Say Yes

Say YesZnane też jako: Powiedz tak, Sei Yeseu,

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: thriller

Reżyseria: Kim Sung Hong

Premiera: 2001

Obsada: Park Joong Hun, Kim Joo Hyuk, Chu Sang Mi

.

Park Joong Hun był jedną z wielkich gwiazd lat 90., ciesząc się wielkim sukcesem takich filmów, jak „My Love, My Bride”, „Two Cops” lub „Nowhere to Hide”, ale początek nowej dekady przyniósł wielką zmianę. Po graniu głównych ról po tej dobrej stronie w „Say Yes” przyjął rolę seryjnego mordercy u boku Kim Joo Hyuka i Chu Sang Mi, wówczas aktorów głównie telewizyjnych.

Grają oni młodą parę Jung Hyuna i Yoon Hee, którzy po ostatnim sukcesie zawodowym postanawiają wyruszyć w podróż. Podczas postoju Yoon Hee zostaje zaniepokojona ciągle wpatrującym się w nią mężczyzną, a później tego samego człowieka potrącają samochodem, wyjeżdżając z parkingu. Jednak M nie chce od nich nic oprócz podwózki. Zgadzają się na to, chociaż atmosfera jest bardzo nieprzyjemna i napięta… W końcu psychopata pyta się o ich, co myślą o tym, żeby ich zabił.

Nie można uciec od porównań do „Autostopowicza” (1986) w reżyserii Roberta Harmona. Wydaje mi się zresztą, że „Say Yes” mogłoby zostać uznane za remake, chociaż wtedy nie przejmowano  się tym, że kopiowano istniejące już pomysły… W każdym razie Park Joong Hun wciela się w postać przerażającego M, który bez większego powodu postanawia poznęcać się nad parą ludzi. Łapie ich, torturuje, daje ciężką decyzję Jung Hyunowi, kiedy mówi mu, że może przestać go krzywdzić, jeśli sam powie, że ma zabić jego ukochaną, a także jest niezniszczalny niczym Rutger Hauer w swojej roli – wielokrotnie zdaje się, że bohaterowie przynajmniej go zgubili, a on za każdym razem jest ileś kroków naprzód…

„Say Yes” nie jest ambitnym kinem samo w sobie, to po prostu bardzo funkcjonalny thriller, który dostarczy dreszczyku emocji niekończącym się pościgiem i prześladowaniem, ale nie ma w nim żadnej głębszej intrygi. Film broni się jednak intrygującym zakończeniem oraz rolą Park Joong Huna, który był najbardziej opanowanym, a jednocześnie najbardziej przerażającym psychopatą, jakiego widziałam od dawna. Jego przekrwiony wzrok wyrażał wiele i nawet nie potrzebował nic takiego robić, aby wprowadzić poczucie terroru w samochodzie… Naprawdę biję mu brawa uznania. O Kim Joo Hyuku (w swoim filmowym debiucie!) i Chu Sang Mi też nie można powiedzieć niczego złego, ale mimo wszystko w takim filmie jak „Say Yes” liczą się tylko villain i rozlana krew.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s