Więcej informacji dotyczących amerykańskich remake’ów koreańskich dram

Dostałam cynka o tym już jakiś czas temu, ale trudno mi się było zabrać do napisania czegokolwiek… W każdym razie coraz większymi krokami zbliżają się nowe przełomy w historii koreańskich dram. Jak przez tyle lat powątpiewałam w te wszystkie pomysły na remake’i amerykańskich seriali wielosezonowych, w zeszłym roku wreszcie mogliśmy ujrzeć dwie takie dramy – „The Good Wife” i „Entourage”. Teraz szykują się działania w drugą stronę…

Wieści o amerykańskich adaptacjach koreańskich dram przyjmuję z jeszcze większym dystansem, ponieważ ile tych praw do zagranicznych materiałów skupują w Hollywood, aby potem leżały niewykorzystane latami? Od lat pojawiają się newsy np. o domniemanym remake’u „My Name is Kim Sam Soon” (przypominam, drama z 2005…), ale parę lat temu, nie pamiętam dokładnie czy to był 2014 czy który rok, wiadomości o prawdopodobnych amerykańskich remake’ach były masowe.

Pierwszym z nich, który rzeczywiście doszedł do skutku, był program rozrywkowy „Better Late Than Never” na podstawie „Grandpas Over Flowers”. Widziałam jakieś zapowiedzi na YouTube i byłam zdegustowana ignorancją jego uczestników, którzy po raz pierwszy wyruszyli do Azji – nie mój typ humoru. Jak na razie nie widać jeszcze żadnych seriali na podstawie k-dram, ale to już za niedługo, ponieważ to właśnie skłoniło mnie do skomentowania newsów – znamy już odtwórców głównych ról remake’ów „Good Doctor” i „God’s Gift – 14 Days”!

Po pierwsze „Good Doctor” – drama medyczna KBSu o lekarzu-geniuszu, który ma autyzm. Rolę Joo Wona w amerykańskich remake’u zagra Freddie Highmore znany z ról dziecięcych u boku Johnny’ego Deppa i serialu „Bates Motel”. Nie mam pojęcia czy amerykańska wersja również będzie zawierać wątek romantyczny, na razie plany sięgają zaledwie do odcinka pilotażowego, który nie wiadomo jak się przyjmie.

Remake „God’s Gift – 14 Days” pt. „Somewhere Between” od razu ma już zamówiony 10-odcinkowy sezon dla ABC. Nawet gdyby serial okazał się sukcesem, nie mam pojęcia, jak mogliby z tego wydusić więcej części… W każdym razie w roli matki (Lee Bo Young), która traci córkę, a potem niewytłumaczalnie przenosi się w bliską przeszłość, aby móc temu zapobiec, zobaczymy Paulę Patton. Naprawdę nie spodziewam się po tym wiele… W role Jo Seung Woo i Kim Tae Woo wcielą się odpowiednio Devon Sawa i J. R. Bourne, kompletnie ich nie znam, a cały serial zapowiada się na coś skromnego, bo tworzonego głównie w Kanadzie.

W 2015 ogłoszono też plany remake’u dramy „Resurrection” (KBS 2005). Z drugiej (koreańskiej) strony szykuje się adaptacja „Criminal Minds”, która już podobno zniknęła z planowanej ramówki KBSu, ale przechwycił ją tvN, co wzbudza we mnie nieco większą nadzieję. Co w ogóle myślicie o takim wzajemnym adaptowaniu koreańskich i amerykańskich seriali? Ogólna ich struktura jest tak bardzo różna, że zastanawiam się czy jest w tym wszystkim w ogóle jakiś sens, ale najwyraźniej kończą się pomysły scenarzystom i/lub producenci szukają jakiś sposobów, które mogą zwiększyć popularność serialu (poprzez np. zainteresowanie fanów oryginału)…

Reklamy

6 myśli nt. „Więcej informacji dotyczących amerykańskich remake’ów koreańskich dram”

  1. Nie mam dobrych doświadczeń z amerykańskimi remake’ami jeśli chodzi o seriale brytyjskie, które przecież aż tak bardzo kulturowo (jak produkcje azjatyckie) się nie różnią (np.Life on Mars, Being Human). Nie wyobrażam sobie co Amerykanie mogą zrobić z koreańską dramą, tym bardziej, że przyjęty format serialu w USA to 21-22 odcinki w jednej serii, a zwykle na jednej się nie kończy. Siłą koreańskich dram jest właśnie ta zwięzłość fabuły, która ma swój początek i koniec i stanowi zamkniętą całość.
    Chociaż gdyby za produkcją takiego adaptowanego serialu stanął ktoś z głową na karku, mógłby stworzyć nową jakość. Bo jedyne udane „adaptacje”, które widziałam, brały głównie historię (dobra historia broni się sama) i bohaterów i były zupełnie osobnymi serialami, a nie remake’ami w ścisłym tego słowa znaczeniu.

    Polubienie

  2. Ale był już zrobiony serial na podstawie dramy. Kilka lat temu leciała amerykańska wersja Hana Yori Dango/BBF ale to chyba był web serial. Ale było to tak złe, takie biedne, że wytrzymałam na dwóch odcinkach. Ja nie mam nic przeciwko koreańskim twórców robiących remaki amerykańskich seriali. Jednak jestem całkowicie przeciwna amerykańcom dotykającym wszystkiego azjatyckiego/eropejskiego. Zawsze wszystko psują, jak np. żałosna Infiltracja na podstawie genialnego Inferna Affairs, czy Oldboy.

    Polubienie

  3. Dla mnie nie brzmi to jakoś zachęcająco i nawet będąc wielką fanką jakiejś dramy która mocno zapadła mi w pamięć wątpię żebym obejrzała jej amerykański remake. Po pierwsze koreańskich dram nie oglada się tylko dla wartkiej akcji, świetnej fabuły czy pięknych planów zdjęciowych ale również dla tych ….. ślicznych twarzy, które są jedyne w swoim rodzaju. Oglądając dramę zrzywamy się też z postaciami i trudny do przełknięcia byłby fakt, że daną postać (którą odgrywał przecież nasz oppa) będzie teraz grana przez amerykański odpowiednik. Nie żeby Amerykanie nie mieli swoich ślicznych i przystojnych aktorów ale jednak to nie to samo. Ja nawet nie mogłam się zmusić do obejrzenia kultowej już chyba dramy „Boys Over Flowers” w japońskiej wersji która nie dosć że była pierwowzorem dla BOF to jeszcze dużo było opinii że to właśnie japońska wersja jest lepsza. Jakby na to nie patrzeć nie tylko koreańscy aktorzy ale również koreańskie seriale są jedyne w swoim rodzaju :))

    Polubienie

  4. Criminal Minds to chyba jedyny amerykański serial, który jako fanka dram azjatyckich, oglądam na bieżąco i bardzo lubię. Trochę się jednak obawiam, jak to wyjdzie. Ten koncept nie za bardzo mi pasuje do Korei, ale to może przez to, że naoglądałam się filmów i seriali które głownie ukazują władzę i stróżów prawa jako skorumpowanych nieudaczników. W każdym razie i tak się niecierpliwię! :3
    Co do amerykańskich remake’ów, jakoś nie robię sobie nadziei, ponieważ nie widziałam jeszcze remake’u jakiegokolwiek azjatyckiego filmu czy serialu który byłby chociaż w połowie na tym samym poziomie jak oryginał. Chociaż myślę, że takie „Good Doctor” nieźle by się wpasowało w amerykański gust jeżeli chodzi o seriale… Cóż, zobaczymy co z tego wyjdzie.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s