Kolejne 60 koreańskich filmów, które warto znać. Część I: komedie

Prędzej czy później chyba musiało do tego dojść… Lista stu polecanych przeze mnie koreańskich filmów jest według statystyk jednym z najpopularniejszych segmentów na moim blogu, dlatego przygotowałam jej sequel po tym, jak zostałam o to bezpośrednio poproszona w komentarzu.

Teoretycznie taką kontynuacją tematu miała być seria „Koreańskie filmy w kontekście”, ponieważ trudno byłoby mi zaprezentować wam kolejne znakomite filmy. To dla mnie fizycznie niemożliwe, ponieważ widziałam ich prawie 500, ale połowy z nich raczej bym nie polecała. Myślałam, że zagłębienie się w filmowe kwestie zamiast suchego podawania tytułów też będzie się cieszyć popularnością, ale tak nie jest. Zatem pogłówkowałam trochę i zamiast kolejnych 100 koreańskich filmów, które warto znać, druga lista będzie zawierać 60 tytułów. Poza tym nie mogłam się już rozdrobnić gatunkowo, bo wtedy niektóre części listy byłyby pustawe, dlatego też zaplanowałam 5 segmentów, w których połączyłam pokrewne gatunki. Ich zapowiedź macie na samym dole, będę na bieżąco linkować kolejne części, kiedy je napiszę.

Na pierwszy ogień idą tym razem komedie. Chciałabym dodać, iż napisane przeze mnie recenzje filmów w większości ich nie wychwalają, dlatego tym bardziej podkreślam ostatni człon „Kolejnych 60 koreańskich filmów, które warto znać” – podaję filmy, które warto znać, z różnych powodów. Nie jest to równoznaczne z tym czy film mi się naprawdę podobał, czy nie, bo to już kwestia mojego gustu, którego postaram się nie narzucać. Tym razem nie wprowadziłam ograniczenia jak ostatnim razem, że filmy muszą być z XXI wieku – i tak w większości będą, bo jest to związane z ich dostępnością, ale pojawi się też kilka z lat 90.

Wyróżnione dzisiaj filmy warto znać z powodu reżyserów, aktorów lub podejścia do gatunku, ale oczywiście wyjaśnię każdy swój wybór z osobna. Gotowi?

1. „The Quiet Family” (1998)

Reżyseria: Kim Ji Woon

Obsada: Park In Hwan, Na Moon Hee, Song Kang Ho, Choi Min Shik

Dlaczego warto znać? Bo jest to debiut reżyserski słynnego Kim Ji Woona, jedyny film, w którym można zobaczyć razem znakomitych Song Kang Ho i Choi Min Shika oraz dla porównania, że „The Quiet Family” jest koreańską wersją „Rodziny Addamsów”. Tak naprawdę jest to bardzo powierzchowne stwierdzenie, niemniej film jest czarną komedią lub horrorem komediowym, zależnie od spojrzenia na to. Trup ściele się gęsto, ale bohaterowie raczej nie mają zamiłowania do makabry jak Addamsowie.

Attack the Gas Station!2. „Attack the Gas Station!” (1999)

Reżyseria: Kim Sang Jin

Obsada: Lee Sung Jae, Yoo Oh Sung, Kang Sung Jin, Yoo Ji Tae

Dlaczego warto znać? Bo to kultowa w Korei komedia, która stała się wielkim hitem pomimo prawie nieznanej wówczas obsady i doczekała się sequelu w 2010 roku. Fabuła jest prosta – czwórka przyjaciół napada i okupuje stację benzynową przez całą noc, ale tyle się w tym filmie dzieje, że aż można się w tym doszukiwać drugiego dna i głębszych odniesień lub potraktować po prostu jako nieco anarchistyczną rozrywkę.

The Foul King3. „The Foul King” (2000)

Reżyseria: Kim Ji Woon

Obsada: Song Kang Ho, Jang Jin Young

Dlaczego warto znać? Bo to niespodziewanie drugi największy koreański hit kinowy 2000 roku (po „Joint Security Area” Park Chan Wooka) oraz tytuł, który był przełomem zarówno dla reżysera Kim Ji Woona, jak i grającego główną rolę Song Kang Ho. Filmy sportowe zazwyczaj nie odnoszą sukcesu w Korei, ale ta intrygująca komedia o wrestlingu jest czymś… dziwacznym, trudnym do opisania i niezmiernie interesującym.

Guns & Talks4. „Guns & Talks” (2001)

Reżyseria: Jang Jin

Obsada: Shin Hyun Jun, Shin Ha Kyun, Jung Jae Young, Won Bin

Dlaczego warto znać? Bo to według mnie jeden z najlepszych filmów Jang Jina oraz dla niewyobrażalnej obecnie obsady gwiazd. Film zapowiadał się na komedię sensacyjną, ale jak zawsze Jang Jin oczarowuje nieszablonowością swoich dzieł i w tym obserwujemy codzienność grupy płatnych morderców, jak gdyby była to najzwyklejsza profesja na świecie.

5. „Volcano High” (2001)

Reżyseria: Kim Tae Gyun

Obsada: Jang Hyuk, Shin Min Ah, Kwon Sang Woo, Gong Hyo Jin, Kim Soo Ro

Dlaczego warto znać? Znowu dla obecnie gwiazdorskiej obsady. „Volcano High” to tak głupi film, że aż fajny. Bitwa o panowanie nad szkołą i efekty specjalne w sztukach walki są niemal jak żywcem wyjęte z mang shounen, ale wbrew pozorom jest to rzadkie w koreańskich produkcjach. Najlepsza rekomendacja? Amerykański dubbing MTV, który wykonali raperzy, m.in Lil’ Jon i Snoop Dogg. Nawet jeśli poszatkowali „Volcano High” i zrobili z tego coś zupełnie innego.

Sex Is Zero6. „Sex Is Zero” (2002)

Reżyseria: Yoon Je Gyun

Obsada: Lim Chang Jung, Ha Ji Won

Dlaczego warto znać? Bo Koreańczycy zrobili swoje własne „American Pie” i tak dobrze im się udało, że „Sex Is Zero” jest jedynym nieamerykańskim filmem wymienianym na listach najlepszych z gatunku. Tytuł doczekał się sequelu w 2007 roku, a jego reżyser Yoon Je Gyun jest obecnie znany jako twórca wielkich koreańskich blockbusterów.

Arahan7. „Arahan” (2004)

Reżyseria: Ryu Seung Wan

Obsada: Ryu Seung Bum, Yoon So Yi, Ahn Sung Ki

Dlaczego warto znać? Bo to film Ryu Seung Wana, a on nie ma słabych dzieł na swoim resume. „Arahan” jest komediowym filmem akcji, w którym bohater zdobywa mityczne moce, więc przy tak dobrym reżyserze, jak Ryu Seung Wan, choreografia walk, efekty i obsada (Ryu Seung Bum!) zdecydowanie podnoszą poziom filmu, który w innym wypadku mógł się stać kolejną „chińską bajką”.

8. „Someone Special” (2004)

Reżyseria: Jang Jin

Obsada: Jung Jae Young, Lee Na Young

Dlaczego warto znać? Bo znowu Jang Jin i jego jedyne podejście do komedii romantycznej, które oczywiście bardzo się różni od innych z gatunku. Oboje odtwórcy głównych ról zdobyli za nie nagrody, a film otrzymał status kultowego w Korei. I jest to debiut filmowy Ryu Seung Ryonga!

Like a Virgin9. „Like a Virgin” (2006)

Reżyseria: Lee Hae Young & Lee Hae Jun

Obsada: Ryu Deok Hwan, Baek Yoon Shik, Kim Yoon Seok

Dlaczego warto znać? Bo jest to debiut reżyserski świetnych Lee Hae Younga („The Silenced”) i Lee Hae Juna („Castaway on the Moon”), scenarzystów powyższego „Arahan”. Film został doceniony przez krytyków nagrodami za scenariusz, reżyserię i rolę Ryu Deok Hwana, która jest jedną z najoryginalniejszych w koreańskim kinie – gra otyłego chłopca mającego ojca-alkoholika, który jest wielkim fanem Madonny i żeby zebrać pieniądze na operację zmiany płci, startuje w zawodach koreańskich zapasów ssireum.

Detective K10. „Detective K” (2011)

Reżyseria: Kim Seok Yoon

Obsada: Kim Myung Min, Oh Dal Soo, Han Ji Min

Dlaczego warto znać? Bo zrobiła się z „Detective K” bardzo dochodowa franczyza. Poważny aktor Kim Myung Min okazuje się być znakomity w każdym gatunku, a film ucieka od stereotypu Sherlocka i Watsona tym, że grany przez Oh Dal Soo sidekick jest tak naprawdę równorzędnym bohaterem, który często góruje nad głównym, nie mówiąc już o samym aktorze.

Twenty11. „Twenty” (2015)

Reżyseria: Lee Byung Hun

Obsada: Kim Woo Bin, Kang Ha Neul, Junho z 2PM

Dlaczego warto znać? Bo to wielki hit i rzadki w Korei przedstawiciel gatunku coming-of-age. Nie mówiąc już o jego popularnej, młodej obsadzie… To komedia, która do końca pozostaje komedią, a poza tym bardziej skupia się na bromance niż romansach (choć liczyłam, że wyjdzie z tego komedia romantyczna!).

Muszę nieskromnie przyznać, że jestem bardzo usatysfakcjonowana z tego, jak wyszła pierwsza część listy „Kolejnych 60 koreańskich filmów, które warto znać”, ponieważ zauważcie jak bardzo różnorodne komedie podkreśliłam – mamy tutaj sageuk, komedię romantyczną, komedię erotyczną, czarną komedię, komediodramat, coming-of-age, film sportowy, sensacyjny i sztuki walki! A mówi się, że Koreańczycy to tylko filmy kryminalne i thrillery…

Gdybym miała jeszcze wspomnieć o tytułach, które nie znalazły się na liście, „Going By The Book” (2007) jest ciekawym pomysłem na anty-tezę heist movie, Kim Sang Jin („Attack the Gas Station!”) miał również wiele innych komediowych hitów, takich jak „Kick the Moon” (2001) lub „Jail Breakers” (2002) oraz istnieje w Korei cała tradycja komedii gangsterskich, ale jeszcze nie widziałam tych najsłynniejszych, więc nie będę się wypowiadać. To zresztą temat na „Koreańskie filmy w kontekście”.

Jaka jest wasza ulubiona koreańska komedia? Czy są jeszcze jakieś tytuły, o których nie wspomniałam ani tu, ani w poprzedniej liście, a powinnam była?

_____________________________

100 koreańskich filmów, które warto znać.

Inne części:

Część I: blockbustery
Część II: wojenne
Część III: kryminalne
Część IV: komedie romantyczne
Część V: thrillery/horrory
Część VI: melodramaty/romanse
Część VII: komediodramaty/komedie
Część VIII: historyczne
Część IX: gangsterskie
Część X: dramaty

Kolejne 60 koreańskich filmów,
które warto znać.

Inne części:

Część I: komedie
Część II: blockbustery/sensacyjne/gangsterskie/kryminalne
Część III: komedie romantyczne/melodramaty/romanse
Część IV: thrillery/horrory
Część V: dramaty

Reklamy

Jedna myśl nt. „Kolejne 60 koreańskich filmów, które warto znać. Część I: komedie”

  1. czekam na kolejne filmy w dziale „thrillery/horrory”, z poprzedniej listy obejrzałem kilka tytułów z czego „Save the Green Planet” i „Bedevilled” mógłbym spokojnie umieścić na liście 100 ulubionych filmów, pozdrawiam i dziękuje!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s