Barking Dogs Never BiteZnane też jako: Szczekające psy nie gryzą, Flanders Dog, A Dog of Flanders, A Higher Animal, Peullandaseuui Gae, 플란다스의 개

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: czarna komedia

Reżyseria: Bong Joon Ho

Premiera: 2000

Obsada: Lee Sung Jae, Bae Doo Na, Byun Hee Bong, Kim Ho Jung, Go Soo Hee, Kim Roe Ha

.

Zanim Bong Joon Ho okrył się sławą dzięki „Memories of Murder”, „The Host”, „Mother” i „Snowpiercer”, zadebiutował skromną czarną komedią niczym Kim Ji Woon w 1998 z „The Quiet Family”. Co prawda „Barking Dogs Never Bite” wizualnie wcale nie jest wystylizowane poza doborem palety barw, ale co świetny reżyser, to świetny reżyser dosłownie od samego początku… Przy tym całym swoim maratonie filmowym mało co wzbudza we mnie prawdziwą ekscytację, a nie spodziewałam się, że po „Crying Fist” Ryu Seung Wana to uczucie przyjdzie znowu przy tak niepozornym filmie, jak „Barking Dogs Never Bite”.

Jest on opisywany jako czarna komedia. Wydaje się sympatyczny i w ogóle, a taki wczesny Lee Sung Jae od razu mi przynosi skojarzenie z przyjemną komedią romantyczną „Art Museum by the Zoo”, ale „Barking Dogs Never Bite” w niespodziewanych momentach robi się wręcz szokujące, a reżyser Bong Joon Ho z wielką zręcznością łączy kontrastujące klimaty w coś, co naprawdę ma sens.

Film opisywanie jest również jako „komedia pomyłek”… Głównym bohaterem jest wykładowca bez etatu Yoon Joo (Lee Sung Jae), którego posada zostaje zabrana przez kolegę, który przekupił dziekana. Dodatkowo stresuje go jego ciężarna żona, dla której może co najwyżej łuskać orzechy oraz ujadanie psa w apartamentowcu. Jego frustracje narastają do tego stopnia, że kiedy spotyka szczeniaka na korytarzu, postanawia się go pozbyć, aby zakończyć wreszcie szczekanie. W końcu nie odważa się go zrzucić z dachu, ale zamyka go w piwnicy. Kiedy pojawia się wkrótce ogłoszenie o zagubionym pupilu, główny bohater przekonuje się, że pozbył się nie tego psa, co trzeba i kiedy dokonuje już swojej zemsty na irytującym chihuahua, niespodziewanym świadkiem wyrzucenia psa z ostatniego piętra jest Hyun Nam (Bae Doo Na), która widzi to przez lornetkę z drugiego budynku i postanawia złapać sprawcę, bo marzy o pojawieniu się w telewizji.

Nie wiem czy brzmi to zachęcająco, niemniej na tym licznik zaginionych psów się nie kończy, jak i szaleńczych pościgów po korytarzach całego bloku. Trudno przewidzieć, co się jeszcze może wydarzyć w tym filmie oraz jaka groteska jeszcze czeka widza, dlatego chciałabym jedynie zasygnalizować dozorcę gotującego potajemnie w kociołku i bezdomnego okupującego stertę ubrań w piwnicy. Trudno cokolwiek powiedzieć bez zdradzania najbardziej oryginalnych szczegółów „Barking Dogs Never Bite”, tak więc poprzestanę na tym, że jak na taki „słoneczny”, „uroczy” film z pieskami momentalnie potrafi się on stać szokująco brutalny w związku z nimi i w tym właśnie tkwi mieszanka gatunkowa Bong Joon Ho.

Lee Sung Jae jako wschodząca gwiazda kina, która niestety obecnie zgasła i przeszła do telewizji oraz Bae Doo Na jako jeszcze większa nowicjuszka po debiucie w koreańskim remake’u „Ringa” dają dobre występy, mając nawet potencjał jako tragikomiczna para romantyczna (bo ona nie widziała twarzy mordercy psa, więc go nie poznaje), ale „Barking Dogs Never Bite” to nie komedia romantyczna, ale cudownie ekscentryczny film w najmniej oczekiwany sposób. Zdecydowanie polecam, zważywszy na to, jak się później rozwinęła kariera Bong Joon Ho…

Zdobyte nagrody

2000 Blue Dragon Film Awards:

  • najlepsza nowa aktorka – Bae Doo Na

Reklamy

Written by Miica

Była studentka filologii koreańskiej, wielka fanka koreańskiego kina i dram.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s