50 koreańskich filmów, których nie warto włączać. Część IX: komedie romantyczne

Wreszcie ostatnia część listy 50 niewartych uwagi filmów, w której będę się pastwić nad najczęściej rozczarowującym mnie gatunkiem – komediami romantycznymi. Zresztą ile zostało powiedziane na ten temat… Dawnym rom-comom, które są już przestarzałe i wcale niezabawne, poświęciłam osobny artykuł, dlatego nie będę ich zabijać po raz drugi – dzisiaj skupmy na paru nowszych pozycjach będących kroplami w całym morzu beznadziejności. W końcu bardzo trudno jest nakręcić dobrą komedię, co nie?

Zachowując pozory obiektywizmu postanowiłam wyłączyć z listy melodramaty i mniej komediowe „po prostu” romanse, które wcześniej łączyłam razem na innych zestawieniach, ponieważ moja niechęć do tych gatunków często ułatwia wybrania żadnego kryterium oceny. Tak więc komedie romantyczne! Coś, co można rozpatrywać w kategoriach czy wątek romantyczny jest satysfakcjonujący lub czy aktorzy potrafią wywołać jakąś tęsknotę lub rozmarzenie… Generalnie w przypadku poniższych filmów nie potrafili i często też rodzaj humoru był żenujący:

Część IX: komedie romantyczne

40. „Dangerous Meeting” (2011)

Reżyseria: Kim Jin Young

Obsada: Lee Shi Young, Song Sae Byuk

Film bardzo nielubianego przeze mnie reżysera samych żenujących komedii romantycznych, który opiera się właściwie na jednym gagu różnic regionalnych między parami przyszłych teściów. Para Lee Shi Young i Song Sae Byuka zostaje pogrzebana przez resztę.

.

41. „You’re My Pet” (2011)

Reżyseria: Kim Byung Gon

Obsada: Kim Ha Neul, Jang Geun Seok

Średnio udana adaptacja popularnej mangi, która po prostu blednie w porównaniu z japońską dramą.

.

42. „Plump Revolution” (2012)

Reżyseria: Min Doo Shik

Obsada: Lee So Jung, Lee Hyun Jin

Film o którym pewnie w ogóle nie wiecie – i dobrze! Zniesmacza.

.

.

.

43. „Tone-Deaf Clinic” (2012)

Reżyseria:  Kim Jin Young

Obsada: Park Ha Sun, Yoon Sang Hyun

Film bardzo nielubianego przeze mnie reżysera samych żenujących komedii romantycznych (już drugi na liście!), który opiera się właściwie na jednym gagu (widzicie zasadę?) z sitcomu „High Kick 3” – że Park Ha Sun fałszuje. Brak romansu z Yoon Sang Hyunem.

.

44. „Wonderful Radio” (2012)

Reżyseria: Kwon Chil In

Obsada: Lee Min Jung, Lee Jung Jin

Rozczarowująca pozycja, która marnuje potencjał takiej pary jak Lee Min Jung i Lee Jung Jin – gdzie tu romans w tym romansie? Z pewnością najsłabszy film Kwon Chil Ina, który przecież specjalizuje się w chick flicks

.

45. „Steal My Heart” (2013)

Reżyseria: Lee Hyun Jong

Obsada: Kim Ah Joong, Joo Won

Mało interesujące połączenie komedii romantycznej i sensacji, które blednie przy jedynym udanym filmie tego rodzaju – „My Girlfriend is an Agent”, jak i poprzednim wielkim sukcesie Kim Ah Joong – „My PS Partner”.

.

46. „Red Carpet” (2014)

Reżyseria: Park Bum Soo

Obsada: Yoon Kye Sang, Go Jun Hee

Miało być pikantnie o byłej aktorce dziecięcej i reżyserze filmów erotycznych, a wyszły pod koniec tanie sentymenty i wyidealizowane obrazki, jak powinno wyglądać kręcenie filmów, zapominając o romansie.

.

47. „The Actress Is Too Much” (2014)

Reżyseria: Yoo Jung Hwan

Obsada: Cha Ye Ryun, Jo Hyun Jae

Kolejna pozycja o aktorce i reżyserze z pseudo-erotycznym wątkiem, ale tym razem milion razy gorszym aktorstwem ze strony Cha Ye Ryun.

.

48. „Love Clinic” (2015)

Reżyseria: Aron Kim

Obsada: Kang Ye Won, Oh Ji Ho

Kolejny już tytuł ze stałej bywalczyni tej listy, Kang Ye Won, i trzecia z rzędu pozycja, która miała być „pikantna”, a wyszła żenująca.

.

.

.

49. „Life-Risking Romance” (2016)

Reżyseria: Song Min Kyu

Obsada: Ha Ji Won, Chun Jung Myung, Bolin Chen

Bardzo dziecinny i naciągany film z za wielkimi jak na niego gwiazdami.

.

.

50. „My New Sassy Girl” (2016)

Reżyseria: Jo Geun Shik

Obsada: Cha Tae Hyun, Victoria z f(x)

No po prostu deptanie po klasyku! Już chciałam tworzyć segment z listy z niepotrzebnymi sequelami, ale wcale nie powstaje ich tak wiele w Korei… Jak już do tego dochodzi, jest to najczęściej właśnie taki brak szacunku dla oryginalnego hitu.

Szybko poszło, a niespełniających oczekiwań koreańskich filmów jest „nieskończenie” wiele przy ponad setce komercyjnych, wysokobudżetowych produkcji rocznie, a nie mówiąc już o tych mniejszych. Ta czteroodcinkowa seria filmów, których nie warto włączać jest zaledwie próbką, ponieważ wydaje mi się, że co roku można by próbować kompilować chociażby takie Top 10 kinowych rozczarowań.

_____________________________

50 koreańskich filmów, których nie warto włączać.

Inne części:

Część I-II: blockbustery/wojenne
Część  III-IV: historyczne/komedie
Część V-VIII: thrillery/sensacyjne/science-fiction/gangsterskie
Część IX: komedie romantyczne

Reklamy

Jedna myśl nt. „50 koreańskich filmów, których nie warto włączać. Część IX: komedie romantyczne”

  1. z tych obejrzałam tylko You’re My Pet i jedyne
    co pamiętam to to, że Jang Geun Seok zaczął się wtedy zachowywać jak wdzięcząca się dziewczynka blee :D

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s