100 koreańskich dram, które warto znać. Część V: komediodramaty

Jesteśmy w połowie mojego zestawienia i w ostatniej części przed przejściem do najbardziej sztandarowych gatunków koreańskich dram. Przed tym jednak kategoria, którą dołączyłam w ostatniej chwili jako bonusową, ponieważ nie potrafiłam sklasyfikować kilku naprawdę świetnych dram, których nie chciałam ominąć, bo znajdują się w czołówce najwyżej ocenianych przeze mnie.

Przyznaję się, że określenie „komediodramat” działa na moim blogu jako koło ratunkowe, kiedy tak naprawdę nie wiem jak określić dramę, ale do zwykłych romansów raczej bym jej nie wrzuciła. W sumie większość koreańskich dram zawiera elementy i komediowe, i dramatyczne, co jest właśnie ich cechą charakterystyczną… Te wybrane dzisiaj charakteryzują się jednak jeszcze czymś specjalnym, co nie pozwala ich wrzucić do żadnego znanego worka. Raz na jakiś czas pojawiają się takie perełki! Ich cechą wspólną są elementy satyry, pastiszu lub czarnej komedii, w różnym natężeniu, ale koniec końców wszystkie te dramy mają miejscami gorzki, realistyczny posmak zapobiegający sklasyfikowaniu ich po prostu jako parodii.

34. „History of Salaryman” (SBS 2012, 22 odcinki)

History of Salaryman

Obsada: Lee Bum Soo, Jung Ryeo Won, Hong Soo Hyun, Jung Kyeo Woon

Dlaczego warto znać? Bo to genialny pastisz „Chronicles of the Chu-Han Contention”, który przełożył taktyki wojenne na bitwy o korporacyjne wpływy. Genialne role wszystkich czworo odtwórców głównych ról, którzy później nie powtórzyli już takiego sukcesu komercyjnego i artystycznego. Szczególnie Jung Ryeo Won stworzyła kultową postać wulgarnej bogaczki i skradła dożywotnio moje serce!

35. „The King of Dramas” (SBS 2012-2013, 18 odcinków)

King of Dramas

Obsada: Kim Myung Min, Jung Ryeo Won, Siwon z Super Junior, Oh Ji Eun

Dlaczego warto znać? Bo pomimo rozczarowującego zakończenia jest to najlepsza drama o kręceniu dram i kolejna rola Kim Myung Mina, która zapada w pamięć, ba!, mimowolnie skłania do myślenia, kiedy widzi się rozczarowujące dramy, co by Anthony (grany przez niego bohater – producent telewizyjny) zrobił w takiej sytuacji?

36. „Miss Korea” (MBC 2013-2014, 20 odcinków)

Miss Korea

Obsada: Lee Yeon Hee, Lee Sun Gyun

Dlaczego warto znać? Bo to cudowny, niesłychany wyjątek w karierze słabej aktorki Lee Yeon Hee – nie dość że dobra rola, wręcz rola życia jako kandydatki do korony Miss Korea ’97, której wygrana może pomóc wszystkim jej bliskim w czasach azjatyckiego kryzysu ekonomicznego. Drama ta ma wielkie serce, mimo że jest satyrą na konkursy piękności.

37. „Heard It Through The Grapevine” (SBS 2015, 30 odcinków)

Heard It Through The Grapevine

Obsada: Yoo Jun Sang, Yoo Ho Jung, Go Ah Sung, Lee Joon

Dlaczego warto znać? Bo to kolejna świetna drama duetu PD i scenarzystki od „A Wife’s Credentials” i „Secret Love Affair”, która wyróżnia się niepowtarzalnym klimatem oraz satyrą wyższych sfer. To chyba jedyny koreański tytuł, który prezentuje gatunek czarnej komedii od początku do końca, mimo że wrzuciłam go właśnie tutaj, do komediodramatów. Zakończenie ma tragikomiczne.

Kiedy tak przeglądałam, co ja właściwie zakwalifikowałam do gatunku na przestrzeni lat, uderzyły mnie dwie tendencje. Po pierwsze, wydaje mi się, że to nie jest tak, że Korea jest jakoś specjalnie dobra w komediodramatach, bo wydaje się, że wychodzą one przypadkowo, kiedy popularne melodramaty i dramaty przełamuje się równie popularnym humorem, co tworzy niepojętą na Zachodzie mieszankę gatunkową. Pod tym względem można jeszcze wyróżnić „Beethoven Virus” (MBC 2008) i „Please Come Back, Ahjussi” (SBS 2016).

Po drugie, komediodramaty, tragikomedie, satyry, jakkolwiek to nazwać, często się łączą z podgatunkami workplace drama (szczególnie z coraz częstszymi w ostatnich latach komediami biurowymi, które w pewnym momencie dostarczają swego rodzaju katharsis) oraz revenge drama, jak np. w „Incarnation of Money” (SBS 2013), „Big Man” (KBS 2014) i „Hotel King” (MBC 2014). Być może jest to wypadkowa podjętej ekscentrycznej stylistyki; być może to zależy od aktora, bo akurat Kang Ji Wan i Lee Dong Wook kojarzą mi się z przechodzeniem od komedii do dramatu bez żadnych subtelności…

Najnowszym przykładem koreańskiego komediodramatu jest „Entourage” tvNu, które spotkało się ze spektakularną porażką w porównaniu do wielkich oczekiwań. Niemniej, showbiznes aż się prosi o satyrę, szczególnie tak hermetyczny, jak koreański… Mam nadzieję, że w kolejnych latach nie zabraknie inteligentnych dram, które wiedzą, gdzie ukłuć. Nie wiem jak wy, ale komediodramaty, szczególnie w postaci filmów, mają na mnie wielki emocjonalny wpływ… To ta huśtawka nastrojów?

_____________________________

100 koreańskich dram, które warto znać.

Inne części:

Część I: klasyki sprzed dekady
Część II: medyczne
Część III: sensacyjne/kryminalne/thrillery
Część IV: szkolne
Część V: komediodramaty
Część VI: komedie romantyczne
Część VII: fantasy
Część VIII: melodramaty/romanse/obyczajowe/dramaty
Część IX: revenge dramy
Część X: historyczne

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s