100 koreańskich dram, które warto znać. Część III: sensacyjne/kryminalne/thrillery

Prawdę mówiąc, trochę zapomniałam o tych swoich listach Top 100, ponieważ rozstałam się na chwilę ze swoim bazgrolnikiem, w którym planuję takie rzeczy. Wczoraj wróciłam do starych notatek i odkryłam, że właściwie mam gotową całą serię artykułów, tak więc powracam szybciutko z pierwszą z pozostałych części, moją ulubioną – dramami szeroko pojętej akcji.

Dramy sensacyjne, kryminalne, thrillery… Wszystko, co tylko trochę odchodzi od koreańskiego romantyczno-melodramatycznego standardu niezmiernie mnie ekscytuje, bo to chyba musi być to dorastanie z amerykańskimi proceduralami… Oczywiście wątki romantyczne są w koreańskiej telewizji nieodłączne i amerykańskim tropem z sukcesem podążało tylko OCN za czasów swojej świetności i świeżości, kiedy tylko zaczęło produkować więcej dram na fali sukcesu „God’s Quiz”. Pomyśleć, że tym sukcesem było uzyskanie 1% oglądalności…

Obecnie koreańskie dramy są coraz bardziej zróżnicowane gatunkowo, szczególnie te z telewizji kablowej, dlatego nieco z łezką w oku patrzę na tytuły sprzed kilku lat, które ówcześnie wydawały mi się wielkimi majstersztykami, a obecnie wręcz boję się na nie spojrzeć drugi raz, aby nie zniszczyć swoich pięknych wspomnień… Złotym standardem jest i pozostanie dla mnie „Iris”, dosłownie szósta czy siódma drama, jaką widziałam w życiu, która wywarła na mnie niezapomniane wrażenie zważywszy na to, że wcześniej widziałam tylko i wyłącznie koreańskie komedie romantyczne i może jakieś japońskie dramy z policjantami. Zanim jednak przejdziemy do tego blockbustera, na początek coś skromnego „sprzed ery Iris”:

15. „Time Between Dog and Wolf” (MBC 2007, 16 odcinków)

Time Between Dog and Wolf

Obsada: Lee Jun Ki, Nam Sang Mi, Jung Kyung Ho

Dlaczego warto znać? Bo to jedyna taka produkcja „sprzed Iris”, jaką znam i jaka naprawdę daje radę pomimo braku wielkiego budżetu czy imponujących planów zdjęciowych i efektów specjalnych. Są sceny akcji, są rozdzieleni kochankowie, agenci NIS, tajski gang i podwójna tożsamość, ale przede wszystkim warto znać tę dramę dla ról Lee Jun Ki i Jung Kyung Ho.

16. „Iris” (KBS 2009, 20 odcinków)

Iris

Obsada: Lee Byung Hun, Kim Tae Hee, Jung Joon Ho, Kim So Yeon

Dlaczego warto znać? Bo to pierwszy taki blockbuster w historii Korei, który niczym hollywoodzka produkcja doczekał się całej franczyzy, która niestety nie przystaje do oryginału. Szpiedzy z obu Korei, terroryzm, bohater-uciekinier, kultowa baddass rola Kim So Yeon, znakomita jakość produkcji jak na tamte lata, powrót Lee Byung Huna do telewizji po latach, na co znowu się nie zanosi… Wszystko w tym jest kultowe. Po prostu nie potrafię powiedzieć, na co dokładnie należy zwrócić uwagę, bo „Iris” jest po prostu częścią mojej młodości i późniejszego wyczekiwania na każdą, jakąkolwiek sensacyjną dramę w produkcji.

17. „God’s Quiz” (OCN 2010, 10 odcinków)

God's Quiz

Obsada: Ryu Deok Hwan, Yoon Joo Hee

Dlaczego warto znać? Bo to kolejna z „pierwszych dram” – pierwszy koreański serial proceduralny z kablówki. Łączy zbrodnie z elementem medycznym (diagnozą rzadkich chorób charakteryzujących podejrzanych lub ofiary), a mamy do tego ekscentrycznego bohatera w stylu House’a, choć bez jego sarkazmu – niziutki Ryu Deok Hwan jest pewnym siebie geniuszem, który swoimi diagnozami pomaga pani detektyw. Serial doczekał się czterech sezonów.

18. „Vampire Prosecutor” (OCN 2011, 12 odcinków)

Vampire Prosecutor

Obsada: Yeon Jung Hun, Lee Young Ah

Dlaczego warto znać? Bo to już klasyk, jedyna koreańska drama z wampirami poza sitcomem „Hello Franceska”, która spotkała się z sukcesem. Główny bohater jest prokuratorem, chociaż rozwiązuje swoje sprawy niczym detektyw, a przy okazji wampirem, którego moce bardzo się przydają. Niezapomniana rola Yeon Jung Huna, wielki hit OCNu w tamtych czasach, dobre efekty specjalne, dużo nieodpowiedzianych pytań i fani wciąż mają wątłą nadzieję na trzeci sezon…

19. „Special Affairs Team TEN” (OCN 2011, 9 odcinków)

Special Affairs Team TEN

Obsada: Joo Sang Wook, Kim Sang Ho, Jo Ahn, Choi Woo Shik

Dlaczego warto znać? Bo to kolejny hit niesamowitego dla OCN roku 2011… Drama, która uratowała karierę Joo Sang Wooka oraz jest klasą samą w sobie jako serial kryminalno-proceduralny bez żadnych wymyślnych ozdobników w postaci elementów fantasy. Jest brutalnie, ciężko, niczego do końca nie wiadomo, a główny bohater jest lub nie jest psychopatą… Gdzie ten trzeci sezon?!

20. „The Chaser” (SBS 2012, 16 odcinków)

the-chaser

Obsada: Son Hyun Joo, Kim Sang Joong

Dlaczego warto znać? Bo to największy niespodziewany hit, jaki w życiu widziałam – drama, która została na ostatnią chwilę wrzucona do ramówki, bez romansu, bez popularnych gwiazd, a przyniosła Daesanga Son Hyun Joo i zrobiła z niego nową ikonę thrillerów. „The Chaser” wizualnie pozostawia wiele do życzenia, ale scenariusz Park Kyung Soo, który stał się od tamtej pory najlepszym scenarzystą, ośmielę się stwierdzić, jest po prostu wciągający i zaskakująco głęboki jak na historyjkę, która zapowiadała się na zemstę ojca za wypadek córki.

21. „Ghost” (SBS 2012, 20 odcinków)

Ghost

Obsada: So Ji Sub, Lee Yeon Hee, Kwak Do Won, Uhm Ki Joon

Dlaczego warto znać? Bo to dzieło scenarzystki Kim Eun Hee, przed „Signal”, ale po „Sign”, które było innowacyjne, ale padło ofiarą live shooting. Ta drama też właśnie przez to nie wyrabia pod koniec, ale przed tym jest genialnym połączeniem zaskakującej fabuły, dobrej reżyserii i zapadającej w pamięć muzyki. To trochę za dużo, żeby nazwać ją techno thrillerem, ale hakerski motyw dostarczył sporo napięcia.

22. „God’s Gift – 14 Days” (SBS 2014, 16 odcinków)

God's Gift - 14 Days

Obsada: Lee Bo Young, Jo Seung Woo

Dlaczego warto znać? Bo to naprawdę trzymający w napięciu thriller o matce, która próbuje odnaleźć zaginione dziecko. Haczyk w tym, że raz już umarło, a ona przeniosła się w czasie o dwa tygodnie… Pomimo tego elementu fantasy, cała reszta jest absolutnie realistyczna, mroczna, ciężka i ekscytująca, a Lee Bo Young i Jo Seung Woo dają z siebie wszystko emocjonalnie i fizycznie. Pamiętam, jak bardzo cierpiałam, że ta drama nie jest popularniejsza…

23. „Heartless City” (jTBC 2014, 20 odcinków)

Heartless City

Obsada: Jung Kyung Ho, Nam Gyu Ri

Dlaczego warto znać? Bo to drama 10/10, jedyna w swoim rodzaju, która jest absolutnie niedoceniana w Korei, ale przynajmniej jTBC utopiło w niej swoje pieniądze bez mrugnięcia okiem, bo stacja publiczna pewnie by ją ukróciła… W każdym razie Jung Kyung Ho gra tu swoją rolę życia jako wschodzący gangster, który okazuje się być wtyką policji, ale już za długo działa w gangach i zaczyna tracić swój cel. Podobne do „Infernal Affairs”? Z pewnością, ale wcale nie gorsze.

24. „Healer” (KBS 2014-2015, 20 odcinków)

Healer

Obsada: Ji Chang Wook, Park Min Young, Yoo Ji Tae

Dlaczego warto znać? Bo to natychmiastowy klasyk dzięki roli Ji Chang Wooka, która zrobiła z niego gwiazdę akcji, jakim znamy go teraz. Drama jest największą komedią romantyczną ze wszystkich proponowanych dzisiaj, ale jej intryga oraz sceny akcji stoją na wysokim poziomie. To dopiero mieszanka gatunkowa z najemnikiem jako głównym bohaterem!

25. „Bad Guys” (OCN 2015, 11 odcinków)

Bad Guys

Obsada: Kim Sang Joong, Park Hae Jin, Ma Dong Seok, Jo Dong Hyuk

Dlaczego warto znać? Bo nie ma nic „fajniejszego” i bardziej zwracającego uwagę niż grupa kryminalistów łapiąca innych kryminalistów. Tu nie ma miejsce na romanse i bromance… „Bad Guys” jest bezkompromisowym thrillerem i jedyną taką dramą, jaką znam, z ratingiem od 19 lat, a mimo stał się swego czasu największym hitem OCNu w historii. Jest brutalnie i epicko.

26. „Signal” (tvN 2016, 16 odcinków)

Signal

Obsada: Lee Je Hun, Kim Hye Soo, Jo Jin Woong

Dlaczego warto znać? Bo wręcz trzeba! „Signal” nie ma absolutnie żadnych słabych punktów, pomimo bardzo ryzykownego konceptu komunikacji między teraźniejszością, a przeszłością i konsekwentnie zmieniania jej, ponieważ łatwo można wpaść w paradoksy i dziury fabularne. Tych tu jednak nie ma, a na dokładkę można się cieszyć znakomitymi występami aktorów z poziomu filmowego i reżyserią PD Kim Won Seoka, który nie zrobił z tej dramy ani ekstrawaganzy efektów specjalnych, ani niczego zbyt mrocznego, ani nieznośnie melodramatycznego.

27. „38 Task Force” (OCN 2016, 16 odcinków)

38 Task Force

Obsada: Seo In Guk, Ma Dong Seok

Dlaczego warto znać? Bo na chwilę obecną jest to największy hit OCN w historii, a sporo kamieni milowych tej stacji telewizyjnej umieściłam na liście. Jedyna koreańska caper drama i doskonała rola Seo In Guka, który mógł się nią bawić do woli.

Jak widzicie, prawie wszystkie wspomniane dzisiaj dramy są z ostatnich lat. Wydaje mi się, że kiedyś po prostu nie produkowano tzw. genre dramas, bo nawet jeśli zdarzały się dramy, w których bohaterowie byli np. agentami (w 1998 roku blockbuster „White Night 3.98” był wielką klapą), to i tak w głębi duszy były to iście koreańskie melodramaty. Obecnie aż się prosi o jakiś zastrzyk oryginalności… Stacje eksperymentują do tego stopnia, że OCN przestało już być królestwem kryminałów, bo to w siostrzanym tvNie pojawiło się przecież przełomowe „Signal”. Tak czy siak mnie taki obrót spraw cieszy, bo po prostu takie sensacyjne lub kryminalne dramy są w moim guście.

Poza listą można jeszcze wspomnieć o sensacyjnym „Two Weeks” (MBC 2013) i kryminalnym „I Remember You” (KBS 2015), ale chciałam przede wszystkim przypomnieć wam produkcje gatunkowe w krótkim metrażu, który wydaje się być idealny do thrillerów. Planowałam początkowo dołączyć do tej listy te krótkie produkcje KBSu, ale potem postanowiłam trzymać się pełnych serii. Niemniej, „White Christmas” (KBS 2012, 8 odc.) jest już kultowym hitem, szczególnie że debiutująca wówczas obsada modeli zdążyła się już doczekać większych karier. Ograniczona przestrzeń, ciało, nieznany sprawca wśród grupy uczniów… Nie bez powodu ta drama nie poszła w zapomnienie. Gorzej z mniej znanymi produkcjami, czteroodcinkowy thriller „Sirius” (KBS 2013) był czymś, czego naprawdę wyczekiwałam z powodu Seo Jun Younga, ale nie widzę, żeby ktokolwiek mówił o tej dramie. Starałam się też bardzo zareklamować w recenzji „Babysitter” (KBS 2016, 4 odc.), w którym Jo Yeo Jung dała jeszcze lepszy popis aktorski, naprawdę warto to zobaczyć.

Myślę, że wskazałam naprawdę dużo tytułów, a pozostałe nie są po prostu tego warte jako przeciętne produkcje. Która drama jest waszą ulubioną?

_____________________________

100 koreańskich dram, które warto znać.

Inne części:

Część I: klasyki sprzed dekady
Część II: medyczne
Część III: sensacyjne/kryminalne/thrillery
Część IV: szkolne
Część V: komediodramaty
Część VI: komedie romantyczne
Część VII: fantasy
Część VIII: melodramaty/romanse/obyczajowe/dramaty
Część IX: revenge dramy
Część X: historyczne

Reklamy

2 myśli nt. „100 koreańskich dram, które warto znać. Część III: sensacyjne/kryminalne/thrillery”

  1. Bardzo podobał mi się „Special” i mam sentyment do „Healera” (bo czy można nie mieć?), ale już taki „Vampire Prosecutor” wydał mi się jakiś denerwujący, nie dobrnęłam do końca pierwszego odcinka. Dużo dobrego słyszałam o „Heartless City” i pewnie kiedyś ją nadrobię.

    Lubię to

  2. O, bardzo dziękuję. To jest to, co najbardziej kocham oglądać. Wiele z nich już znam, ale są też tytuły które widzę pierwszy raz i do tej pory nawet nie obiły mi się o uszy. Czy uda mi się je znaleźć? W każdym razie wielkie dzięki.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s