Stare metody vs. gatunkowe nowości – ostatecznie rozwiązaniem wszystkiego i tak jest romans…

Po obejrzanych kilku odcinkach zarówno „Doctors”, jak i „Beautiful Mind”, muszę powiedzieć, że moje wrażenia są już nieco inne niż te pierwsze. Doskonale rozumiem przepaść w procentach oglądalności między tymi dwoma tytułami i trochę żałuję, że narzeka się na brak oryginalności w dramowych scenariuszach, kiedy potem i tak wygrywają właśnie te „nienajoryginalniejsze”.

Jest to krytyka z mojej strony, ale jednocześnie sama dałam się porwać romansowi w „Doctors”, gdzie Park Shin Hye przejawia największą chemię z partnerem, jaką do tej pory u niej widziałam. Dla odmiany „Beautiful Mind” posiada naprawdę interesującą fabułę, która skłania do przemyśleń, do tego jestem fanką thrillerów i Jang Hyuka, który trafił moim zdaniem na najlepszą rolę od czasów „Chuno”, ale nie jest to drama, którą ogląda się lekko, łatwo i przyjemnie. Wydaje mi się, że trzeba być naprawdę zainteresowanym tematem, aby wytrwać do końca odcinka, ale za to jakie to satysfakcjonujące!

To chyba pierwszy raz, kiedy dwie dramy medyczne są emitowane w tym samym czasie, w tym samym slocie, bo to bardziej niszowy gatunek, stąd media wciąż nie odpuszczają porównań „Doctors” i „Beautiful Mind”, które dzieli przepaść. Kiedy tylko trafiłam przypadkowo na artykuł zatytułowany (mniej więcej w tłum.) „Nieważne co by robiły dramy – romans odpowiedzią” (na wszystko…?), wiedziałam od razu, jaka będzie jego zawartość. Można to z łatwością zauważyć na przykładzie tvN jako stacji, która wybiła się na komediach romantycznych. Nieważne jak bardzo eksperymentowaliby w ostatnich czasach z gatunkami („Hidden Identity”, „Memory”, „Pied Piper”…), ich największymi hitami i tak stają się romanse, w których aktorzy przejawiają fantastyczną chemię.

Wyjątkiem dla tej reguły jest „Signal”, które wygrało walkę w slocie z rom-comem „Madame Antoine”. Niemniej jednak mogą się nasunąć pewne wnioski… Po pierwsze, komedie romantyczne w większości są banalne i nieoryginalne, ale nie ma bardziej wciągających dram. Może dlatego zróżnicowanie gatunkowe to wciąż rzecz niszowa? Co z tego, że mamy jakąś skomplikowaną sprawę morderstwa? Między jednym dreszczykiem emocji, a drugim potrzeba jeszcze motylków w brzuchu i gęsiej skórki (patrz: „You Who Came From The Stars”)! „She Was Pretty” wygrało z „The Village”, kiedy merytorycznie wcale nie jest to drama warta tak wielkiego szału (ktoś jeszcze o niej pamięta?). Innym przykładem jest emitowane właśnie „Lucky Romance”, które cierpi z powodu zmęczenia materiału – Hwang Jung Eum trzeci raz z rzędu w podobnej roli. Pomimo tego prowadziło wśród dram środowo-czwartkowych.

Myślę jednak, że bardziej niż rom-comowe wątki liczy się ogólnie chemia między obsadą. Można do tego podpiąć nie tylko tę romantyczną, ale również napięcie między protagonistą i antagonistą, bo niejedna drama zyskała popularność dzięki swojemu czarnemu charakterowi (bo przypisywać sukces „Remember” parze Yoo Seung Ho z Park Min Young…? Nie…). Ale wiecie co tak naprawdę powinno determinować o popularności dram? Oczywiście wszystkie te czynniki razem wzięte, ale ostatnio ważna jest również główna bohaterka. Chyba mijają już czasy, kiedy wystarczyło, że główny bohater był cool. Teraz również główna bohaterka musi się spodobać Koreankom, mieć potencjał na bycie girl crush, co ostatnio jest modne w tym kraju i to właśnie jest wskazywane jako jedna z głównych przyczyn, dlaczego „Doctors” jest popularne, a „Beautiful Mind” nie. Park Shin Hye w roli Yoo Hye Jung potrafi zdobyć fanki, natomiast Park So Dam w swojej roli jest niejako irytująca, mimo że osobiście oczy zasłania mi nieco moja ogromna sympatia do niej samej jako aktorki.

Źródła:

  • 드라마는 뭐니뭐니해도 로맨스가 답? (@TV Daily)
  • 먹히는 드라마의 조건…‘뷰마’엔 없고 ‘닥터스’엔 있다 (@경향신문)
Reklamy

3 myśli nt. „Stare metody vs. gatunkowe nowości – ostatecznie rozwiązaniem wszystkiego i tak jest romans…”

  1. Coś w tym jest, że jakby drama nie była dobra, to romansidło zawsze wygrywa. Ile bym nie próbowała oglądać ambitniejszych dram, jakis thrillerów czy sensacyjnych to nigdy nie wytrwam do końca, bo jak to tak bez love story. Nie ma czym się zachwycać. Do tego mam amerykańskie seriale, żeby w nich oglądać lepsze rzeczy. Może teraz mi się zmieni, bo Wanted mnie zachwyciło i może wytrwam do końca. A jeśli chodzi o Doctors i Beautiful Mind, to jak na razie nie zaczęłam tego pierwszego, bo nie mogę się pozbyć mojej wielkiej wieloletniej niechęci do Park Shin Hye. Ale myślę, że spróbuje obejrzeć z jeden odcinek jak się skończy. A jeśli chodzi o Beautiful mind, to zaczęłam właśnie dla Jang Hyuka, I jak mnie boli, że drama ma taki świetny scenariusz, doświadczonego aktora, ale taką dziewuszkę dali na główną, że wygląda bardziej na jego córkę. I Boże jaka ona durna jest cały czas. O wiele lepiej by pasowała do Hyuka ta jego narzeczona. Chociaż najlepiej by było bez żadnego wątku romantycznego. Przecież i bez tego byłoby fascynujące. Strasznie mi to psuje oglądanie dramy, która i tak jest trudna do oglądania, przez te wszystkie medyczne zwroty i ten ciężki klimat.

    Lubię to

  2. Moim zdaniem BM jest o wiele ciekawszą dramą pod względem fabularnym a 8 odcinek ( a także zapowiedź 9) pokazuje, że będą iskierki w relacji Terminator i Kopciuszek. Doctors – jest dramą wtórną, która w całości bazuje na popularności PSH. O ile bardzo lubię KRW, to w roli lekarza Hyuk go bije na łeb i szyje. Naprawdę nie bardzo pojmuję dlaczego tak niską ogladalność ma BM – stanowczo na to nie zasługuje, a Doktorzy – kolejna drama przeceniona, w której, co ciekawe, wszystkie pielęgniarki są seksi i młode, lekarze w wieku licealnym, a lekarki potrafią 12 godzin pracować w szpilkach na nogach.

    Lubię to

    1. Jestem na szóstym odc. BM i ósmym Doctors, co zdążyłam dzisiaj obejrzeć przed pracą. Doctors jest wtórne, co do tego nie ma wątpliwości, ale z drugiej strony jakoś tak przywodzi mi na myśl New Heart, dzięki któremu zakochałam się w Ji Sungu – kompletnie nie pamiętam, co się w ogóle działo w tej dramie, ale sympatyczne postacie zapadły mi głęboko w pamięć. W tym przypadku pewnie będzie podobnie. Nie potrafię połykać Beautiful Mind z równą szybkością, ale poświęcam odcinkom o wiele więcej uwagi. Cieszę się, że przynajmniej koreańskie media ją doceniają, bo gdyby miała i słabą oglądalność, i słabą opinię, to byłabym naprawdę zirytowana.

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s