seria-whispering-corridors

Demony szkoły, te codzienne i nadprzyrodzone – o serii „Whispering Corridors”

Azjatyckie długowłose zjawy będące wizytówką kinematografii wielu krajów w tym zakątku świata są obecne również w koreańskich horrorach, ale chyba nie można powiedzieć, że są one tak popularne jak japońskie lub tajskie odpowiedniki… Zawsze mi się wydawało, że horrory w Korei imitują filmy sąsiednich krajów, z wyjątkiem oczywiście mariaży gatunkowych, które są ich specjalnością… Nie można odmówić inspiracji, ale wytworzyła się przynajmniej jedna tradycja, wizytówka tego gatunku w Korei – seria filmów pod szyldem „Whispering Corridors”, której poszczególne części spotkały się z różnym sukcesem.

Przed pierwszym „Whispering Corridors” w 1998 roku horror był w Korei gatunkiem niszowym. Co prawda od zawsze istniał, nie jest tak, że nagle ta seria otworzyła zupełnie nieznane wrota, ponieważ mamy w koreańskim folklorze całkiem bogate źródło nadprzyrodzonych zjaw mogących budzić grozę – chociażby zawistne dusze, które nie mogą znaleźć spokoju lub gumiho, piękne kobiety-lisy o dziewięciu ogonach pożerające męskie wątroby. Co więcej, jeden z najważniejszych filmów w historii koreańskiego kina w ogóle jest właśnie na pograniczu thrillera i horroru – mowa o „The Housemaid” (1960) Kang Ki Younga, które doczekało się w 2010 remake’u w reżyserii Lim Sang Soo z Jeon Do Yeon w tytułowej roli.

"The Housemaid" (1960)
„The Housemaid” (1960)

Lata 90. przyniosły jednak znaczne zmiany dla koreańskiego kina, które stawało się coraz bardziej komercyjne… Z początku nie wiązało się to z dobrymi rezultatami, a tylko bezmyślnym i często również nieudolnym małpowaniem Hollywood, ale wkrótce nowi, młodzi twórcy zaczęli osiągać to, czym obecnie koreańskie kino może się szczycić – własnymi sposobami odświeżali znane schematy.

Pomysł na „Whispering Corridors” był bardzo dobry. Odświeżono znany od dawna motyw dusz, które mszczą się na żywych za wyrządzone im krzywdy, umiejscawiając akcję w żeńskiej szkole. Przypominało to japońskie „Gakkou no Kaidan” (1995), ale temat był lotny ze względu na popularne w Korei legendy miejskie. Nie omieszkano przy tym dość otwarcie skrytykować skostniałego systemu edukacji, w którym nauczyciele zachowują się jak dyktatorzy wymagający maksimum efektów od uczniów. Pojawia się w „Whispering Corridors” kilka scen przemocy nauczyciela, dość trafnie przezywanego Mad Dog, wobec głównej bohaterki, które są nawet szokujące, przez co wielu widzów i krytyków doszło do pięknie ujętego wniosku – po co zjawy w „Whispering Corridors”, kiedy widzimy w tym filmie całkiem realny horror szkoły?

"Whispering Corridors" (1998)
„Whispering Corridors” (1998)

Film stał się niespodziewanie drugim największym hitem kinowym 1998 roku w Korei, pomimo nieznanej obsady i debiutującego reżysera. Na dobre wprowadził horror do filmowego mainstreamu w Korei i zapoczątkował serię kolejnych filmów nazywanych potocznie „Whispering Corridors” od tytułu oryginalnej produkcji, ale są one niezwiązanymi ze sobą historiami, które mimo to mają kilka wspólnych punktów – kolejne pokolenia debiutujących aktorek w obsadzie, osadzenie fabuły w żeńskiej szkole oraz zemstę ducha jednej z uczennic. Każdy też eksplorował inny rodzaj dramatu, jaki rozgrywa się w koreańskich szkołach…

Już rok później powstało „Whispering Corridors Second Story – Memento Mori” (dosłowny tytuł) w reżyserii duetu, który chyba zrobił największą karierę ze wszystkich reżyserów filmów wchodzących do serii – Min Kyu Donga („All For Love”, „Antique”, „All About My Wife”, „Horror Stories”, „The Treacherous”) i Kim Tae Yonga („Family Ties”, „Late Autumn”). Na tle innych filmów „Memento Mori” jest najmniej straszne, wręcz trudno nazwać tę produkcję horrorem w takim rozumieniu, jakie jest potoczne, no i nie powtórzyła takiego sukcesu komercyjnego, co poprzednik, choć stała się kultowym tytułem wśród młodych filmowców. Powody są doskonale widoczne – kreatywność twórcza w warstwie wizualnej i bardzo mocno zarysowany wątek lesbijski, zdaje się, jeden z pierwszych takich w koreańskim mainstreamie. „Memento Mori” jest też jednym z najlepiej zagranych filmów, gdyż to właśnie w tej produkcji debiutowały takie aktorki, jak Park Ye Jin, Kim Gyu Ri czy Gong Hyo Jin!

"Memento Mori" (1999)
„Memento Mori” (1999)

Cztery lata później, w 2003 roku świat ujrzał trzeci film z serii, który obrał całkowicie inny kierunek. „Wishing Stairs” jest chyba najpopularniejszą częścią wśród fanów horrorów, gdyż najbardziej przypomina współczesny slasher z licznymi jump scares i opętaniem jednej z bohaterek, która idzie na krwawe łowy. Co ciekawe, wyreżyserowała ją kobieta, Yoon Jae Yeon, ale moim osobistym zdaniem był to mało udany zlepek klasycznych zagrań z innych horrorów z bardzo popularną obsadą ulzzangów (Song Ji Hyo i Park Han Byul w rolach głównych), która jednak czysto aktorsko była nienajlepsza (i wciąż taka jest…).

"Wishing Stairs" (2003)
„Wishing Stairs” (2003)

„Voice” z 2005 znowu było zwyżką formy w górę, jeśli chodzi o stronę artystyczną i uznanie krytyków, ale seria zaczęła tracić na popularności… Zaoferowano ciekawą perspektywę głównej bohaterki, którą tym razem nie była ofiara gnębiona przez ducha, ale sam duch dziewczyny, która nie ma pojęcia, jak w ogóle zmarła, ale znowu głównym zarzutem przeciętnego widza był mały dreszczyk, jaki „Voice” mogło w ogóle wzbudzić. Może dlatego dopiero seria przystopowała na aż cztery lata, aby w 2009 spróbować jak na razie z ostatnim w serii „A Blood Pledge”? Ten film jednak jest najbardziej sztampowy ze wszystkich pięciu, a żadna aktorka z głównej obsady (Oh Yeon Seo, Son Eun Seo, Jang Kyung Ah, Song Min Jung) nie zyskała dzięki niemu większego rozgłosu.

„Whispering Corridors” pomimo swoich wzlotów i upadków jest serią, która wywarła spory wpływ na późniejszych koreańskich przedstawicieli gatunku. Przede wszystkim zawiera szeroki komentarz społeczny dotyczący paradoksalnie wąskiego motywu szkoły i był trampoliną do dalszej kariery sporej ilości znanych obecnie aktorek oraz reżyserów. Jest to chyba najdłuższa koreańska seria filmowa, gdyż w tym kraju raczej niechętnie powstają sequele.

Źródła:

  • The Socially Concious Horrors of Whispering Corridors (@YumCha!)
  • „Strach ma skośne oczy. Azjatyckie kino grozy” aut. Krzysztofa Gonerskiego

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s