Sezonowość koreańskich dram – wieczne plany i ciągły brak sukcesów

Artykuł OSEN zalinkowany w źródle wskazuje na rosnący trend sezonowości w dramach. Teoretycznie w tym roku czekają na nas „Neighborhood Lawyer Jo Deul Ho 2”,  „Age of Youth 2”, „Drinking Solo 2” i „Bad Guys 2”, chociaż konkretnych wiadomości na ten temat brak poza standardowym zapewnieniem o dyskusjach z oryginalnymi członkami obsady. Dzisiaj będzie o tym dlaczego news o sequelu ulubionej dramy to przeważnie horror fana zamiast powód do radości.

Póki rzeczywiście nie zobaczę potwierdzonych dat premier wyżej wspomnianych dram, to nie nazwę nagle rosnącej sezonowości dram jednym z trendów tego roku. Jest na to za wcześnie, a poza tym będąc zgryźliwą, skłoniłabym się bardziej ku wersji, iż jest to wypadkowa kryzysu kreatywności. Jak inaczej wytłumaczyć wciąż od lat wychylające swoje głowy niczym zombie plany o sequelach największych hitów poprzedniej dekady, na które jest właśnie o ponad dekadę za późno? Pamiętacie może, jak w 2014 roku MBC na poważnie cisnęło Lee Young Ae, aby powróciła w „Dae Jang Geum 2”, aby potem zastąpić te plany „Pride and Prejudice” w slocie, a aktorka wybrała sobie rolę w „Saimdang”? Miejmy nadzieję, że ten beznadziejny pomysł sequela nigdy się nie ziści podobnie jak „Winter Sonata 2” (błagam, Bae Yong Jun już nie gra, a Park Yong Ha niestety nie ma tym świecie…), ponieważ sequele będące tak naprawdę spin-offami to przykra przypadłość koreańskich dram. Nie podobało mi się oryginalne „Full House”, ale nawet ja uważam, że „Full House 2” to plucie na pomnik tej klasycznej komedii romantycznej.

„Full House 2” (2012) z No Min Woo i Hwang Jung Eum

Ogólnie nie miałabym nic przeciwko drugim częściom dobrych dram. OCN ma do tego rękę, wyciskając wcześniej jak najwięcej z „God’s Quiz”, „Vampire Prosecutor” i „Special Affairs Team TEN”, ale potem natrafiając wciąż na tę samą przeszkodę, która ogólnie sabotuje pomysł sequeli w świecie koreańskich dram – plany aktorów. Nie wiem dlaczego Koreańczycy są tak przeciwni potencjalnemu zaszufladkowaniu do jednej roli, kiedy te Yeon Jung Huna lub Joo Sang Wooka są jednymi z ich najbardziej ikonicznych. Jestem w ciężkim szoku, że Ryu Deok Hwan wytrzymał cztery sezony „God’s Quiz”, kiedy reszta obsady dookoła niego zmieniała się z sezonu na sezon, a tym bardziej brak mi słów dla Kim Hyun Sook, która gra główną bohaterkę jedynej i najdłużej dramy sezonowej – „Rude Miss Young Ae”, które zaczęło się jak mockumentary, a obecnie przeobraziło się w biurową komedię romantyczną.

Nie doczekamy się pewnie trzecich, potrzebnych dla całości części „Vampire Prosecutor” i „Special Affairs Team TEN”. To po co w ogóle zostawiać otwarte zakończenia, które tylko rozbudzają apetyty widzów? Na szczęście zdecydowana większość koreańskich dram jest zamkniętą całością, ale w takim wypadku może dziwić w ogóle pomysł, aby wyciskać z tego coś jeszcze… Znaczy się, łatwo zrozumieć pazerność producentów oraz chęć ciągnięcia hitów…. Mam jednak nadzieję, że do „Signal 2” nie dojdzie, ponieważ z reguły takie sequele stają się właśnie wspomnianymi „spin-offami” z całkowicie nowymi obsadami. „I Need Romance 2” i „Let’s Eat 2” to jedyne wyjątki, które zdobyły jeszcze większy sukces niż oryginały, ale „Dream High 2” lub „Iris 2” to już podręcznikowe przykłady jak NIE robić sequeli – po prostu nie małpować powtarzać znanych motywów z nową obsadą, bo kogo to jeszcze będzie interesować? Również NIE podążać formułą Michaela Baya według której wszystkie efekty muszą być w kolejnych częściach pomnożone kosztem jakichkolwiek resztek fabuły.

Mózgi wybuchają na widok niedorzeczności niemniej jak poświęcający się Jang Hyuk w „Iris 2″…

Oryginalny artykuł OSEN, który stał się dla mnie punktem wyjściowym, wymienił tylko nadchodzące sequele, ale za to zwrócił moją uwagę na jedną rzecz – gotowość do tworzenia sezonów, która była do tej pory cechą charakterystyczną kablówki, która musiała przecież czymś walczyć z rywalami, przywędrowała teraz również pod drzwi telewizji publicznej. MBC miało swoje wielosezonowe sitcomy takie jak „High Kick” lub wcześniej „Nonstop”, SBS niespodziewanie wyskoczyło z „Mrs. Cop 2”, które podobało mi się pomimo wymienienia właściwie całej obsady poza Kim Min Jongiem, a KBS jest KBSem – zawsze szuka najtańszych rozwiązań. Park Shin Yang wyraził chęć powrócenia jako Jo Deul Ho, ale podejrzewam, że gdyby rzeczywiście doszło do drugiej części jego dramy, nie zobaczylibyśmy ponownie Kang Sory, Ryu Soo Younga i Park Sol Mi.

Źródło: ‚조들호’부터 ‚혼술남녀’까지, 드라마에 부는 시즌제

Reklamy

3 myśli nt. „Sezonowość koreańskich dram – wieczne plany i ciągły brak sukcesów”

  1. Dla mnie Mrs. Cop 2 i Cheo Yong 2 były spoko, seria respond me (tylko 94 i 88)super, natomiast z planowanych obejrzałabym jedynie Age of Youth 2, ale to też coś innego bo sezon pierwszy miał tylko 12 odcinków przy czym jest kilka równoległych historii ;) czytałam gdzieś, że ma powstać i są kontrowersje, bo nie chcą dać roli Ryu Hwa Young… Reszta planowanych sequeli dla mnie odpada, mam nadzieję, że nie pójdą w kierunku sezonowości :/ W tym tkwi piękno koreańskich dram, że mają fabułę zamkniętą w jednym sezonie. Także mam nadzieję, że do sezonowości im jednak daleko… Obił mi się ostatnio tytuł Rude Miss Young Ae,filmiki całkiem ciekawe były ale widzę, że nie mam co zaczynać tego tasiemca :/ 15 sezonów to już nie dla mnie. Ciekawy artykuł. Pozdrawiam

    Polubienie

    1. Dla mnie też największym plusem koreańskich seriali jest brak sezonowości. Dzięki temu, aktorzy mają szansę na jakieś nowe wyzwania ( przynajmniej teoretycznie). W ogóle nienawidzę tego w serialach amerykańskich, w których już przy drugim sezonie ucieka logika i pomysły. Zresztą chyba sami to zauważyli, stąd sukcesy Ryan’a Murphy’iego. Właśnie jeśli już to serię, które są połączone gatunkiem lub jakimś motywem.

      Polubienie

  2. Jak sam trend mi się nie podoba, tak z pomysłu „Age of Youth 2” się bardzo ucieszyłam. Wydaje mi się, że akurat tutaj nie muszę się martwić o brak pomysłów czy marne wykonanie (przy okazji – dzięki, bo stąd się dowiedziałam o tej dramie ;) ). Ale dramy spodobały mi się właśnie przez to, że nie ciągną się jak flaki z olejem przez 10 lat. Wciągnęłam się w dramy właśnie przez to, że zazwyczaj przedstawiają zamknięte historie – z jasnym początkiem, rozwinięciem i zakończeniem. Mam nadzieję, że będą to nadal nieliczne wyjątki, bo nie chcę 1000 odc. jednego serialu.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s