Nightmare

nightmareZnane też jako: Koszmar, The Horror Movie Game, Scissors, Gawi,

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: horror

Reżyseria: Ahn Byung Ki

Premiera: 2000

Obsada: Kim Kyu Ri, Ha Ji Won, Choi Jung Yoon, Yoo Ji Tae, Yoo Jun Sang, Jung Joon, Jo Hye Young

.

Ha Ji Won krótko po debiucie znana była jako „królowa horrorów”, natomiast reżyser Ahn Byung Ki wyspecjalizował się wyłącznie w tym gatunku, choć współcześnie zabrakło już dla niego miejsca w Korei i tylko odgrzewa stare kotlety w Chinach. Podchodziłam więc do „Nightmare” z lekkim rozbawieniem… Początek ubiegłej dekady obfitował w najróżniejsze próby z horrorami, najwyraźniej na fali popularności „Whispering Corridors”, ale trend szybko się wypalił na kilku rozczarowujących filmach. Ten akurat jest jedynym znanym mi koreańskim teen slasherem… To nie mogło się dobrze udać.

Kim Kyu Ri, znana zresztą z pierwszego filmu „Whispering Corridors”, gra popularną Hye Jin, wokół której zaczynają się dziać nadprzyrodzone rzeczy. Spotyka się więc po czasie ze swoimi dawnymi znajomymi ze studiów i wszyscy wspominają introwertyczną i mroczną Eun Joo (Ha Ji Won), która na chwilę dołączyła do ich kliki, ale popełniła samobójstwo. W niechronologiczne, choć w tym wypadku po prostu chaotyczny sposób zostaje nam zasugerowane, że być może samobójstwo dziewczyny wcale nie było samobójstwem i dlatego mści się właśnie na kręgu byłych studentów – prawniku Jung Wooku (Yoo Jun Sang), zazdrosnej o Hye Jin Sun Ae (Choi Jung Yoon), która po tym tragicznym zdarzeniu wyjechała do USA, kulawym robotniku Hyun Junie (Yoo Ji Tae), bezczelnym filmowcu-playboyu Se Hunie (Jung Joon) i aktorce Mi Ryung (Jo Hye Young).

„Nightmare” jest do bólu przeciętnym filmem. Nie jest aż tak zły, żeby popadać w śmieszność, ale jest po prostu uosobieniem największej przeciętności w horrorach, ponieważ kompletnie nie wprowadza niczego nowego. Eun Joo wraca jako typowa długowłosa zjawa znana z japońskich produkcji, po kolei każdy bohater zostaje zabity, z czego tylko pierwszy „wypadek” był jakkolwiek spektakularnie nakręcony, a nudne sceny obyczajowe przyprawione są wyskakującym duchem z zakamarków, który nie ma żadnej funkcji poza tymi parosekundowymi jump scares. Liczyłam, że będę się dobrze bawić przy oldskulowym kiczu, ale zostałam po prostu znudzona długimi dialogami o niczym konkretnym, kiepskim aktorstwem i śniętą główną bohaterką.

Nie wiem czy końcowy zwrot dotyczący prawdziwych okoliczności śmierci Eun Joo kogoś naprawdę zaskoczy… Uważam to raczej za reżyserską wpadkę, że an pewien czas duch szykujący dla bohaterów tytułowy koszmar zostaje zepchnięty gdzieś na dalszy plan. Tak samo materiał filmowy jako dowód z miejsca zdarzenia – raczej nie przypomina to found footage, które wyewoluowało w osobny podgatunek horroru, bo jest nieudolnie nakręcony w sensie niemożliwe, aby jedna osoba fizyczna takie ujęcia mogła złapać. Te i inne wpadki tylko sprawiają, że można westchnąć nad „Nightmare”, a później właśnie takie pozycje trafiają na polski rynek, a nie naprawdę zasługujące na to filmy…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s