100 koreańskich dram, które warto znać. Część IX: revenge dramy

W przedostatniej części listy zanim przejdziemy do sageuków dziejących się przeważnie w okresie Joseon naświetlę równie „koreański” gatunek współczesnych seriali czyli revenge dramas – dramy o zemście. Są to unikatowe mieszanki melodramatu i thrillera, które odwołują się do głęboko tkwiącego w Koreańczykach han, stąd taka popularność tego bardzo niszowego podgatunku, który w tym kraju urósł do miana jednego z najczęstszych.

Problem w tym, że revenge dramy często są czymś więcej niż melodramatem, ale jakoś nie do końca byłabym skłonna nazywać ich thrillerami, mając porównanie, jak ten gatunek wygląda w koreańskich filmach… Pamiętam, że dopiero po latach wpadłam na pomysł, żeby tak je właśnie nazywać, tłumacząc dosłownie koreańskie określenie 복수드라마 lub 복수극. Jako że Koreańczycy są mistrzami w mieszaniu wielu gatunków i motywów, można tak naprawdę spodziewać się wiele różnych rzeczy w dramach o zemście – od komedii, przez romans, po thriller.

Kameleonem dostosowującym się do tego wszystkiego jak aktor Kang Ji Hwan, którego nazwałabym jedną ze współczesnych ikon telewizyjnej zemsty – jego ostatnie trzy dramy były w tym gatunku („Monster”, „Big Man” i „Incarnation of Money”). Wraz z emitowanym właśnie „Defendant” taki też wizerunek potwierdza Ji Sung, któremu dobrze zarówno w szalonych komediach romantycznych, jak i dramatycznych serialach o zemście. Zresztą już w pierwszym klasyku na liście grał second leada, co stało się jego przełomową rolą:

81. „All In” (SBS 2003, 24 odcinki)

All In

Obsada: Lee Byung Hun, Song Hye Kyo, Ji Sung, Park Sol Mi

Dlaczego warto znać? Bo ile mamy „współczesnych” dram z Lee Byung Hunem? Trzy! I w sumie każda jest warta uwagi, nawet melodramat „Beautiful Days”. Za „All In” aktor ten dostał swojego pierwszego Daesanga i muszę przyznać, że całkowicie zasłużenie, bo co to była za epicka rola w epickiej dramie! „All In” jest już całkowitym oldskulem, ale zapisało się w historii na tyle, że przez lata próbowano kręcić „sequele” i inne dramy inspirowane tą. Lee Byung Hun jest kryminalistą, hazardzistą, odbija się w niej od dna, robi karierę i wraca po swoją ukochaną.

82. „Green Rose” (SBS 2005, 22 odcinki)

Green Rose

Obsada: Go Soo, Lee Da Hae, Lee Jong Hyuk, Kim Seo Hyung

Dlaczego warto znać? Bo może drama fatalnie się zestarzała pod względem wizualnym, ale byłam szczerze pod wrażeniem napięcia, w jakim trzymała. No i Go Soo w głównej roli oraz Lee Da Hae jeszcze sprzed „My Girl”, kiedy była uznawana za bardzo obiecującą aktorkę! „Green Rose” jest klasykiem, w którym główny bohater udaje, że jest kimś innym o tej samej twarzy. Tutaj przynajmniej zemsta naprawdę była na pierwszym planie, a nie romans…

83. „Resurrection” (KBS 2005, 24 odcinki)

Resurrection

Obsada: Uhm Tae Woong, Han Ji Min, So Yi Hyun, Go Joo Won

Dlaczego warto znać? Bo to piękny przykład jak mania drama miażdżona przez „My Name is Kim Sam Soon” w ostatnich odcinkach wystrzeliła do 20% oglądalności, a nieznany wówczas Uhm Tae Woong, który dostał rolę przypadkowo po Park Yong Woo, który zrezygnował, stał się znanym dzisiaj Uhm Force. „Resurrection” nie jest łatwą dramą, ale fabuła jak i aktorstwo są bardzo satysfakcjonujące, chyba po raz pierwszy próbowano wpleść elementy thrillera na taką skalę, no i trójkąty romantyczne pozostają w tle.

84. „The Slingshot” (KBS 2009, 20 odcinków)

The Slingshot

Obsada: Park Yong Ha, Kim Kang Woo, Park Shi Yeon

Dlaczego warto znać? Bo Kim Kang Woo jako czarny charakter skradł całe show, a drama i tak jest nietypowa pod tym względem, że trudno przyłożyć do niej znaną melodramatyczną miarę. Park Shi Yeon jako główna bohaterka nie za wiele ma do roboty, a drama bardziej skupia się na przekrętach i przejęciach nieruchomości.

85. „Bad Guy” (SBS 2010, 17 odcinków)

Bad Guy

Obsada: Kim Nam Gil, Han Ga In, Kim Jae Wook, Oh Yeon Soo

Dlaczego warto znać? Bo mogła to być jedna z najlepszych dram w ogóle, a wyniku różnych opóźnień i nagłego wezwania do wojska Kim Nam Gila, skończono ją na szybko. Nie zmienia to jednak faktu, iż ten aktor również zasłużył sobie na miano ikony zemsty, a zdjęcia, muzyka, ogólna strona techniczna wciąż są wspaniałe. Dlaczego Kim Jae Wook nie stał się popularniejszy po „Bad Guy”? Dla mnie to będzie jedna z moich „dram życia” – pierwsza, którą byłam naprawdę zachwycona…

86. „The Equator Man” (KBS 2012, 20 odcinków)

The Equator Man

Obsada: Uhm Tae Woong, Lee Bo Young, Lee Joon Hyuk, Lim Jung Eun

Dlaczego warto znać? Bo PD Kim Yong Soo to mój ulubieniec, ale jego styl nigdy nie spotkał się z szerokim uznaniem, a „The Equator Man” to jedyny komercyjny sukces w jego karierze. Trudno, żeby nie był – standardowa historia o zemście na byłym najlepszym przyjacielu, EPICKA muzyka i nagradzany występ Uhm Tae Woonga jako człowieka, który ukrywa, że jednak odzyskał wzrok po wypadku, co daje spore możliwości do pogrywania z innymi bohaterami oraz widzami.

87. „Nice Guy” (KBS 2012, 20 odcinków)

Nice Guy

Obsada: Song Joong Ki, Moon Chae Won, Park Shi Yeon

Dlaczego warto znać? Bo drama definiująca na nowo karierę Song Joong Ki, który przecież wydawał się nie pasować swoim sympatycznym wizerunkiem do takiej roli… Poza tym to trzecia najważniejsza drama w karierze słynnej scenarzystki Lee Kyung Hee po „I’m Sorry, I Love You” i zgoła innym „Thank You”.

88. „Incarnation of Money” (SBS 2013, 24 odcinki)

Incarnation of Money

Obsada: Kang Ji Hwan, Hwang Jung Eum, Park Sang Min, Oh Yoon Ah

Dlaczego warto znać? Bo tak wspomniałam o tym Kang Ji Hwanie na początku i myślę, że będzie to najlepszy wybór z jego filmografii. Twórcy „Incarnation of Money” byli świeżo po „History of Salaryman” i ta drama również zawiera okazyjnie zwariowane poczucie humoru do pary z żądzą zemsty oraz wspaniałymi rolami drugoplanowymi.

89. „Secret” (KBS 2013, 16 odcinków)

Secret

Obsada: Hwang Jung Eum, Ji Sung, Bae Soo Bin, Lee Da Hee

Dlaczego warto znać? Bo po tych wszystkich latach Hwang Jung Eum tylko tutaj mi się podobała jako aktorka… „Secret” to wciągający potboiler ze znakomitym aktorstwem wszystkich czworo z głównej obsady (każdy dostał nagrodę od KBSu!), o którego fabule tak naprawdę się nie pamięta, ale przyciąga jak najlepsza telenowela.

90. „Punch” (SBS 2014-2015, 19 odcinków)

Punch

Obsada: Kim Rae Won, Jo Jae Hyun, Kim Ah Joong

Dlaczego warto znać? Bo ze wszystkich proponowanych dzisiaj dram ta jest najbardziej wymagająca intelektualnie, a znakomity scenarzysta Park Kyung Soo wreszcie przestał być tylko autorem od „The Chaser” (bo późniejsze „Empire of Gold” było ogólnie zbyt nijakie…). Wreszcie przestałam nie-lubić Kim Rae Wona, który w swojej roli próbuje obnażyć korupcję prokuratory przed śmiercią, choć prawdziwą gwiazdą jest oczywiście Jo Jae Hyun jako antagonista.

W pierwotnej wersji tego wpisu do listy załączone było jeszcze „Golden Cross” (KBS 2014), ale po pewnym czasie stwierdziłam, że byłby to już zbyt subiektywny wybór. Darzę ślepą miłością Kim Kang Woo, ale chyba tylko ja byłam pod wrażeniem tej dramy… Z pewnością uległa już zapomnieniu, ale jeśli macie ochotę, oczywiście zachęcam ją wypróbować – co tam uwodzenie córki wroga, sprawy nabierają innego obrotu! Podobnie zrezygnowałam z bardzo wysoko ocenianego przeze mnie „Shark” (KBS 2013), które jakoś było rozczarowaniem dla innych… Ale czy widzieliście bardziej intensywną, naprawdę thrillerową revenge dramę?

Do Kang Ji Hwana, Ji Sunga i Kim Nam Gila (nie mogłam się oprzeć, żeby nie wrzucić czegoś z „Shark” do nagłówka…) oryginalnym „królem zemsty” jest So Ji Sub, którego kultowe „I’m Sorry, I Love You” (KBS 2004) umieściłam już w pierwszej części listy pośród klasyków, „Cain and Abel” (SBS 2009) ostatecznie się nie zmieściło w głównej liście, a w części sensacyjnej uwzględniłam „Ghost” (SBS 2012). Jeśli chodzi o „I’m Sorry, I Love You” – gorąco polecam! Drama bardzo dobrze się zestarzała, a Lee Kyung Hee ma rękę do skrzywdzonych bohaterów…

_____________________________

100 koreańskich dram, które warto znać.

Inne części:

Część I: klasyki sprzed dekady
Część II: medyczne
Część III: sensacyjne/kryminalne/thrillery
Część IV: szkolne
Część V: komediodramaty
Część VI: komedie romantyczne
Część VII: fantasy
Część VIII: melodramaty/romanse/obyczajowe/dramaty
Część IX: revenge dramy
Część X: historyczne

Reklamy

6 myśli nt. „100 koreańskich dram, które warto znać. Część IX: revenge dramy”

  1. a ja jestem świeżo po dramie Father, I’ll Take Care of You i motyw zemsty w niej i kłócącego się z nią uczucia bardzo przypadł mi do gustu :) polecam

    Polubienie

  2. A The Devil? Pamiętam, że pisałaś,że nie możesz się za to zabrać. Jakby nie było, ta drama miała naprawdę ciekawy scenariusz, taki bardziej w stylu japońskim.

    Polubienie

  3. „Shark” był rozczarowaniem dla innych? Naprawdę? Jestem w szoku, bo jest to moja ulubiona drama w ogóle. Zawsze w sumie mam jakieś ale do każdego tytułu, ale tylko „Sharka” uważam za dramę wręcz idealną. Uważam, że ta drama jest o niebo lepsza od „Bad Guya”. Nie żeby „Bad Guy” był złą dramą, ale momentami mnie nużył.
    Zazwyczaj nie piszę komentarzy, ale teraz nie mogłam się powstrzymać, kiedy zobaczyłam, że ludziom nie podobał się „Shark” i dlatego nie umieściłaś go w zestawieniu.

    Polubienie

    1. Ludzie nie lubią bohaterów; mówią, że drama była zimna, blablabla… Krytycy też pisali, że nie przystaje do Resurrection i The Devil, ale jak widzisz, ja jej dałam ocenę 9,25/10… :”)

      Polubienie

      1. No cóż, każdy ma inny gust. Nie śledzę wypowiedzi krytyków, ani wypowiedzi widzów na forach, więc nie zdawałam sobie z tego sprawy. Ja bohaterów bardzo polubiłam, ale to też może być przez to, że Son Ye Jin i Kim Nam Gila uwielbiam. A że drama była zimna… Mi tam ten klimat odpowiadał, mojej mamie też, razem z wypiekami na twarzy obejrzałyśmy bardzo szybko tę dramę. Fajnie, że doceniasz tę dramę ;)

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s