2016-london-korean-film-festival

Zapowiedź 2016 London Korean Film Festival – dla porównania…

Pamiętam, kiedy parę lat temu natrafiłam na jeden z blogów filmowych o tematyce azjatyckiej informującym o najróżniejszych wydarzeniach kulturalnych z tym związanych, które odbywały się na terenie całej Wielkiej Brytanii. Poczułam wtedy lekkie ukłucie zazdrości, że u nas w Polsce azjatyckie kino jest niszą ludzi, którzy poznają ją głównie za pośrednictwem internetu i torrentów. Na szczęście sytuacja ta zaczęła się ostatnio zmieniać…

Będąc wciąż w temacie zeszłotygodniowej drugiej edycji Warsaw Korean Film Festival, chciałabym porównać to raczkujące przedsięwzięcie z uznanym już festiwalem, aby być może nakreślić obraz, jak dobrze mogłoby być w przyszłości w naszym kraju, jeśli chodzi o promocję koreańskiego kina. Zdaję się sobie sprawę z wielkiej bariery, jakimi są ograniczenia festiwalu non-profit w porównaniu do wielkiej imprezy, która zarabia na sponsorach, karnetach i wejściówkach, niemniej przyjrzenie się programowi tegorocznego London Korean Film Festival daje wiele pomysłów na to, jak można by zorganizować taką imprezę…

Najpierw garść podstawowych informacji – tegoroczna edycja jest 11. organizowaną przez tamtejszy odpowiednik Centrum Kultury Koreańskiej. Festiwal rozciąga się od 3 do 27 listopada, choć tak naprawdę na miejscu w Londynie trwa około dwa tygodnie, natomiast w innych miastach Wielkiej Brytanii organizowane są dodatkowe pokazy filmów od 18 do 27.11 – w Sheffield, Manchesterze, Nottingham, Glasgow i Belfaście.

Program obfituje w aż kilkadziesiąt (!) wyświetlanych tytułów, a niektórym pokazom towarzyszą sesje Q&A z reżyserami i aktorami. Wśród zaproszonych gości znaleźli się m. in. reżyserowie Lee Kyung Mi, Kim Sung Soo, Lee Chang Ho, Lim Soon Rye, czy aktorzy Jung Woo Sung i Baek Yoon Shik. Temu drugiemu został poświęcony cały blok „Actor Focus” ujmujący jego długą karierę jako character actor. I tak z jego filmografii wybrano do programu „Inside Men” (2015), „The Taste of Money” (2014), „Art of Fighting” (2006), „The Big Swindle” (2004) i „Save the Green Planet!” (2003). Szkoda, że zabrakło „Tazza: The High Rollers” (2006), ale w sumie w tamtym filmie pierwsze skrzypce grali Jo Seung Woo i Kim Hye Soo…

Baek Yoon Shik w "Save the Green Planet!"
Baek Yoon Shik w „Save the Green Planet!”

Drugim bardzo ważnym segmentem 2016 London Korean Film Festival jest spojrzenie na życie Koreanek oczami koreańskich reżyserek, a więc szeroko pojęte kobiece kino, które, trzeba przyznać, nie jest tak częste… Festiwal otworzy niedawno recenzowane przeze mnie „The Truth Beneath”, a wśród innych filmów znajdzie się też „Crush and Blush” tej samej reżyserki, „Cart” (reż. Boo Ji Young), „Helpless” (reż. Byun Young Joo), „Take Care of My Cat” (reż. Jung Jae Eun) czy „Forever the Moment” (reż. Lim Soon Rye).

Oprócz tego będzie można zobaczyć przegląd hitów ostatnich dwóch lat (jak ja bym chciała zobaczyć „Asura: The City of Madness” w kinie, mimo że wyniki box office nie nastrajają pozytywnie…), oczywiście filmy niezależne, zresztą „Yourself and Yours” Hong Sang Soo będzie zamykało festiwal (a pojawiło się też w programie Festiwalu Pięciu Smaków!), a także klasyki, animacje, dokumenty i filmy krótkometrażowe. Innymi słowy jest to wielki zakres, który możecie poznać szczegółowo tutaj:

kccuk-lkff16-touring-schedule-02

Kiedy tak na to wszystko patrzę, nie mówiąc już o towarzyszących spotkaniach, wywiadach i wykładach, nabieram ogromnej ochoty, aby rzucić się na wycieczkę do Londynu… Marzy mi się, aby coś takiego (lub podobnego) doświadczyć kiedyś w Polsce. Myślicie, że dałoby radę, aby tak rozwinąć Warsaw Korean Film Festival, mimo że jest to darmowe wydarzenie?

Źrodło:

Jedna myśl nt. „Zapowiedź 2016 London Korean Film Festival – dla porównania…”

  1. Myślę, że z całą pewnością za kilka lat doczekamy się festiwalu na miarę Londyńskiego, choć zapewne z mniejszą ilością wywiadów i gości z Korei :) Uważam, że póki co to i tak dużo, że mamy taki festiwal, gdzie jeszcze jakieś 6 lat tamu, gdy mówiłam, że oglądam i interesuje się kinem azjatyckim, w tym głównie koreańskim to patrzono na mnie co najmniej dziwnie i puszczano głupie żarty typu: „Tym z Korei Północnej czy Południowej…” Dziś gdy kogoś poznaje i temat schodzi na kino, prawie nikogo już nie dziwi moje zainteresowanie, a często słyszę pytanie ” A co ostatnio oglądałaś :) ?” Żałuje, że festiwal odbywa się tylko w Warszawie, myślę, że to mógłby być dobry pomysł, gdyby w większych miastach w Polsce w tym samym czasie w kinach pojawiło się kilka pozycji z festiwalu, wtedy dostępność do niego była by większa, bo nie każdy może pojechać do Warszawy na kilka dni, nawet jeśli jest wielkim pasjonatem Korei ;)
    Na razie pozostaje nam cieszyć się z tego co mamy i odkładać na wycieczkę do Londynu :)

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s