White Tower

White Tower

White TowerZnane też jako: Behind the White Tower, Inside the White Tower, Hayan Geotab, 하얀 거탑

Na podstawie: japońskiej powieści „Shiroi Kyoto” autorstwa Yamasaki Toyoko

Gatunek: medyczny

Ilość odcinków: 20 x 70 min.

Premiera: 2007

Obsada: Kim Myung Min, Lee Sun Gyun, Lee Jung Gil, Kim Chang Wan, Byun Hee Bong, Cha In Pyo, Song Sun Mi, Kim Bo Kyung, Lim Sung Eun, Jung Han Young, Han Sang Jin, Ki Tae Young, Park Hyuk Kwon, Kim Yong Min, Kim Min Joo, Jang Hyun Sung

.

O szpitalnej korupcji i początku „trendu”

„White Tower” jest uznawane za chyba najznakomitszą koreańską dramę medyczną, a paradoksalnie zawiera głównie to, co doprowadza widzów do białej gorączki w każdej innej odsłonie – korupcję, szpitalną politykę i absolutnie zero romansu. Taki sageuk w kitlach…

Kim Myung Min wciela się z bezkompromisowego lekarza Jang Jun Hyuka, który pragnie za wszelką cenę wspiąć się jak najwyżej w szpitalnej hierarchii. Jest niezwykle utalentowany, aż chciałoby się krótko określić go mianem medycznego geniusza, ale „White Tower” nie jest o magicznych rękach, które leczą, ale o jego ogólnej postawie, która została skontrastowana z lekarzem-idealistą Choi Do Youngiem (Lee Sun Gyun), który przez to właśnie zamiast awansować siedzi w laboratorium nad badaniami. Główny bohater jest po prostu zawsze przekonany o swojej racji, choć jednocześnie kiedy zajdzie taka potrzeba, nie unosi się dumą i pada na kolana. Tak się właśnie dzieje, kiedy myśli, że jest murowanym kandydatem na stanowisko dyrektora oddziału chirurgii po przejściu na emeryturę poprzedniego, ale przełożeni nie są tacy skłonni oddać mu w ręce tej posady i przez chwilę grozi mu przeniesienie do innej placówki lub inny rywal, amerykański lekarz No Min Guk (wydłużone cameo Cha In Pyo).

„White Tower” kreśli obraz wzlotu i upadku Jang Jun Hyuka (dokładnie w tej kolejności) w przeciwieństwie do większości dram medycznych, w których bohaterowie rozwijają się w poważanych specjalistów lub chłodni geniusze miękną pod wpływem miłości i stają się bardziej „ludzcy” w stosunku do pacjentów. Drugim ważnym wątkiem dramy staje się więc długi proces sądowy wytoczony przeciwko głównemu bohaterowi, który zrzucił los pacjenta na niedoświadczonego lekarza i przyczynił się swoim zaniedbaniem do jego śmierci. Kończy się to w sposób w sumie przewidywalny, ale karma w końcu dosięga amoralnego lekarza, sprawiając, że „White Tower” ostatecznie nie jest takie depresyjne, jak może się wydawać. Jednak nie można mu odmówić chłodnego, kąsającego realizmu, przez co długie debaty starych lekarzy, którzy dawno dorwali się swoich pozycji, nie są złem koniecznym, jak to w innych dramach, ale organiczną częścią całości. Podkreślam po raz kolejny – „White Tower” nie jest dramą, w której istotną rolę odgrywają same sceny operacji i związany z nim zastrzyk adrenaliny lub historie pacjentów tygodnia. Jest to drama o szpitalnej polityce i chyba jedyna, jaka może zaimponować. Może dlatego od 2007 roku wybuchła ponowna moda na dramy medyczne (których było kilka w latach 90.), tyle że w każdej z nich łapczywi wysokich pozycji lekarze nie są protagonistami, a przewidywalnymi antagonistami?

Uniwersalna historia

Drama jest adaptacją japońskiej powieści z lat 60. „Shiroi Kyoto”, która doczekała się rodzimego filmu, dwóch dram, a także nieoficjalnej adaptacji tajwańskiej w postaci serialu „The Hospital”. Był to pierwszy projekt PD Ahn Pan Seoka od czasu zostania freelancerem nieprzypisanym do żadnej stacji telewizyjnej i aż dziwne, że pomimo takiego wielkiego sukcesu wśród krytyki i pośród widzów (oglądalność nie do końca odzwierciedla kultowości tego tytułu…) reżyser zniknął na tyle lat, zanim nie powrócił triumfalnie do jTBC („A Wife’s Credentials”, „Secret Love Affair”).

Dla mnie to niezwykle intrygujące, że po ponad półwieczu fabuła „Shiroi Kyoto” jest wciąż aktualna, ale chyba nic nie jest tak uniwersalne jak pragnienie zdobycia coraz większej władzy? Może to przemawiać zarówno na korzyść, jak i niekorzyść „White Tower”, chociaż przyznając, że nie jest to oryginalna drama per se, jest warsztatowym majstersztykiem, poczynając od skupionej reżyserii, po brak niepotrzebnych scen komediowych (chociaż niektórzy nazywają ten serial satyrą… może jest mimowolnie?), dramatyczną muzykę, zresztą wielokrotnie parodiowaną, aż w końcu do aktorstwa, które jest najmocniejszą stroną tej dramy. Czy można w ogóle spodziewać się czegoś słabego po Kim Myung Minie i Lee Sun Gyunie? Grający mentorów Kim Chang Wan i Byun Hee Bong również znakomicie wykorzystują swoje talenty, o których można czasem zapomnieć, oglądając przeciętne dramy z nimi. Jedynym zarzutem, jaki można postawić „White Tower” to występ zielonego wówczas Ki Tae Younga w roli lekarza Yeom Dong Ila, który się staje się świadkiem w procesie Jang Jun Hyuka. Taka ważna rola, a zagrana w sposób sztywny i aż bolesny do obserwacji! Nie umniejsza to jednak mojej ogólnej ocenie za aktorstwo, które jest w tej dramie porywające.

„White Tower” jest jedną z tych sztandarowych dram dla tych, którzy szukają czegoś innego niż romans. Trochę szkoda, że sama medycyna ustępuje miejsca polityce, niemniej jest to drama czysto gatunkowa, jakich mało.

Zdobyte nagrody

2007 MBC Drama Awards:

  • Top Excellence dla Kim Myung Mina
  • Golden Acting Award dla Lee Sun Gyuna
  • PD Award dla Kim Chang Wana

43rd Baeksang Arts Awards:

  • najlepsza reżyseria
  • Top Excellence dla Kim Myung Mina

2007 Grimae Awards:

  • najlepszy aktor – Kim Myung Min

2008 Producer’s Awards of Korea:

  • najlepszy aktor – Kim Myung Min

Ocena:

Fabuła – 8/10

Kwestie techniczne – 8/10

Aktorstwo – 10/10

Wartość rozrywki – 7/10

Średnia – 8,25/10

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s