Solomon's PerjuryZnane też jako: The Trial of Solomon, Solomonui Wijeung, 솔로몬의 위증

Na podstawie: japońskiej powieści „Solomon’s Perjury” autorstwa Miyabe Miyuki

Gatunek: szkolny, mystery

Ilość odcinków: 12 x 70 min.

Premiera: 2016-2017

Obsada: Kim Hyun Soo, Jang Do Yoon, Seo Ji Hun, Seo Young Joo, Jo Jae Hyun, Shin Se Hwi, Baek Chul Min, Woo Ki Hun, Solbin (Laboum), Kim So Hee, Ahn Seung Kyun, Seo Shin Ae, Shin Eun Jung, Ahn Nae Sang, Kim Yeo Jin, Shim Yi Young, Heo Jung Do

.

Komentarz społeczny

Podczas konferencji prasowej najczęściej cytowaną przez media wypowiedzią była ta od Jo Jae Hyuna, największej gwiazdy tej skromnej dramy, który stwierdził, że zgodził na rolę, ponieważ „Solomon’s Perjury” jest „dramą, której potrzeba w tych czasach”. Myślę, że będąc nieco obeznanym z tym, co się obecnie dzieje w Korei, łatwo można odgadnąć, co aktor miał na myśli…

Śmierć otwierająca puszkę Pandory

Głównym zamierzeniem autorki literackiego oryginału Miyabe Miyuki było pokazanie, że dzieci też mają głos i są w stanie ogarnąć i rozwiązać trudną sytuację. Wydaje mi się, że przekaz ten ma szczególną siłę właśnie w azjatyckim kręgu kulturowym, gdzie często jedynym ich zadaniem jest dobrze się uczyć i zadowalać rodziców, a własne zdanie jest oznaką niepożądanej rebelii. „Solomon’s Perjury” rozpoczyna się mocno, bowiem w śniegu zostaje znalezione martwe ciało licealisty Lee So Woo (Seo Young Joo), który musiał umrzeć w Boże Narodzenie. Nikt nie wie, co mógłby w ten dzień robić na dachu, nie ma też żadnego listu, ale pomimo tego zostaje to uznane za samobójstwo, a nauczyciele zamiatają sprawę pod dywan do czasu, kiedy dyrektor, detektyw prowadząca sprawę i najlepsza uczennica Go Seo Yeon (Kim Hyun Soo) dostają te same anonimowe listy, w których ktoś podaje, że widział, jak Lee So Woo został zamordowany przez szkolnego zabijakę Choi Woo Hyuka (Baek Chul Min), z którym dwa tygodnie wcześniej pobił się i od tego czasu przestał przychodzić do szkoły.

Sprawa nie może być już dłużej ignorowana, kiedy dowiadują się o niej nawet media. Aby odkryć prawdę, Seo Yeon organizuje uczniowską rozprawę sądową, w której będą odpowiednio odgrywali role jury, oskarżających i broniących. Uczeń spoza szkoły Han Ji Hun (Jang Do Yoon) oferuje bycie obrońcą oskarżonego o morderstwo Woo Hyuka, aby nie zamieniło się to w publiczny lincz, skoro wszyscy są przeciwko niemu. Rodzice i grono pedagogiczne są przeciwko temu szaleństwu, szczególnie że zbliżają się egzaminy, ale ten pomysł owocuje niemalże prawdziwą rozprawą sądową, podczas której działająca jako prokurator Seo Yeon powoli odkrywa nowe fakty w sprawie oraz przekopuje się przez mnóstwo fałszywych zeznań.

Nieuniknione porównania

„Solomon’s Perjury” niewątpliwie posiada bardzo interesujący motyw – uczniowie na sali gimnastycznej organizują szkolny sąd, który staje się tak bardzo poważny i równie emocjonujący, co w przypadku tradycyjnych filmów i seriali sądowych, że aż można zapomnieć, że nie ma on żadnej mocy prawnej. Nie mogę jednak patrzeć obiektywnie na tę dramę, ponieważ widziałam całkiem niedawno japoński film (w dwóch częściach) na podstawie tej samej powieści i wydał mi się o niebo lepszy. Tak więc skoro znałam już wszystkie zwroty fabuły, koreańska drama stała się dla mnie tylko rozciągniętą do dwunastu godzin nudą (a nawet dwie części japońskiego filmu, które liczą razem 4,5 godziny, były dla mnie miejscami przydługie…).

W teorii wszystko jest dobrze wymyślone. „Solomon’s Perjury” może służyć za przykład jak adaptować zagraniczny materiał, ponieważ utrzymując główne punkty oryginału (chociaż o jakim „oryginale” ja tu mówię, nawet nie wiem, na ile wierny książce był japoński film, a przecież to z nim porównuję dramę!), dopasowano fabułę do koreańskich realiów. Wpleciono elementy korupcji, faworytyzmu najbogatszych i dodano jednego ważnego bohatera, którego nie było w oryginale – adopcyjnego ojca Han Ji Huna, byłego prokuratora a obecnie doradcę prawnego szkoły Han Kyung Moona, w którego wciela się właśnie wspomniany na samym początku Jo Jae Hyun. Poza tym uwspółcześniono materiał dziejący się na przełomie lat 80. i 90. – media społecznościowe grają w tej dramie dużą rolę…

To, co kompletnie mnie odrzuciło od koreańskiej wersji, to jej rozwodnienie – jak drama na podstawie japońskiej powieści mystery, co jest konikiem tego kraju, może być tak pozbawiona suspensu?! Podręcznikowa reżyseria „Solomon’s Perjury” sprawia, że dramatyczna ścieżka dźwiękowa gryzie się z lżejszą, kiedy nie można było odpuścić typowych, „koreańskich” elementów, takich jak np. zasugerowany wątek romantyczny lub przyjaciele głównych bohaterów będący bardziej komediowymi sidekickami. To mi wręcz działało na nerwy… Sytuacja jest poważna, samobójstwo okazuje się być morderstwem, druga osoba też ulega wypadkowi, a uczniowie w tej dramie nie wydali mi się zbyt przejęci. Może to oznaka naszych czasów, skoro codziennie czytamy w internecie o różnych tragediach, a niektórzy zostawiają idiotyczne komentarze, których na pewno nie powiedzieliby na głos w rzeczywistości? W każdym razie cała ta rozprawa wyglądała dla mnie jak szkolny projekt… Ta lekkość dramy w niektórych miejscach po prostu nie pasowała mi, szczególnie że japoński film był bardzo ponury i poważny w tonie. Wiem przecież, że Koreańczycy są w stanie nakręcić trzymające w napięciu thrillery – szkolne „White Christmas” jest najlepszym tego przykładem!

Niestety „Solomon’s Perjury” to zwykła szkolna drama przez 3/4 odcinków i może trochę więcej powagi w reszcie, ale w ogóle nie wydała mi się kryminalna. Być może jTBC celowało w bardziej społeczny ton a’la „Awl” (którego w ogóle nie obejrzałam, bo znudziłam się już w pierwszym odcinku), ale uważam, że takie rzeczy, jeśli mają naświetlić ważne sprawy i skłonić do rozmyślań, działają tylko w formie filmów, natomiast przy dłuższym formacie potrzeba też trochę rozrywki, aby chcieć powracać do kolejnych odcinków. „Solomon’s Perjury” właśnie tego zabrakło… Pod hasłem „rozrywka” nie mam na myśli rozerwania widza i wywoływania salw śmiechu… Przy takiej fabule potrzeba było po prostu gęstej intrygi, która trzymałaby widza na skraju krzesła, który nie wiedziałby, co za chwilę może się zdarzyć albo jak daleko mogłoby sięgać pozornie „proste” samobójstwo. Jestem bardzo rozczarowana „Solomon’s Perjury”, ale pewnie tym, którzy nie znają szczegółów fabuły z wcześniejszych filmów, być może ta drama w czymś się spodoba.

Ocena:

Fabuła – 6/10

Kwestie techniczne – 5/10

Aktorstwo – 6/10

Wartość rozrywki – 5/10

Średnia – 5,5/10

Reklamy

Written by Miica

Była studentka filologii koreańskiej, wielka fanka koreańskiego kina i dram.

2 komentarze

  1. No cóż ja podeszłam do sprawy praktyczniej. Powstrzymałam się od obejrzenia filmu, wiedząc,że jak obejrzę japońską wersję ,nic mnie zapewne nie zmusi do obejrzenia dramy. Od razu coś mi nie podobało Ani reżyserowi ani scenarzyście nie udało się przekazać odpowiednich emocji widzom. Kompletnie nie rozumiałam motywacji Ko Seo-Yeon, po co walczy, dlaczego. Faktycznie, wszystko to wynikało, z potrzeby dostosowania książki do gustów Koreańczyków. Jeśli rodzice głównej bohaterki i reszta dorosłych byli tak spoko (oprócz wyjątkowo wrednej nauczycielki), to niby dlaczego uczniowie mieli by stracić zaufanie do dorosłych. Kompletnie scenarzyści zagubili przyczynę całej tej historii. Tak samo nie przekonująca była główna bohaterka, u Japończyków była Temidą, a tu chuchrem. Mimo wszystko, było to całkiem ciekawe doświadczenie, bo można było wyłapać różnicę kulturowe między oboma krajami. Nie przekreślałabym Jang Dong-Yoona, biorąc pod uwagę,że to pierwsza jego rola .Myślę, że ma w sobie jakiś potencjał. Również Shin Se-Hwui zwróciła moją uwagę, ale obawiam się, że krzyczenie może wejść jej w nawyk.

    Polubienie

    1. A porównywania Awl z tą produkcją jest trochę nie fair. Może była to nudna drama, ale miała jakieś ambicję. Przede wszystkim, była realistyczna i wbrew pozorom, bardzo gorzka jeśli chodzi o obserwację ludzkich zachowań.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s