A Blood Pledge

A Blood PledgeZnane też jako: Krwawa przysięga, Schody życzeń 5, Whispering Corridors 5: A Blood Pledge, A Blood Pledge: Broken Promise, Suicide Pact, Yeogogoedam 5: Dongbanjasal, 여고괴담 5: 동반자살

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: horror, szkolny

Reżyseria: Lee Jong Yong

Premiera: 2009

Obsada: Oh Yeon Seo, Son Eun Seo, Song Min Jung, Jang Kyung Ah, Yoo Shin Ae

.

Kiedy dochodzi do piątej części jakiejś serii, nie można liczyć na wiele, ponieważ kojarzy się to z brakiem artyzmu i tylko jawnym dojeniem pieniędzy z wykorzystanego już do cna pomysłu. „Szybcy i wściekli 5” są wyjątkiem tej reguły, rozniecając jeszcze bardziej zainteresowanie tą sensacyjną serią, ale nie można mieć żadnych złudzeń w przypadku „Whispering Corridors”. Być może cień nadziei daje fakt, że czwarte „Voice” było całkiem dobre, ale cztery lata po tym filmie i jedenaście od czasu premiery pierwszego, powstało sztampowe „A Blood Pledge”, które stało się kiepskim schyłkiem słynnej serii, nie zapadając w pamięć i nie rozwijając niczyjej kariery.

Ogólne założenie fabularne jest całkiem niezłe, ale wykonanie nie wzbudza większych emocji. Film owiany jest tajemnicą – otwiera się sceną, w której grupka licealistek – Yoo Jin (Oh Yeon Seo), So Yi (Son Eun Seo) i Eun Young (Song Min Jung) – ślubuje popełnienie wspólnego samobójstwa, ale później się okazuje, że zginęła inna, Eon Joo (Jang Kyung Ah), która chciała się wpasować do grupy. Szkoła huczy od plotek, a dziewczyny chodzą zestresowane, starając się nikomu, nie wyjawić, co się naprawdę wydarzyło. Dopiero pojawienie się żądnego zemsty ducha Eon Joo i śledztwo jej młodszej siostry Jung Eon (Yoo Shin Ae) doprowadza je na skraj.

Stopniowe odkrywanie prawdy stojącej za domniemaną przyjaźnią dziewczyn było całkiem interesujące, ale niestety zostało okraszone najbardziej banalnymi straszakami czyli duchem Eon Joo wyskakującym dosłownie zewsząd i nierobiącym kompletnie nic poza napędzaniem stracha widzowi (w teorii) i zapowiadaniem jakiegoś większego zła. Im dalej, tym bardziej film męczy swoją powtarzalnością i jedynym, ostatnim wabikiem pozostaje Oh Yeon Seo w roli ambitnej Yoo Jin – chyba pierwszej takiej prawdziwej antagonistki spośród wszystkich filmów z serii, która nie jest duchem.

Wydaje mi się, że za klęską „A Blood Pledge” stoi fakt, iż wiele już w koreańskim kinie pokazywano niesprawiedliwości, przemocy i wad tamtejszego systemu nauczania, tak więc nie został temu filmowi żaden nowy aspekt społeczny do rozpatrzenia i wpadł w kategorię zwykłego szkolnego straszaka. Zresztą rok wcześniej niespodziewanym hitem stało się „Death Bell”, a ile można powtarzać tą samą formułę tylko z innymi aktorami? „A Blood Pledge” jest tylko przeciętnym filmem. Ktoś spodziewał się czegoś więcej?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s