyli w tym samym czasie, co ja, były znacznie lepsze w porównaniu do moich, tak więc pomyślałem wtedy, że nie przystaję do nich.

samuelseo3

Obecnie Bigdeal rozpadło się, a jego koniec nie był nawet piękny. Jako osoba kochająca kiedyś to crew, jakie masz teraz wobec tego odczucia?

Wciąż są takie same. Cały czas życzę swoim hyungom, żeby wydawali albumy. Odkąd byłem licealistą uważałem, że Dynamite hyung i Dead’P hyung są szczególnie cool, ale teraz po ich odejściu zdaje się, że pozostało tylko uczucie hardcorowego fana. Nawet gdybyśmy się spotkali, do dzisiaj ci hyungowie są dla mnie „prawdziwymi raperami”, Dynamite, Dead’P i Deepflow.

Charakterystyka dwóch crew, do których należysz, bardzo się różni od siebie. GUE jest typowym hip-hopowym crew, natomiast XVOI wydaje się trochę bardziej wszechstronne.

Szczerze, GUE jest na granicy wybuchu. *śmiech* Pewnego dnia należący do nich Champ hyung kazał się zgromadzić w Ilsan, więc tak poznałem to crew, podczas gdy z tymi drugimi jest jak ze spotykaniem się z kumplami z podwórka. Około czternaścioro członków XVOI spotykało się w magazynie na parkingu w Mok-dong. To było nasze nasze miejsce do tatuowania się, nagrywania, a nawet wspólnego grania, kiedy przyniesiono Playstation, więc tak prawdę mówiąc, moi przyjaciele nie są tylko wspólnie ze mną tworzącymi muzykę kolegami. Jest kumpel, który zna się na sztuczkach magicznych, ale także nic nie robiący koledzy. Gdybym miał wskazać jakieś wyjątki, do ekipy z Mok-dong nie należą tylko trzy osoby – Penomeco, który dołączył nieco później, Jin Sol hyung oraz Toy noona.

Toy musiała być w grupie niezwykłym członkiem…

Jeśli chodzi o Toy noonę… *śmiech* To nie była rekrutacja mająca jakiś szczególny powód. Po prostu kiedy nagrywa się z nią, ni stąd ni zowąd jest ciekawie. Kiedy wchodzę do studia i widzę czarnoskórą kobietę… *śmiech*

Przy poprzednim EP dałeś się poznać jako wszechstronnie utalentowany, nowy artysta Samuel Seo. Jaka jest twoja refleksja na ten temat?

Od jakiegoś momentu nie należałem już do hip-hopowej społeczności. Reakcje z ich strony były dla mnie czymś, co mnie przyprawiało niemalże o szaleństwo… Czasami oglądałem jakieś, wysyłając w formie żartu pewne rzeczy najbliższym przyjaciołom, *śmiech* ale tak czy siak jestem osobą, która z premedytacją odsuwa się od feedbacku, a wtedy było to najbardziej nasilone.

Jednakże z jednej strony niczego nie kalkuluję, dlatego kiedy jest bardzo dobrze, modlę się. W tamtym czasie to było prawie jak oderwanie się od internetowej cywilizacji i prowadzenie prawdziwie naturalnego życia. *śmiech* W ciągu ostatniego miesiąca nagrywania albumu nigdzie nie wychodziłem poza udawaniem się do łazienki i nawet brat musiał kupować mi papierosy. Cokolwiek bym tam stworzył w tamtym czasie, było to całkowicie moje, a podczas pracy myśl, że nie ma nikogo, kto by się do mnie odezwał, była bardzo uspokajająca. Dotychczas w swoim życiu nigdy się tak nie czułem jak wtedy. Oczywiście robienie wszystkiego samemu było bardzo irytujące z perspektywy dokończenia albumu. *śmiech*

Zgadza się. Zaczynając od szaty graficznej, a kończąc na koncepcie, sam zająłeś się każdym elementem, więc może dlatego wyrobiłeś sobie wizerunek absolutnie wszechstronnego artysty. Z tym albumem było oczywiście podobnie?

W porównaniu do wcześniejszego, przy tym albumie byłem bardziej dokładny. Jakby na to nie spojrzeć, wszechstronne planowanie było takie samo, jak przy poprzednim albumie, ale jeśli miałbym wskazać różnicę, to tym razem nie wykonałem całej pracy całkowicie sam. Ogólnie postanowiłem o koncepcie, ale jeśli chodzi o resztę, w każdej dziedzinie poszukałem najlepszych moim zdaniem ludzi. Dzięki temu zyskałem o wiele bardziej satysfakcjonujący rezultat. Co więcej, fragmenty, których nie mogły być bardziej udoskonalone, zostały ulepszone nie przeze mnie, ale przez bliskich znajomych. Dla przykładu mówiąc tylko o makijażystce imieniem Min Seok, jak wiecie pracowałem z nią przez cały miesiąc, ale wydaje się, jakbyśmy rozmawiali o pracy przynajmniej 25 godzin na dobę.

Co mogę powiedzieć… Poprzedni album był tworzony w moim czasie wolnym, natomiast obecny album przez to, że nie był owocem tylko mojej pracy, można nazwać pracą, której zostało poświęcone więcej troski. Nawet w kwestii muzyki, żeby znalazło się na nim 14 piosenek, wyrzuciłem ponad 320 innych.

Przy takiej ilości ich organiczne połączenie musiało być wielkim wyzwaniem.

Jeśli spoglądam na siebie trzeźwym okiem, jestem całkowicie bezpłciowym człowiekiem, kiedy chodzi o głos. Wiem, że to nie jest z pewnością żadna zaleta, ale z drugiej strony posiadam taki pozbawiony cech charakterystycznych wokal, że tworząc piosenkę o określonej atmosferze, nie czuć żadnego oderwania. Dlatego też akurat to nie jest moim zmartwieniem.

Poza tym gdyby zabrakło takiego procesu, ten album byłby pozbawiony wartości. Wylałem wiele potu, a także miałem wiele czasu na samo-dyscyplinę, aby sprawdzić, czego mi brakuje. *śmiech*

samuelseo4

Tak jak powiedziałeś, w każdym utworze zająłeś się produkcją artystyczną. Odebrane w procesie twórczym inspiracje wpłynęły na album?

Skomponowałem wszystkie piosenki, a także chciałem je przetworzyć na okładki. Jeśli poprzednio kupiłbym osobiście jakiś obraz lub wykonał pracę jak wskazano, tak teraz chciałem to zrobić nieco inaczej. Potrzebowałem jakiegoś obrazu, zdjęcia, wyrażenia, czegoś takiego i się tym martwiłem, ale mój stylista podpowiedział temat związany z make upem i wtedy pomyślałem, że dobrze będzie, jak umieszczę samego siebie w ramie. Chciałem zyskać lepsze wyniki pracy wraz z myśleniem, że jestem ramą, którą trzeba wypełnić.

Tak to przedstawiłem Min Seok. Co intrygujące, zniszczyła ona wszystko, co uważałem za banalne. Pozbyła się mojego myślenia, że co się stanie, jak umieszczę na okładce make up. *śmiech* Powiedziała, że uwzględni moje opinie, a w najgorszym przypadku po prostu coś stworzy, bazując na nich. Dlatego mówiąc chłodno, nie ma tu intuicyjnie pasujących do siebie muzyki i oprawy graficznej. Jednakże prawdę mówiąc, pasują do siebie stuprocentowo. Znalazł się makijaż interpretujący teksty, a także z pewnością bardzo różnorodne podejścia.

Osobiście uważam, że w porównaniu do poprzedniego albumu ten jest łatwiejszy w odbiorze. Może to dlatego, że brakuje wydumanych tematów? Album jest niczym codzienne życie.

Na początku podczas wybierania utworów, które miały się znaleźć na albumie, postanowiłem zawrzeć chwile, które najbardziej utknęły mi w pamięci z całego życia. Stało się to głównym punktem i z tego właśnie powodu w pewnym momencie mogła się pojawić piosenka o dziewczynie lub też o zdaniu rodziców. Ciągle się martwię, więc nawet kiedy o tym nie myślałem, dołączyłem temat o czasami niezauważalnie przemijających chwilach, a próbując znaleźć pasujący do tego dźwięk, ogólnie pojawiło się takie komfortowe, trochę greasy poczucie.

Minimalizm przemija jako trend. Co o tym myślisz? Jesteś osobą wrażliwą na modę?

Wcale. *śmiech* Prawdę mówiąc, nie słucham często muzyki. Co mogę powiedzieć… Słucham tylko naprawdę wybranych rzeczy, ale nawet one zdają się być stare. Głównie tego, co poznałem w przedszkolu lub podstawówce. Do dzisiaj jednymi z najczęściej słuchanych przeze mnie płyt są pierwsze albumy Slipknot i Deftones. Dlatego staram się komponować muzykę, którą będę mógł słuchać nawet po upływie wielu lat w porównaniu do podążania za jakimiś obecnymi, ekscytującymi dźwiękami.

Obecnie nowi artyści zdają się poruszać nie tylko w hip-hopowych ramach. Oczywiście jesteś jednym z nich, ale dla przykładu słuchając nowego albumu, przyszli mi na myśl specyficzni artyści tacy jak Childish Gambino.

Oczywiście wpływ takich raperów był na mnie niemały, jednak nie ma on swojego źródła w ich muzyce. Paradoksalnie najwięcej inspiracji czerpię z ich wywiadów lub filmów dokumentalnych. Na przykład było tak z moim ulubionym muzykiem MNEK, także z Childish Gambino, ale przede wszystkim największy wpływ zawsze wywiera na mnie Lil Wayne, kiedy obserwuję, jak żyją ci ludzie. Po pierwsze dowolnie, a poza tym nieważne co wyrażają, jeśli to możliwe, chociażby przekazują, próbując wyrazić, co do tej pory przeżyli. Czerpię wielką inspirację, kiedy widzę, że podpierają to dźwiękiem. Tak naprawdę ważne jest, żeby żyć jak oni, a nie tworzyć muzykę jak oni.

Zdaje się, że album spodobał się szerokiej publice ze względu na swój kolor oraz oprawę graficzną. Nie spodziewałeś się takiego odzewu?

W ogóle. *śmiech* Do tej pory ani razu nie odniosłem sukcesu, dlatego w ogóle się tego nie spodziewałem. Teraz po prostu myślę tylko o tym, żeby gromadzić. Chcę wydawać albumy, które przyprawiłyby mnie o satysfakcję, kiedy widziałbym je rozłożone na półce i myślał „A, tyle zrobiłem”.

Wygląda to na optymizm. *śmiech* Nie masz problemu z przetrwaniem jako indie artysta?

Przetrwanie to poważny problem. W rzeczywistości kiedyś wielkim zmartwieniem były dla mnie myśli, że chcę odnieść komercyjny sukces, jeździć fajnym autem i odpłacić się rodzicom. Oczywiście dzisiaj nie jest inaczej, ale paradoksalnie odzyskałem spokój ducha. Ludzie się różnią, więc są przewrażliwieni, nawet dla swoich najbliższych. Też miałem taki okres, w którym największą presję wywierały na mnie pieniądze.

Jeśli teraz mimo wszystko sytuacja nie ulegnie zmianie, postanowiłem szukać przyjemności w drobnych rzeczach. Szczerze myślę, że teraz nie znajduję się w środowisku, w którym wszystkim ludziom może się dobrze wieść. Ale gdybym chciał, poszedłbym do studia, nagrał coś, a obecność moich fanów byłaby moim zdaniem szczęściem.

Można odnaleźć takie odczucia w tym albumie. *śmiech* Generalnie klimat płyty nie jest spokojny, nawet w ostatniej piosence Frameworks jeśli spojrzeć na tekst, daje on filozoficzny niuans motywowi czasu. *śmiech*

To chyba prawda. Jest to album wyrażający moje obecne emocje. Nie mam pojęcia, co wyjdzie w przyszłości. *śmiech*

Jakie są reakcje na główny singiel Make Up Love?

Nie wiem dokładnie, jest to po prostu piosenka, z której jestem zadowolony. Jej oryginał był wolniejszy, a melodia gitary bardziej cicha. Refren też nie był jakiś specjalny, więc melodia nieco się różniła.

Spośród wszystkich moich związków ta piosenka opowiada o dziewczynie, z którą byłem najdłużej, więc co mogę powiedzieć… Jest to piosenka, która ma dla mnie wielkie znaczenie. Będąc z tamtą dziewczyną, żyłem, czując wszystkie rodzaje zazdrości świata i ograniczenia. *śmiech* Naprawdę byłem tak zakręcony na jej punkcie, ale w końcu ją zdradziłem, więc zostałem porzucony. Pozostawiło to całkiem silną traumę. *śmiech* Do jakiego stopnia? Od prawie trzech i pół roku nie było dnia, w którym nie pomyślałbym o niej. Nawet dzisiaj rano naszła mnie taka myśl. *śmiech*

Jednakże wyrażając tę traumę w tak ciemny sposób w piosence, zostałbym osobą, która nie może niczego przezwyciężyć. Co więcej, stałbym się bardziej pochmurny, kiedy jej słucham. Dlatego pomyślałem, że trzeba to zrobić optymistycznie, a rezultatem tego jest dzisiejsza wersja. Jakby nie patrzeć, jej wybór na główny singiel niesie dla mnie ogromne znaczenie, dlatego sprawdzenie reakcji na nią specjalnie mnie nie obchodzi.

Ta osoba ją słyszała?

Byłoby dobrze, gdyby tak. Naprawdę… *śmiech*

*śmiech* Nie znając tła, piosenka jest bardzo żywa i sympatyczna. Taki przynajmniej jest teledysk.

A! Ze wszystkiego najwięcej szumu zrobiła aktorka, która wystąpiła w nim, bo codziennie dostaję kilka wiadomości z pytaniem, kim ona jest. *śmiech* Reżyserem jest hyung o imieniu Kim Hun i nie tylko dobrze oddaje takie emocje, ale jego specjalizacja jest szeroka. To charakter, który na planie zdjęciowym kontroluje wszystko od A do Z. Dlatego mogę zawsze powiedzieć, że jest to naprawdę świetny klip, skoro tak w niego wierzyłem i został nakręcony specjalnie dla mnie.

Tak jak singiel należy to minimalnego popu, z drugiej strony mamy też utwory vintage w postaci Posse lub PR&B takie jak Stay If You Want. Zdaje się, że zamiast czerpać z jednego gatunku, jest to album artysty, którego umiejętności są uniwersalne.

Nie znam się dobrze na gatunkach. „Samuel Seo jest osobą uprawiającą PR&B? Pop?” – ludzie często zadają takie pytania, ale za każdym razem jestem zmieszany. Nie mam dla nich odpowiedzi, bo nie znam się dobrze na tych rzeczach. *śmiech* Po prostu za każdym razem szukam odpowiedniej nuty do każdego tematu. Byłbym wdzięczny, gdyby znalazły się słowa, które mogłyby to opisać.

Osobiście wielkie wrażenie wywarło na mnie Blurred. Czy jest to tekst pisany z punktu widzenia rodziców?

Jeśli tak to odebrałeś, to niezmiernie się cieszę. Ogólnie kierując produkcją nad tym albumem, byłem ciekawy nie tego, jak widzę siebie, ale jak widzą mnie inni. Pomyślałem, że byłoby dobrze, gdybym choć raz przeprowadził taką rozmowę. Dlatego spróbowałem sobie wyobrazić to, jak moi rodzice widzą siebie i mnie, skoro są ludźmi, którzy byli przy moim boku najdłużej.

Kiedy owładnęła mną ta myśl, zacząłem się też zastanawiać czy nie byłem dla nich ciężarem. Moi rodzice bardzo długo byli w różnych związkach i oboje wzięli ślub po trzydziestce, tak więc jakby na to nie patrzeć, najlepszą rzeczą nie były raczej moje narodziny, tak sobie pomyślałem. Dostosowali swoje życia do mnie, więc nie mogli robić, co im się podoba. I tak mój ojciec dobił do sześćdziesiątki. Oboje zapewne w głębi duszy chcieliby żyć jak dawniej, co nie? Co z tego, moja mama nienawidzi tej piosenki. *śmiech*

Do której piosenki jesteś najbardziej przywiązany?

Chyba do When I Grow Up. Byłem dzieciakiem, który ciągle martwił się o siebie. Było to też spowodowane obijaniem się w nauce. Co ciekawe, od dzieciństwa sumiennie wykonywaną rzeczą była tylko gra na pianinie. Jeśli spotkałbyś mnie wtedy, jest to piosenka o tym, co współczesny ja mógłbym sobie powiedzieć. Moim zdaniem nie było to skomplikowane, po prostu co mógłbym sobie z łatwością powiedzieć, dlatego jest to utwór, do którego jestem przywiązany.

Zawarłeś w tym albumie naprawdę dużo historii. W jakim kierunku podążysz przy następnym?

Nie powiem aż do czasu, kiedy zbliży się premiera. Do tej pory zawarłem w albumie wiele swoich doświadczeń, tak więc gdybym znowu miał o tym mówić, mówiłbym o tym samym. Nie podoba mi się to, dlatego poczekam do czasu, kiedy nie przeżyję czegoś nowego. Na razie staram się zbierać różne doświadczenia. Nawet prezes wytwórni Jun Baek hyung powiedział mi, żebym nie siedział w biurze, tylko wyszedł na zewnątrz, obejrzał film, przeczytał książkę, zabawił się i wrócił. Tak więc kiedy to wszystko przeżyję, wrócę i znowu o tym opowiem. Jakby na to nie spojrzeć, jesteśmy podobni z hyungiem pod tym względem, że nie lubimy pracować mechaniczne.

Tak jak powiedział mi Jun Baek hyung, problemem nie jest to, żebym nagrał dobrą piosenkę, ale w jaki bardziej świeży sposób powinienem  znowu przedstawić swoją historię. Dlatego teraz łażę tu i tam.

Wiem, że niedługo będziesz miał showcase.

Odbędzie się 7 listopada w formtecworks w Hongdae. Jest to nowe miejsce i podobno akustyka będzie bardzo dobra. *śmiech*

Jakieś słowa na koniec?

Nie wiem czy mogę tak powiedzieć, ale nie są to puste słowa, tylko z serca, dlatego trudno mi je znaleźć. Drogie Hiphopplaya, *śmiech* od samego początku to wy byliście tymi mediami, którzy przedstawili Bigdeal, również jako pierwsi napisaliście o mnie, a także mój pierwszy obejrzany koncert to był Hiphopplaya Show. Jeśli mam dawać wywiady, zawsze chciałbym dla was, dlatego spełniliście jedno z moich życzeń. Jest to wielka przyjemność. Jeśli ktoś z czytelników myśli podobnie do mnie, zawsze bądźcie pozytywni, chciałem tak dodać randomowo.

Źródło: [차예준 (HIPHOPPLAYA.COM)]

Reklamy

Written by Miica

Była studentka filologii koreańskiej, wielka fanka koreańskiego kina i dram.

One comment

  1. Cieszę się, że wzięłaś się za tłumaczenie tego wywiadu. Jak pisałaś na twitterze, to w głębi duszy miałam nadzieję, że będzie to wywiad właśnie z nim. A tu proszę! Niespodzianka! ;3

    Jaaa~ wychodzi na to, że Samuel jest pozytywnym plackiem, zdolnym, choć nie-super-zdolnym, ale za to samokrytycznym. Jak wywnioskowałam z tego wywiadu, to mimo swoich wad i braków muzycznych (samo to, jak przyznał że niewiele słucha muzyki..), udaje mu się stworzyć coś genialnego a przede wszystkim ta muzyka jest wyłącznie jego, stworzona przez niego i zapracował na nią sam. Stąd mamy odpowiedź, dlaczego nie ma żadnych featów na Frameworks. Moim zdaniem jednak posiada specyficzny głos (pomimo że nie jest mega uzdolniony pod tym kątem) więc zdziwiłam się jego własną krytyką. Rozbroił mnie jego komentarz na temat Toy oraz historia, która kryje się za Make Up Love. Po prostu fajnie dowiedzieć się o nim czegoś nowego. Wydaje się w miarę normalnym artystą, choć wcześniej myślałam, że jest zupełnie inny, bardziej hipsterski i niedostępny.. Sprawia takie wrażenie.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.