Piano

PianoZnane też jako: 피아노

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: melodramat

Ilość odcinków: 16 x 60 min.

Premiera: 2001

Obsada: Jo Jae Hyun, Kim Ha Neul, Go Soo, Jo In Sung, Jung Da Hye, Lee Jae Yong, Kim Ha Kyun, Song Jae Ho, Kim Young Mi, Hwang In Young, Shin Seung Hwan

.

Najcięższy melodramat

Tak, po raz kolejny wzięłam się za starą dramę dla słynnej obsady i wielkiej oglądalności, ale ku mojemu zaskoczeniu „Piano” należy do grupy wyjątków, które są naprawdę dobre, nawet po tylu latach… Porównałabym tę dramę do „Happy Together” z 1999 roku – znowu mamy Kim Ha Neul, Jo Jae Hyuna i Jo Min Soo, byłby nawet Cha Tae Hyun, ale odmówił roli i dostał ją nieznany wówczas Jo In Sung, a głównym motywem jest to, jak w sumie obcy sobie ludzie muszą pogodzić się z faktem, że są rodziną po małżeństwie rodziców.

Jestem zachwycona obiema dramami, ale kiedy „Happy Together” jest ciepłą serią obyczajową, „Piano” wręcz przeciwnie – ciężkim melodramatem, wręcz tragedią. Coś w nim jednak jest, co odróżnia go od innych koreańskich wyciskaczy łez, które szybko robią się po prostu nużące… Ten naprawdę wydusił ze mnie łzy. Oglądalność, jak i te wszystkie nagrody są zasłużone, ponieważ w „Piano” nie ma słabych ról, a fabuła nie krąży w kółko. Trudno to wszystko ująć w słowa, ale drama ta wznieciła ponownie moją nadzieję, że jednak są jeszcze jakieś nieodkryte przeze mnie perełki sprzed dekady i szkoda, że skończyłam ją oglądać tak późno, bo z pewnością umieściłabym ją na swojej liście dram, które warto znać.

Budowanie rodziny i gangsterski półświatek

Jest coś naprawdę przejmującego w historiach o tym, jak ludzie jednak potrafią się zmienić… Han Eok Hwan (Jo Jae Hyun) był gangsterem i wrakiem człowieka, dopóki nie zmieniła go miłość. Najpierw jego była kochanka podrzuca mu jego domniemanego syna Jae Soo. On próbuje kilkakrotnie się go pozbyć, ale w końcu przygarnia go na stałe. Potem zakochuje się we wdowie i nauczycielce gry na pianinie Hye Rim (Jo Min Soo), która ma dwójkę dzieci – starszą o dwa lata Soo Ah i Kyung Ho w wieku Jae Soo. Pod jej wpływem rzuca swój gang, znajduje pracę w piekarni i bierze z nią ślub, a później rodzi im się najmłodsza córka Joo Hee. Nie wie jednak, że Soo Ah i Kyung Ho nie znoszą jego i Jae Soo. Kiedy w wyniku wypadku ich matka ginie, obwiniają go o jej śmierć. Ich ciotka z wujkiem okradają ich z majątku, oni zatem uciekają, ale Eok Hwan postanawia dotrzymać obietnicy żony i traktować ich jak rodzinę. Jest to jednak bardzo trudne…

Kilka lat później Soo Ah (Kim Ha Neul) mieszka sama z Kyung Ho (Jo In Sung), który wiecznie ucieka i wdaje się w bójki, natomiast Jae Soo (Go Soo) jest najlepszym uczniem w szkole. Mimo że próbują zerwać jakikolwiek kontakt z nim i ojczymem, Eok Hwan oraz Jae Soo wielokrotnie wstawiają się w szkole za Kyung Ho, któremu wiecznie grozi wyrzucenie. Ten jest nieposkromionym buntownikiem, aż zwraca to uwagę gangstera o pseudonimie Viper (Lee Jae Yong), który przejął pozycję Eok Hwana w gangu. Widzimy wielokrotne próby jego naszczucia Kyung Ho na ojczyma, ale w sumie niewiele potrzeba, aby rozjuszyć tego tragicznego bohatera… Wkrótce rzuca się z pięściami na rywala, który chciał zgwałcić Soo Ah i przypadkowo go zabija. Jae Soo bierze na siebie winę i idzie za niego do więzienia. Czy wyrzuty sumienia zmieniają wreszcie agresywnego Kyung Ho? Niestety nie… Nie może znieść, że jest mu winny coś, czego nigdy się nie odwdzięczy i po prostu znika.

Fabuła przesuwa się o kolejne 9 lat. Soo Ah pracuje w sklepie z płytami i wciąż woli nie utrzymywać kontaktu z Eok Hwanem, który wychowuje nastoletnią Joo Hee (Jung Da Hye), ale przynajmniej nie unika młodszej siostry. Jae Soo wyszedł z więzienia warunkowo po pół roku i zdążył zostać lekarzem. Wciąż jest dla niej pełen dobroci, kiedy ona go odpycha, ale dowiadujemy się, że przez ten cały czas byli zakochani w sobie, co przysparza im sporo bólu, bo nie mogą być razem jako rodzeństwo. Kyung Ho tymczasem wypływa w Seulu, gdzie przypadkowo znajduje zamieszkanie u byłej znajomej Eun Ji (Kim Young Mi), która bezskutecznie uganiała się za Jae Soo przez tyle lat. Obecnie jest matką sześcioletniego Jae Mina, który zaczyna traktować Kyung Ho jak ojca. Czy to wreszcie uczyni go ludzkim? Niestety tragedia „Piano” tkwi w tym, że niektórzy z trudem się zmieniają, a szczególnie Kyung Ho, który nie potrafi radzić sobie ze swoimi emocjami i jest po prostu agresywnym gangsterem, a z kolei Jae Soo i Soo Ah umartwiają się emocjonalnie, ale zwyczajnie nie mogą dać się ponieść romantycznym uczuciom.

Przemoc, temat tabu i chrześcijańskie wybaczanie

Go Soo, Jo In Sung i Kim Ha Neul łatwo skradają uwagę, ale prawdziwym sercem dramy jest Jo Jae Hyun w roli naprostowanego w życiu człowieka, który za wszelką cenę, wręcz bardzo rozpaczliwie stara się utrzymać swoją rodzinę. Z jednej strony nieustannie próbuje przekonać Soo Ah i Kyung Ho jak bardzo ich kocha jako dzieci miłości jego życia, ale z drugiej wielokrotnie uniża się wobec nich i czuje jakby nie zasługiwał na nich. Jest to naprawdę wzruszające jak ten w gruncie rzeczy prosty człowiek bez żadnej dumy przedkłada ich dobro ponad swoje i to przez tyle lat bycia ignorowanym. Zaniedbuje przez to swojego własnego syna Jae Soo, ale ten też posiada ogromne serce, co właśnie tak irytuje Kyung Ho, który nie wie czy ma się godzić na takie traktowanie, więc agresywnie ich odpycha.

Jo In Sung z pewnością gra najbardziej na pierwszy rzut oka imponującego, bo zwichrowanego bohatera, który sam grzebie się we własnej tragedii, ale wręcz nie można mu przemówić do rozumu. Ja jednak uważam, że to Jo Jae Hyun, a w szczególności Go Soo dali niemniej świetne występy aktorskie, mimo że tyle płaczu jest w tej dramie… Zresztą to właśnie stanowi o jakości „Piano”, które pomimo tak intensywnego melodramatu, nawet jak na koreańskie standardy, nie wydaje się być kiczowate i przesadzone w stylu „Winter Sonaty” czy „Stairway to Heaven”. Nikogo z głównej obsady nie nazwałabym czarnym charakterem, nawet bardzo trudnego Kyung Ho. Miłość między przyrodnim rodzeństwem zakrawa na makjang, ale jakoś dało się to przełknąć, szczególnie że gdyby nie opisy fabuły, przez większość dramy można by nawet tego nie zauważyć. Wreszcie, umartwianie się w imieniu jakiejś miłości życia (patrz: wszelkie stare melodramaty, gdzie jedna postać poświęca się dla drugiej, kiedy ta wcale tego nie chce), a poświęcanie się dla rodziny, która jeszcze nie jest z tobą tak naprawdę spokrewniona, to dwie zupełnie inne rzeczy i właśnie dlatego moim zdaniem „Piano” naprawdę uderza w serce. Soo Ah i Kyung Ho mogą obwiniać Eok Hwana do końca życia za śmierć ich matki, ale w pewnym momencie okazuje się, że nie mogą tak naprawdę nienawidzić kogoś, kto tyle dla nich poświęcił i wiecznie próbował wyciągnąć ich z życiowego dna… Finałowa scena naprawdę rozdziera serce.

Kończąc już na warstwie zupełnie powierzchownej, „Piano” jest inne niż reszta koreańskich melodramatów, bo po pierwsze, jest to tak poważna, depresyjna i zarazem realistyczna drama, że myślałam czy nie nazwać jej po prostu „dramatem”. Soo Ah i Jae Soo owszem sporo płaczą i tłumią swoje prawdziwe uczucia, ale jakimś magicznym sposobem wcale mnie to nie męczyło. Co więcej, dzięki gangsterskiemu tłu oraz życiach każdego z bohaterów, które pełne są różnych zwrotów akcji, „Piano” nie jest nudną dramą! Tutaj nie wałkuje się w koło wciąż tych samych problemów, ponieważ przeskoki w czasie zostały idealnie rozłożone na jej całej długości, a wątek Kyung Ho i małego Jae Mina był dla mnie największą niespodzianką, bo potrzeba było czegoś, co sprawi, że nie będzie on jednak wyglądał jak okrutny potwór.

Zdobyte nagrody

2001 SBS Drama Awards:

  • Top Excellence dla Jo Jae Hyuna
  • nagroda popularności dla Kim Ha Neul
  • nagroda popularności dla Go Soo
  • Top 10 Stars – Jo Jae Hyun
  • New Star Award dla Go Soo
  • New Star Award dla Jo In Sunga

38th Baeksang Arts Awards:

  • najlepsza drama

Ocena:

Fabuła – 8/10

Kwestie techniczne – 7/10

Aktorstwo – 8/10

Wartość rozrywki – 7/10

Średnia – 7,5/10

Reklamy

Jedna myśl nt. „Piano”

  1. Ach, to widziałam gdy chodziłam do podstawówki… wtedy moi rodzice nie pozwalili mi oglądać telewizję po 22.00, ale wyjątkowo tę dramę mogłam oglądać z nimi. Gdybym oglądała to teraz, pewnie czułabym trochę inaczej, ale to na pewno świetna drama !! :-)

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s