Miesiąc zajęło mi napisanie wszystkich podsumowań roku 2015… Żegnam się segmentem, który sprawiał mi najwięcej trudności z powodu mojego osobistego braku zainteresowania oraz obiektywnej nijakości zeszłorocznego kpopu. Ci, których jeszcze lubię, nie zawiedli mnie, a o reszcie nie warto w ogóle wspominać…

Mogłabym dla zobrazowania swojego rozczarowania wrzucić filmiki Soompi prezentujące wszystkie debiuty 2015 roku. I na tym skończyłabym, ponieważ z początku myślałam, że się uśmieję, ale później ze współlokatorką patrzyłyśmy na to wszystko z politowaniem i miejscami niedowierzaniem. Sami zresztą oceńcie obecny stan  kpopowego przemysłu i niech nikt się więcej nie dziwi, że ignoruję rookies:

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

…dobra, jednak nie mogę tak skończyć tego postu, bo byłby to wyraz zgorzknienia, a nie podsumowanie. Co roku wskazywałam na swoich zdaniem najlepszych kpopowych artystów, więc teraz też nie zabraknie tego segmentu, bo nie jest tak, że kpop już w ogóle nie ma niczego do zaoferowania, wręcz przeciwnie. Za każdym razem podkreślałam subiektywność swoich wyborów – tym razem będzie chyba bardziej osobiście niż dotychczas…

W zeszłym roku podsumowanie kpopowe zajęło mi trzy posty dzielące muzykę gatunkowo, ale wtedy pomogła mi w tym wszystkim Kindiemonster. Sama nie ogarnęłabym tego ogromu wydawniczego, ale jako że już opublikowała swoje własne, świetne podsumowanie, zostało mi tylko skromnie dołożyć swoje trzy grosze i zamknąć temat, tak więc wszystko, co chcę powiedzieć, ujmę w tym jednym poście. Jak zwykle wyznacznikiem jest podział na „mainstream” i „underground”. Zaczynamy?

Część I: Kpop

To już chyba piąty raz, kiedy staram się wybrać „najlepszych” w kpopie, ale można łatwo zauważyć, że moje wybory są zawsze mniej-więcej takie same. Stąd te niekończące się zapewnienia o subiektywności wyborów, ale można też spojrzeć na to z tej strony – ci, którzy są dobrzy, zwykle trzymają poziom, a mało kto z czasem rośnie w moich oczach. W tym roku takim wyjątkiem jest wybrany przeze mnie najlepszy boysband. Nie będę się jednak tłumaczyć ze swojej selekcji, raczej czekam na ewentualne komentarze, które uświadomią mi, co mnie ominęło. A teraz przedstawiam swoich własnych „zwycięzców” i „wyróżnionych”.

Najlepszy boysband:

najlepszy boysband

Honorowe wyróżnienie: SHINee, Infinite

Najlepszy girlsband:

najlepszy girlsband

Honorowe wyróżnienie: f(x), Brown Eyed Girls

Najlepszy solista:

najlepszy solista

Honorowe wyróżnienie: Sungkyu

Najlepsza solistka:

najlepsza solistka

Honorowe wyróżnienie: BoA, Taeyeon

Natomiast jeśli chodzi o kategorię najlepszy teledysk, myślę, że tutaj już potrzeba kilka słów więcej… Możecie to nazwać zbiasowaniem, ale mój wybór jest prosty – BTS czyli jedyny boysband, do którego teledysków wracałam. Zresztą właśnie dlatego są jednym z moich artystów roku.

najlepszy teledysk

Fabuła obejmująca I Need U, zwiastun drugiego mini-albumu i w końcu jego singiel Run jest czymś, co można interpretować na wiele sposobów. To było właśnie powodem, dla którego tak często do tego wracałam, ale reszta wyróżnionych przeze mnie teledysków została wybrana z czysto estetycznych powodów. Mocna paleta kolorów, trochę ekscentryzmu i doskonałe kierownictwo artystyczne – znajdziecie wiele wspólnych cech poniższych bardzo dobrych teledysków kpopowych (obrazki są zalinkowane):

BIGBANG - Bae Bae Brown Eyed Girls - Brave New World EXO - Love Me Right fx - 4 Walls Infinite - Bad SHINee - Married to the Music Sungkyu - Kontrol Wonder Girls - I Feel You

Nie będę się rozdrabniać nad muzycznymi trendami, ponieważ szczerze nie czuję się odpowiednią osobą do komentowania tego, skoro zechciało mi się poznać zaledwie ułamek tego, co kpop miał do zaoferowania w 2015 roku. Moje ogólne wrażenia? Dominacja girlsbandów, które z czasem wszystkie wydają się być takie same (nie widzę na przykład wielkiej różnicy między hitami EXID a Mamamoo…) oraz bardzo dobra passa SM Entertainment.

Przyznam, że powoli tracę sympatię do YG Ent. po serii rozczarowań lub muzycznej ciszy, natomiast JYP zawsze jest jak zawsze neutralnie przeze mnie lubiane… Dlatego właśnie chciałabym podkreślić sukcesy SM – wytwórni, o której nie zawsze miałam dobre zdanie, ale w 2015 konsekwentnie wydawali dobry materiał. Nawet krytykowani przeze mnie Super Junior nagrali wreszcie moim zdaniem dobry singiel! Przekonałam się też do Red Velvet… Tylko SNSD rozczarowały mnie miałkością albumu „Lion Heart”, ale ogólnie można podsumować, że 2015 to rok sukcesów muzycznych SMentu, a nie tylko kasowych (choć tych oczywiście również nie zabrakło). Ich artyści składają się na połowę mojego zestawienia kluczowych albumów kpopowych tamtego roku! Prezentuje się ono następująco:

Powstrzymuję się od stwierdzenia, że są to najlepsze albumy, bo wiem, że dużo mnie ominęło z kpopu, aby być jakkolwiek obiektywną, dlatego jest to taka skromna lista albumów „charakteryzujących” 2015. Kto się ze mną nie zgodzi?

Część II: Poza kpopem

W zeszłym roku zdecydowanie preferowałam koreańską scenę hip-hopową w porównaniu do kpopowej, ale też nie jest łatwo ją scharakteryzować, szczególnie że muszę jeszcze wspomnieć o innych gatunkach… „Poza kpopem” to ciężki temat ze względu na swoją obszerność, dlatego też starałam się zrobić podobną selekcję reprezentatywnych albumów osobno hip-hopowych i osobno indie – niekoniecznie najlepszych, ale właśnie wartych przesłuchania…

Zanim jednak do tego przejdę, muszę podkreślić dwa albumy, które zdefiniowały dla mnie rok 2015…

Samuel Seo jest moim odkryciem roku, artystą roku, a „Frameworks” absolutnie ulubionym albumem, gdyż najczęściej go słuchałam ze wszystkiego. Samuel Seo - FrameworksTo oczywiście kwestia gustu, ale kto nie doceni jego oryginalnego podejścia do hip-hopu i R&B, którego nie można porównać do niczego innego? Do żadnych modnych Kendricków, Drake’ów czy Weekndów…

„Frameworks” jest płytą, którą zdecydowanie chciałabym posiadać, chociaż Jay Park - Worldwidegdybym miała podsumować zeszłoroczną scenę hip-hopową i R&B, miano „albumu roku” należałoby się „Worldwide” od Jay Parka. Samuel Seo jest z pewnością bardziej artystyczny, ale Jay Park w genialny sposób obejmuje współczesne trendy, a także może się pochwalić featuringami wielu ważnych koreańskich raperów, dlatego właśnie „Worlwide” może funkcjonować jako ogólny obraz koreańskiego hip-hopu. Oczywiście tego mainstreamowego, ale wciąż nieco bardziej wartościowego niż „hip-hop” popularny wśród koreańskiej publiki, która się zainteresowała ostatnim trendem (patrzę tu w stronę Mad Clowna). You Know to dla mnie jeden z hitów roku i natychmiastowy klasyk, choć pierwsza połowa roku upłynęła pod znakiem Mommae…

W każdym razie oto obiecane (pozostałe) albumy, które warto znać w kategorii hip-hopu i R&B:

Ten drugi gatunek charakteryzuje właściwie tylko Rico (oprócz Samuela Seo oczywiście), ale postanowiłam skupić się na pełnych albumach, a nie jakiś pojedynczych singlach. Niemniej R&B miało bardzo mocną pozycję w 2015 roku dzięki wielu debiutom nowych wokalistów. Spośród nich z pewnością czekam na albumy G.Soula i Deana!

W kwestii pozostałych gatunków – indie, rocka, folku, elektroniki itd. – wybrane przeze mnie albumy roku są mniej liczne, ale też trudno było znaleźć coś charakterystycznego, nieballadowego. Wszystko przesłonili hyukoh z charyzmatycznym wokalistą Oh Hyukiem i ich olbrzymi komercyjny sukces dzięki „Infinity Challenge”. Przyznam, że są w takiej niebezpiecznej sytuacji, w której mogą się przejeść publice lub stać się zbyt popularnymi, żeby wciąż być „fajnymi”, ale kiedy w takich momentach wahania wracam do mini-albumu „22”, znowu przypominam sobie, że mimo wszystko tworzą bardzo dobrą muzykę i nikt nie może im tego odmówić. Oprócz nich wyróżniłabym też następujące albumy:

Myślę, że nie trzeba się więcej roztkliwiać nad szczegółami, bo koniec końców wymieniłam moim zdaniem wszystkie albumy, które jakoś zostają w pamięci po czasie. Powinno to najlepiej charakteryzować rok 2015 pod względem koreańskiej muzyki, a na koniec chciałabym się podzielić jeszcze kilkoma hip-hopowymi singlami, które zrobiły na mnie wielkie wrażenie, ale nie było gdzie o nich wspomnieć. Do następnego!

Reklamy

Written by Miica

Była studentka filologii koreańskiej, wielka fanka koreańskiego kina i dram.

2 komentarze

  1. W końcu ktoś uznaje Baek Yerin! Osobiście ją uwielbiam i bardzo się cieszę, że znalazła się na Twojej liście. :)
    W sumie, zgadzam się z twoim rankingiem. :>

    Polubienie

  2. Dobre podsumowanie! Przez to, że nie musiałaś zaśmiecać się całą muzyką (w przeciwieństwie do mnie lol – sama zgotowałam sobie ten los kkk ), wyszło spójnie i zwięźle. Rookies było pełno, w nowym roku będzie to samo – będzie wiało tanizną. Ciekawe jaki koncept obiorą, bo sexy był dwa lata temu, w poprzednim innocent a teraz? sexy tomboy?

    Zauważyłam też, że na mojej fave-liście k-popów zabrakło nieco BTS, gdzie u Ciebie jest ich o wiele więcej. Poza tym wciąż mam dylemat, czy Rico czy Samuel Seo…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.