Powrót do komputera + podsumowanie maratonu filmowego

Tak dobrze mi szło przez cały luty z codzienną publikacją jakiś postów, ale oczywiście ta dobra passa musiała się skończyć, kiedy wyjechałam do Berlina na tydzień, zostawiając komputer w domu (podpowiedź: jutro pewnie pojawi się relacja z koncertu!).

Oczywiście miałam napisać i ustawić automatyczną publikację wpisów, ale bardzo trudno było mi się zebrać i zrobić coś nadprogramowego, na zapas… Z kolei po powrocie walczyłam dzisiaj wieczorem ze słabym połączeniem. Mając takie trzy dni przerwy stwierdziłam, że chyba zakończę w tym momencie maraton filmowy. Nie zmienia to faktu, że wciąż mam kilka tytułów w zapasie, ale z pewnością nie będę dłużej się przygotowywać do codziennych recenzji, co było nie tylko siadaniem i pisaniem, ale również zasiadaniem do oglądania kilku filmów na raz, kiedy ich zapas szybko się skończył.

Jak mi poszło tym razem? Widzę, że recenzje filmów nie są najpopularniejszym segmentem, ale z drugiej strony bardzo trudno byłoby zrobić maraton dramowy, chyba już prędzej jakąś serię artykułów tematycznych. Zaczęłam 27 stycznia, od razu na początku miałam weekendową przerwę z powodu lenistwa, jakżeby inaczej, niemniej przez prawie trzy tygodnie od 1 lutego byłam sumienna. W tym czasie pojawiło się 30 recenzji filmów, w tym 11 na potrzeby artykułu, więc wyrobiłam normę! Do dzisiaj najwięcej odsłon zanotowała recenzja „Mood of the Day”. Ja wiem, że rom-comy są najpopularniejsze…

Pytanie na koniec. Ktoś chce rzucić propozycją filmu, który miałabym obejrzeć zrecenzować? Daję szansę zrobienia zamówienia, jeśli ktoś w ogóle jest zainteresowany (a tak bardzo bym chciała, żebyście byli).

Advertisements

4 myśli nt. „Powrót do komputera + podsumowanie maratonu filmowego”

  1. Ostatnio całkiem przez przypadek natrafiłam na film Way back home -Jib-eu-ro ga-neun gil z 2013. Głupio się przyznać, że o samym filmie nic nie wiem, a zaintrygował mnie jedynie przez grającą w nim Polkę Joanne Kulig. Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić naszych aktorów w azjatyckich produkcjach. Jestem ciekawa czy film jest wart obejrzenia, więc jeśli zainteresuje Cię ta pozycja, to będzie mi miło.
    To mój pierwszy komentarz choć jestem Twoja wierną czytelniczka, bardzo lubię Twoje teksty, recenzje i całą stronę ;) Podziwiam ilość obejrzanych dram i filmów :)

    Lubię to

  2. Leniwe, jak ja <3

    Co do filmów – Socialphobia. Oglądałam, ale zastanawiam się, co (będziesz) sądzisz(ć) o tym filmie, zwłaszcza o obsadzie i granych przez nich postaciach. Szkoda, że recenzje filmów nie mają takiego duzego zainteresowania, co dramy. W sumie jakby nie patrzeć, to tak jakbyśmy porównywali recenzje k-popu z rec. indie.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s