Forbidden LoveZnane też jako: Nine-Tailed Fox, Gumiho, Fox With Nine Tails, Gumiho Oejeon, , 九미호外傳

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: thriller, fantasy, romans

Ilość odcinków: 16 x 60 min.

Premiera: 2004

Obsada: Kim Tae Hee, Jo Hyun Jae, Junjin (Shinhwa), Han Ye Seul, Park Jun Seok, Uhm Tae Woong, Lee Hwi Hyang, Kwon Hae Hyo, Kim Ji Woo, Dokgo Young Jae

.

Kiedy gumiho były jeszcze potworami…

„Forbidden Love” znane również jako „Nine-Tailed Fox” obecnie może się wydawać śmieszną, kiczowatą dramą, patrząc na jej bohaterów, którzy wyglądają jak żywcem wyjęci z niskobudżetowej gry RPG, ale sama byłam zaskoczona, jak dobrze mi się oglądało tę dramę. Oczywiście mocno się już zestarzała, tego nie można było uniknąć, ale wtedy w 2004 roku musiała rzeczywiście być ówczesnym blockbusterem w świecie dram…

„Forbidden Love” czerpie z dobrze znanej koreańskiej legendy o Gumiho – kobiecie-lisie o dziewięciu ogonach, która uwodzi mężczyzn i żywi się ich wątrobami – i uwspółcześnia ją, dopasowując do standardów serialu akcji z elementami fantasy. W tej dramie gumiho to osobna rasa istot, która od lat jest w konflikcie z ludźmi. Wielu z nich żyje pośród nich, nie różniąc się niczym w  wyglądzie, ale niektórzy nie potrafią pohamować swojej natury… Policjant Kang Min Woo jest na tropie seryjnych morderstw, które są połączone z handlem organami, ale kiedy pod przykrywką udaje mu się przedostać do organizacji, która wycina wątroby, prawie ginie. Zostaje uratowany przez grupę wojowników gumiho, którzy pilnują porządku tego świata i wychwytują zbuntowanych, którzy są odpowiedzialni za te morderstwa każdej pełni, ale musi zostać zabity, skoro dowiedział się o ich istnieniu. Jednakże w ostatniej chwili wojowniczka Yoon Shi Yeon oszczędza go, kiedy rozpoznaje na jego szyi medalion należący do jej pierwszej miłości z dzieciństwa.

Od tej chwili, kiedy Min Woo dowiedział się o istnieniu gumiho, dostaje zaproszenie, aby dołączyć do specjalnej jednostki SICS, która teoretycznie zajmuje się śledztwami dot. niewytłumaczalnych wydarzeń, ale tak naprawdę ich głównym celem jest pokonanie klanu gumiho zanim on nie zabije wszystkich ludzi. Liderka gumiho z kolei chce żyć w pokoju z ludźmi i dlatego pragnie wynaleźć sztuczną wątrobę, którą będą mogli się żywić, chociaż nie waha się przed niczym, kiedy jej życie jest zagrożone… Min Woo korzysta z pomocy Shi Yeon przy śledztwie, ponieważ na co dzień pracuje jako kuratorka w muzeum. Upewniają się przy tym, że są rozdzieloną parą przyjaciół z dzieciństwa, którzy myśleli nawzajem, że druga osoba zginęła. Przyjaciele naciskają jednak Shi Yeon, żeby jak najszybciej zabiła Min Woo… Całkiem tragiczna z nich para, co nie?

Legenda w wersji dla nowej generacji

Wiele razy to podkreślałam, ale powtórzę po raz kolejny i pewnie nieostatni – uwielbiam „brudne” klimaty thrillerów i kryminałów z lat 90., a „Forbidden Love” w swoim oldskulu nieco to przypomina. Co prawda nie można było liczyć na non-stop akcji, bo mimo wszystko czymże jest stara koreańska drama bez melodramatu? Jednak pierwszy odcinek „Forbidden Love” szczerze mnie zaskoczył. Przymykając oko na nienaturalny wirework, kiczowate kostiumy oraz sceny walki wręcz, które aktorzy w większości wykonywali sami, naprawdę udało się stworzyć mroczny klimat w stylu urban fantasy… Poza tym bardzo przypadły mi do gustu wątki wykorzystujące elementy legendy o gumiho – policja badające seryjne morderstwa, w których ofiary zostawały pozbawione wątrób oraz sam cel gumiho, który nie był oklepaną chęcią panowania nad światem. No co by nie mówić, „Forbidden Love” sprawiło dla mnie wrażenie bardzo nowoczesnego… Gdyby tylko nakręcić taką samą dramę ze współczesnym budżetem i efektami…

Oczywiście należy przymknąć oko na wiele spraw, aby czerpać przyjemność z oglądania „Forbidden Love”, ale kiedy porównać tę dramę z innymi z tego samego okresu, mamy naprawdę dramowy blockbuster (na odpowiednią dla tamtych czasów skalę) ze scenami akcji w każdym odcinku i przede wszystkim dobrym soundtrackiem. Dzięki temu o wiele łatwiej byłoby mi przełknąć nieuchronny melodramat, ponieważ Min Woo i Shi Yeon są stworzeni według modelu Romea i Julii – więcej w ich relacji dramatu i bólu niż rzeczywistego romansu, nie mówiąc już o tym, że to kolejny przypadek pary rozdzielonej w dzieciństwie, która nie mogła o sobie nawzajem zapomnieć… Nie powiedziałabym, żeby Jo Hyun Jae i Kim Tae Hee mieli dobrą chemię, bo tak na dobrą sprawę nie było okazji do popracowania nad nią, kiedy częściej albo walczyli ze sobą (on długo nie znał jej prawdziwej tożsamości przez tę chustkę zakrywającą jej twarz), albo unikali się dla własnego dobra.

Przechodzę w tym momencie do jedynej poważnej wady „Forbidden Love”, której nie można wybaczyć ze względu na rok produkcji – kiepskiego aktorstwa. Wówczas obsada tej dramy składała się z samych nowicjuszy mających na koncie zaledwie kilka mniejszych ról. Kim Tae Hee jest już legendarna w swoim braku umiejętności aktorskich i dopiero od kilku lat znacznie się poprawiła, tak więc „Forbidden Love” to te awkward początki. Han Ye Seul tak samo było uznawana za kiepsko grającą gwiazdkę reklam, ale jej przełom nastąpił znacznie szybciej, bo w 2006 roku dzięki dramie „Fantasy Couple”. Jo Hyun Jae do tej pory uznaję za kiepskiego aktora. Reszta gumiho-wojowników składa się z byłego idola Park Jun Seoka, który jest sympatyczny, ale kiedy trzeba być poważnym, to wychodzą jego braki, Uhm Tae Woonga, który jest bardzo dobrym aktorem, ale tutaj jego rola była najmniejsza z całej głównej obsady i właściwie nie miał czym się wykazać i na koniec Junjina z Shinhwa jako second leada… Ten był najgorszy ze wszystkich. Grany przez niego Moo Young był stoicki, ale zatwardziała mina tak bardzo przyległa do jego twarzy, że każdy wyraz głębszych emocji po prostu mnie raził.

W sumie wiele starszych dram nie prezentuje wspaniałego aktorstwa, może dlatego że kiedyś zieloni w swojej profesji aktorzy dostawali więcej szans na główne role… Nie zaprzeczę, była to dla mnie gratka zobaczyć tyle słynnych obecnie nazwisk w jednej produkcji, ale tym bardziej można się przekonać, że „Forbidden Love” musiało być taką „nowoczesną” dramą dla młodych widzów, dla których nieważne jest aktorstwo, ale idole i efekty specjalne. Pod tym względem rzeczywiście zobaczyłam na ekranie pięknych ludzi w prototypie dramowego thrillera kryminalnego i jestem z tego powodu dość usatysfakcjonowana.

Zdobyte nagrody

2004 KBS Drama Awards:

  • najlepsza nowa aktorka – Kim Tae Hee

Ocena:

Fabuła – 7/10

Kwestie techniczne – 7/10

Aktorstwo – 5/10

Wartość rozrywki – 7/10

Średnia – 6,5/10

Reklamy

Written by Miica

Była studentka filologii koreańskiej, wielka fanka koreańskiego kina i dram.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s