100 koreańskich dram, które warto znać. Część VI: komedie romantyczne

Wreszcie od tego tygodnia zaczynam z dominującymi gatunkami w koreańskich dramach, a pierwszym (i najpopularniejszym) z nich są komedie romantyczne, na co pewnie wielu czekało. Jednak wybór ich okazał się być jednym z najtrudniejszych, ponieważ po tylu latach oglądania dram jakoś nie zapadło mi w pamięć wiele rom-comów lub nie zapamiętałam ich jako „przyszłych klasyków”, a jedynie jako sympatyczne rozrywki…

Uprzedzam już na samym początku, jakby ktoś się pytał, a czemu nie wspomniałam o tym lub o tamtym – obrany przeze mnie klucz eliminuje w szczególności ostatnie produkcje, które lubią być mieszankami gatunkowymi. Tak więc nie znajdziecie dzisiaj tytułów z duchami, goblinami, gumiho i kosmitami, ponieważ fantasy będzie wyodrębnioną częścią listy, którą planuję zresztą opublikować za tydzień. Dzisiaj natomiast stawiam na „klasyczne” komedie romantyczne, które operują takimi motywami, jak trójkąty i czworokąty miłosne, różnice wieku, kontrakty i mimowolne współlokatorstwo. Pierwsza i najbardziej hitowa z całej listy posiada tego większość:

38. „My Name Is Kim Sam Soon” (MBC 2005, 16 odcinków)

My Name Is Kim Sam Soon

Obsada: Kim Sun Ah, Hyun Bin

Dlaczego warto znać? Bo jest to drama, która po tylu latach jest bardziej aktualna niż niejedna pozycja z tej dekady, mimo że oczywiście mody minęły, a bogacz grany przez pięknego i bardzo młodego Hyun Bina już nie wygląda tak luksusowo. Jest to jedyna drama w ogóle, do której lubię wracać, a teoretycznie nie oglądam niczego więcej niż raz. Kim Sun Ah dostała Daesanga za rolę właściwie każdej z nas (i 50% oglądalności!).

39. „Fantasy Couple” (MBC 2006, 16 odcinków)

Fantasy Couple

Obsada: Han Ye Seul, Oh Ji Ho

Dlaczego warto znać? Bo to drama sióstr Hong, kiedy jeszcze coś znaczyły i zapadająca w pamięć pozycja, którą się połyka, mimo że była kręcona w fatalnych warunkach, o jakich krążą legendy. Po niej właśnie stałam się wielką fanką Han Ye Seul na parę lat, dopóki się nie przekonałam, że właściwie nigdy więcej nie zagrała tak fantastycznej roli wielkiej snobki, która zostaje sprowadzona do parteru, kiedy dostaje amnezji. Był to jej przełom w karierze aktorskiej.

40. „Coffee Prince” (MBC 2007, 16 odcinków)

Coffee Prince

Obsada: Yoon Eun Hye, Gong Yoo, Lee Sun Gyun, Chae Jung Ahn

Dlaczego warto znać? Bo nikt nie przetworzył w lepszy, „normalniejszy” sposób w sumie idiotycznego motywu gender bender, a MBC kolejny rok z rzędu wyprodukowało rolę życia wcześniej krytykowanej aktorki – Yoon Eun Hye, która tak naprawdę nigdy więcej nie wzniosła się ponad poziom „Coffee Prince”. W sumie trudno przy tak kultowej dramie… Jest to pierwsza pozycja, jaka przychodzi mi do głowy, kiedy mam coś polecić ludziom, którzy nigdy nie oglądali koreańskich dram. Przystojni mężczyźni, ładna kawiarnia, znakomita reżyseria i muzyka, niezapomniany (choć bardzo low-key) romans.

41. „Dal Ja’s Spring” (KBS 2007, 22 odcinki)

Dal Ja Spring

Obsada: Chae Rim, Lee Min Ki

Dlaczego warto znać? Bo to klasyczne noona romance posiada Lee Min Ki w głównej roli męskiej jako chłopaka do wynajęcia, a on właściwie nie gra w takich komercyjnych mini-seriach i jest to zatem gratka. Poza tym podobnie jak Kim Sam Soon, Dal Ja jest kobietą wszystkich kobiet – odnosi sukcesy w pracy, ale nie w miłości i łatwo się do niej odnieść widzom w każdym wieku.

42. „City Hall” (SBS 2009, 20 odcinków)

City Hall

Obsada: Kim Sun Ah, Cha Seung Won

Dlaczego warto znać? Bo być może jest to drama autorstwa Kim Eun Sook z najmniejszą oglądalnością w jej karierze (jako jedyna nie przebiła się przez próg 20%), ale jednocześnie jest to jej najbardziej dojrzała pozycja, mimo że początkowe odcinki są zwariowane jak w każdej dramie, szczególnie z tamtego okresu. Kim Sun Ah i Cha Seung Won tworzą seksowną parę!

43. „Pasta” (MBC 2010, 20 odcinków)

Pasta

Obsada: Gong Hyo Jin, Lee Sun Gyun

Dlaczego warto znać? Bo scenarzystka Seo Sook Hyang to taki interesujący przypadek za każdym razem wielkich oczekiwań, które przekładają się na różne rezultaty, ale jest to jedno z wiodących nazwisk w rom-comach, a jej największym klasykiem jest właśnie „Pasta”. Kto by wpadł na to, żeby Lee Sun Gyun był odtwórcą głównej roli w tak komercyjnej dramie i jeszcze żeby wzdychać do niego? Tutaj jednak jest niesamowicie seksownym szefem kuchni, a ulubiona Gong Hyo Jin gra kolejną kobietę kobiet, co chyba jest wyznacznikiem kultowej komedii romantycznej.

44. „Protect the Boss” (SBS 2011, 20 odcinków)

Protect The Boss

Obsada: Choi Kang Hee, Ji Sung, Jaejoong z JYJ, Wang Ji Hye

Dlaczego warto znać? Bo to jest drama, która była kolejnym kamieniem milowym w karierze Ji Sunga po „All In” i „New Heart”, bo pokazała nieznany dotąd jego talent komediowy (ci, którzy znają go dopiero z „Kill Me, Heal Me”, powinni się wstydzić…). Nie powiedziałabym, żeby „Protect the Boss” odznaczało się jakimiś ponadczasowymi wartościami, ale była to naprawdę zabawna drama ze wspaniałą chemią wszystkich czworo odtwórców głównych ról i tak po prawdzie zgarnęła najwięcej nagród na 2011 SBS Drama Awards.

45. „A Gentleman’s Dignity” (SBS 2012, 20 odcinków)

Gentlemans Dignity

Obsada: Jang Dong Gun, Kim Ha Neul, Kim Soo Ro, Kim Min Jong, Lee Jong Hyuk

Dlaczego warto znać? Bo komedia romantyczna z Jang Dong Gunem?! Pewnie nigdy się już to nie powtórzy… Ta drama w dodatku jest jedyną, która opowiadając o współczesnych związkach pięknych, odnoszących sukces ludzi w wielkim mieście, stawia w centrum uwagi czterdziestoletnich mężczyzn, chociaż nie mam pojęcia czy płeć męska mogłaby się odnieść do komicznego scenariusza Kim Eun Sook.

46. „It’s Okay, That’s Love” (SBS 2014, 16 odcinków)

It's Okay That's Love

Obsada: Jo in Sung, Gong Hyo Jin

Dlaczego warto znać? Bo komedia romantyczna w wykonaniu No Hee Kyung? Niesłychane… W sumie jakkolwiek by się nie rozwodzić nad psychologicznymi i medycznymi aspektami dramy o ludziach, z których każdy ma jakąś dolegliwość, teraz z perspektywy czasu myślę, że jest to przede wszystkim doskonały komercyjny produkt – stoi nieco wyżej swoim poziomem niż typowa, niezobowiązująca rozrywka, świetnie wygląda, świetny soundtrack, kultowa rola Jo In Sunga.

47. „Marriage, Not Dating” (tvN 2014, 16 odcinków)

Marriage Not Dating

Obsada: Han Groo, Yeon Woo Jin

Dlaczego warto znać? Bo przy tylu komediach romantycznych tvNu, które skradały nam serca przez lata, kiedy jeszcze stacja ta nie stała się wiodąca, właściwie tylko ten tytuł przychodzi mi do głowy, kiedy myślę o kultowych rom-comach i nawet dramach, które warto polecać ich nie-fanom. Komiczne skutki contract relationship w odświeżonej formie i wielka chemia aktorów, którzy wówczas tak naprawdę niczego nie reprezentowali swoim nazwiskiem i stworzyli hit tylko na podstawie czystego aktorstwa i dostarczanej rozrywki.

48. „Pinocchio” (SBS 2014-2015, 20 odcinków)

Pinocchio

Obsada: Lee Jong Seok, Park Shin Hye

Dlaczego warto znać? Bo scenarzystka Park Hye Ryun to kolejne znaczące nazwisko, a ostrzegam, że nie znajdziecie w tym i następnym tygodniu „I Hear Your Voice”, gdyż zwyczajnie nie widziałam tej dramy… „Pinocchio” z kolei jest udanym kolejnym projektem, może nie tak hitowym, ale cementującym jej pozycję. Zapamiętałam go właśnie jako wciągającą komedię romantyczną z wielką chemią między Lee Jong Seokiem a Park Shin Hye niż dramę dziennikarską.

49. „Discovery of Romance” (KBS 2015, 16 odcinków)

Discovery of Romance

Obsada: Jung Yumi, Eric z Shinhwa, Sung Joon

Dlaczego warto znać? Bo poza „I Need Romance” Jung Hyun Jung okazała się równie wciągającą scenarzystką, mimo że ta drama jest właściwie identyczna w duchu, skoro opowiada o ponownej ewaluacji starego związku. KBS dość zaskakująco wyprodukował świetną techniczne, indie z wyglądu dramę, która ponownie połączyła bardzo dobrych aktorów, ale niekoniecznie „wielkie gwiazdy” – Erica z Shinhwy i aktorkę filmową Jung Yumi. Poboczny romans Kim Seul Ki i Yoon Hyun Mina również zapadł w pamięć i przedstawił ich szerszej publiczności!

50. „Kill Me, Heal Me” (MBC 2015, 20 odcinków)

Kill Me Heal Me

Obsada: Ji Sung, Hwang Jung Eum, Park Seo Joon

Dlaczego warto znać? Bo Ji Sung daje życiowy popis i to w komedii romantycznej… Wciąż nie wierzę, że ta drama się udała, ale gra w niej bohatera z siedmioma osobowościami, więc klimat skacze od romansu przez thriller do histerycznej komedii i zawsze w centrum uwagi stoi Ji Sung, który dostał za swoje poświęcenia Daesanga i tytuł najlepszej pary z Park Seo Joonem,  a nie odtwórczynią głównej roli, Hwang Jung Eum…

51. „Oh Hae Young Again” (tvN 2016, 18 odcinków)

Oh Hae Young Again

Obsada: Seo Hyun Jin, Eric z Shinhwa, Jeon Hye Bin

Dlaczego warto znać? Bo mamy wszystkie elementy świadczące o jakości – Erica, który już oficjalnie został królem komedii romantycznych, ekipę produkcyjną „Marriage, Not Dating” i zjawiskową Seo Hyun Jin, którą w swojej roli życia można porównać do innych, kultowych Kim Sun Ah lub Yoon Eun Hye. Również zagrała bohaterkę z wieloma wadami, które można odnaleźć również w sobie, więc tym bardziej chwyta za serce w melodramatycznych momentach. Poza tym to największy hit w poniedziałkowo-wtorkowym slocie tvNu w historii, taki drobiazg.

52. „Incarnation of Jealousy” (SBS 2016, 24 odcinki)

Incarnation of Jealousy

Obsada: Jo Jung Seok, Gong Hyo Jin, Go Kyung Pyo

Dlaczego warto znać? Bo mamy kolejny przypadek przełomowej w roli w tak „niewymagającym” gatunki, jak komedia romantyczna, ale dla odmiany to nie główna bohaterka jest objawieniem (bo szczerze mówiąc to jedna z mniej zapadających w pamięć ról Gong Hyo Jin…), ale właśnie główny bohater – apodyktyczny, choleryczny macho-dziennikarz, który dostaje raka piersi. „Incarnation of Jealousy” zaskakuje dziwactwami oraz rozdziera serce znakomitym trójkątem romantycznym, a do tego naprawdę daje radę w 24 odcinkach, a takie długości są przecież z reguły zarezerwowane dla sageuków…

Ogólnie wyłania wam się obraz, jakie dramy mają tendecje do bycia kultowymi w tym gatunku, co nie? Bardzo ważny jest poziom dostarczanej rozrywki, ale trzeba też czasem chwycić za serce oraz sprawić, że widz może się poczuć jak bohater serialu (chyba że mówimy o kosmicznych miłościach a’la „You Who Came From The Stars”, które rozbudzają marzenia, ale o tym za tydzień…). Gong Hyo Jin jest najczęściej pojawiającym się nazwiskiem na liście, ale właściwie nie zmienia repertuaru od lat. Właściwie po co, kiedy jest tak dobra w tym co robi? Miejmy nadzieję, że Seo Hyun Jin również będzie miała okazję grać w następnych latach w dobrych rom-comach, bo zwróciła uwagę na siebie już w „Let’s Eat 2” (tvN 2015). Ta drama, jak i pierwsza część, traktowane jako zestaw, ostatecznie wypadły z mojej listy.

Jest mnóstwo innych tytułów, które są warte polecenia jako dobra rozrywka lub porządni przedstawiciele gatunku – „Rooftop Prince” (SBS 2012), „The Greatest Love” (MBC 2011), „Flower Boy Next Door” (tvN 2013), „She Was Pretty” (MBC 2015), „Fated to Love You” (MBC 2014), „Witch’s Romance” (tvN 2014), „He Who Can’t Marry” (KBS 2009), „King of High School Life” (tvN 2014)… Właściwie jedynym prawdziwym „klasykiem”, jaki pominęłam, jest „You’re Beautiful” (SBS 2009), ale to dlatego, że jest to świetna komedia, ale przeciętny romans.

Chciałabym na koniec jeszcze wspomnieć o nieco starszych dramach, wśród których komedia romantyczna nie była tak powszechnym gatunkiem, kiedy wszystko robiło się zbyt melodramatyczne. Jako klasyczne przykłady na wymienione na samym początku najpopularniejsze motywy mamy „Attic Cat” (MBC 2003) (współlokatorstwo czyli cohabitation drama), „Sweet 18” (KBS 2004) (różnica wieku, kontrakt małżeński, wspólne życie, a dopiero potem zakochiwanie się), „What’s Up, Fox?” (MBC 2006) (noona romance) i „9 End 2 Outs” (MBC 2007) (romans najlepszych przyjaciół). Pytacie się, gdzie w tym wszystkim „Full House”? Był wymieniony już w pierwszej części listy jako klasyk sprzed dekady (drama sama w sobie mi się nie podobała, ale znać trzeba…). Co z „Goongiem”, „Boys Over Flowers” i innymi takimi? Po prostu zabrakło dla nich miejsca.

Zauważyliście w ogóle, że w kwestii klasyków króluje MBC, kiedy teraz właściwie wszystkie romantyczne hity zgarnia SBS (i tvN)? Ech, jak to upadło…

_____________________________

100 koreańskich dram, które warto znać.

Inne części:

Część I: klasyki sprzed dekady
Część II: medyczne
Część III: sensacyjne/kryminalne/thrillery
Część IV: szkolne
Część V: komediodramaty
Część VI: komedie romantyczne
Część VII: fantasy
Część VIII: melodramaty/romanse/obyczajowe/dramaty
Część IX: revenge dramy
Część X: historyczne

Advertisements

2 myśli nt. „100 koreańskich dram, które warto znać. Część VI: komedie romantyczne”

  1. Wchodzę sobie na strone, aby znależć podpowiedź co dalej oglądać aby zostać w aktualnym klimacie dobrej komedii romantycznej i co widzę? Po krótkim wstępie ” My name is Kim Sam Soon”! Cudowna drama z dużą dawką humoru, ale nie głupawa, wciągająca i rzeczywiście jakże aktualna. Dla mnie / pewnie to głupie/ klasyk klasyków koreanskiej komedii romantycznej / chociaż nie jestem pasjonatem tego gatunku/ Jestem na 14 odcinku i już płaczę, że za chwilę koniec, a ja chcę jeszcze, bo trafiłam na nią przypadkowo, a drugiego takiego przypadku może nie być. Wiec co obejrzeć, żeby było równie dobre i nie pozwoliło się nudzić? Może coś z Kim Sun Ah, bo zrobiła na mnie duże wrażenie.

    Lubię to

    1. Wiesz w czym problem? Nie pisałabym tyle o Kim Sam Soon, gdyby jakiś inny rom-com był lepszy i zajął jej miejsce w moim sercu… a inne dramy z Kim Sun Ah to są same flopy oprócz Scent of a Woman.

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s