Goksung

GoksungZnane też jako: Lament, The Wailing, The Strangers, Gokseong, 곡성

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: thriller

Reżyseria: Na Hong Jin

Premiera: 2016

Obsada: Kwak Do Won, Hwang Jung Min, Kunimura Jun, Kim Hwan Hee, Jang So Yeon, Chun Woo Hee, Kim Do Yoon

.

Na Hong Jin z pewnością dołączył do ścisłego panteonu współczesnych koreańskich reżyserów, którzy specjalizują się w thrillerach. Od Park Chan Wooka, Bong Joon Ho i Kim Ji Woona różni go tylko tyle, że jego kariera nie trwa jeszcze dekady, ale już od debiutu wykazuje równą, bardzo wysoką formę. Najlepszym dowodem na to jest właśnie „Goksung” – jego powrót po sześciu latach od „The Yellow Sea” i do tego film bez Ha Jung Woo lub Kim Yoon Seoka, mimo że aż by się prosiło o zrobienie trylogii na miarę filmów Park Chan Wooka o zemście.

Recenzowany film odchodzi od gatunkowego standardu, z jakim kojarzone jest koreańskie kino, wkraczając na terytorium horroru, choć to też jest ambiwalentną kwestią. Z pewnością nie można oczekiwać, że pojawią się długowłose zjawy i inne takie… Akcja rozgrywa się w tytułowej mieścinie Goksung, co w jęz. koreańskim oznacza również jęki, zawodzenie. Głównym bohaterem jest miejscowy policjant Jong Goo (Kwak Do Won), który bada sprawę tajemniczych i bardzo krwawych morderstw. Sprawa jest naprawdę skomplikowana – podejrzewa się działanie trujących grzybów, ludzie przypominają wyglądem zombie, a miejscowa ludność wskazuje na tajemniczego Japończyka mieszkającego w lesie, który rzekomo uprawia jakieś szatańskie czynności. Jong Goo nie potrafi rozwiązać tej sprawy i robi się coraz bardziej zdesperowany, kiedy jego własna córka Hyo Jin (Kim Hwan Hee) zachowuje się jak opętana. Wtedy do akcji wkracza szaman Il Kwang grany przez Hwang Jung Mina.

Prowincjonalny thriller przechodzący w horror przy obecności niewytłumaczalnych mocy nadprzyrodzonych i szamańskich rytuałów – brzmi znajomo, chociażby za sprawą zeszłorocznego „Fatal Intuition”. Należy jednak odciąć „Goksung” od takich porównań, ponieważ kunszt reżyserski i scenopisarski Na Hong Jina naprawdę robi różnicę.

Film powinien być już nazywany klasykiem. Licząca około dwóch i pół godziny produkcja dosłownie zachodzi za skórę, wodząc za nos widza, który nawet w ostatnim akcie jest bezradny niczym główny bohater i nie ma pojęcia, co się tak naprawdę dzieje, ponieważ każdy trop okazuje się być mylący. „Goksung” zawiera kilka naprawdę niepokojących, brutalnych scen, ale ogólnie jest filmem z rodzaju slow burn, który niepostrzeżenie wywołuje ciarki zamiast podnosić poziom adrenaliny szybką akcją. Właściwie tylko dwie sceny zwiększają tempo filmu – szamański egzorcyzm Il Kwanga oraz oczywiście finał. Reszta filmu jest względnie „spokojna”, ale to powierzchowna obserwacja. Reżyser Na Hong Jin zdradził w wywiadzie, że jego głównym pomysłem na fabułę było niewytłumaczalne, ciągle czające się w cieniu zło, które nie daje spokoju… Z całą pewnością udało mu się uchwycić ten abstrakcyjny koncept, dlatego należy się „Goksung” miejsce wśród klasyków koreańskich thrillerów.

Warto przy tym zauważyć, że nie jest to film, który polega na star power swoich aktorów. Hwang Jung Min zawsze gwarantuje widzów w kinie, jednakże co ciekawe, gra on tutaj zaledwie rolę drugoplanową, pojawiając się po raz pierwszy dopiero w połowie, a dla Kwak Do Wona, który wcielił się w policjanta Jeon Jong Goo, jest to de facto pierwsza główna rola w karierze. Obecna na wszystkich materiałach promocyjnych Chun Woo Hee pojawia się zaledwie na góra kilkanaście minut jako kluczowa, choć tajemnicza i niewytłumaczalna „postać”, a na ekranie tak naprawdę najczęściej widać obok Kwak Do Wona japońskiego weterana Kunimurę Juna, który przyprawia o dreszcze dosłownie w każdej swojej scenie. Genialny angaż!

„Goksung” jest filmem, w którym dosłownie wszystko – aktorzy, reżyseria, zdjęcia, muzyka – składa się na organiczną całość. Nic nie odwraca uwagi od głównego zamierzenia filmu, jakim jest obraz czającego się zła i niepokoju. Na Hong Jinowi udała się naprawdę trudna sztuka.

Zdobyte nagrody

2016 Korean Film Shining Star Awards:

  • najlepsza nowa aktorka – Kim Hwan Hee

2016 Director’s Cut Awards:

  • najlepsza reżyseria

2016 Sitges International Fantastic Film Festival:

  • najlepsze zdjęcia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s