The Soul Guardians

Znane też jako: Toemarok, 퇴마록

Na podstawie: koreańskiej powieści „The Soul Guardians” autorstwa Lee Woo Hyuka

Gatunek: horror, kryminalny

Reżyseria: Park Kwang Chun

Premiera: 1998

Obsada: Ahn Sung Ki, Shin Hyun Jun, Chu Sang Mi, Oh Hyun Chul, Kwak Geun Ah, Park Ho San

.

Powieść, na podstawie której powstał ten film, była szczególnie popularna wśród młodych internautów, którzy dzielili się nią w czatach, a sama została zainspirowana rzeczywistą sprawą masowego samobójstwa członków kultu w Seulu. Nie mam pojęcia na ile wierną adaptacją jest „The Soul Guardians”, ale zakładam, że po prostu popuszczono wodze fantazji bez jakiegokolwiek konkretnego planu.

Produkcja tego filmu pokrywa się z powstaniem Seoul Cinema Complex, tak więc głównym punktem uwagi powinny się stać znacznie rozwinięte efekty specjalne, pamiętając że zaledwie cztery lata wcześniej w ogóle po raz pierwszy użyto CGI w koreańskim filmie. Cała reszta to typowy zlepek różnych gatunków i motywów będący wymówką dla jednego z pierwszych koreańskich „blockbusterów”. Trudno szukać sensu w fabule „The Soul Guardians”, które zresztą ma tytuł jak familijny film fantasy a nie okultystyczny horror/thriller.

Głównym wątkiem jest tu próba odrodzenia Szatana, chociaż elementy chrześcijańskie mieszane są ze wschodnimi, buddyjskimi i wychodzi z tego po prostu popkulturowa mieszanka ku uciesze mas. Dwadzieścia lat wcześniej próbowała tego dokonać pewna sekta, ale wszyscy jej członkowie poza paroma popełnili samobójstwa, a kobieta, którą chcieli poświęcić, urodziła córkę. Wokół dorosłej już Seung Hee (Chu Sang Mi) znów zaczyna czaić się zło, kiedy ocalali sekciarze zaczynają ginąć, a ona staje się potrzebnym dla Szatana naczyniem. Próbują ją ocalić były lekarz, a obecnie ksiądz Park (Ahn Sung Ki), asystujący mu nastoletni chłopiec z nadprzyrodzonymi mocami Jun Ho (Oh Hyun Chul) oraz samotnik Hyun Am (Shin Hyun Jun), który poluje na złe dusze.

Scenariusz tego filmu jest zlepkiem różnych inspiracji pozbawionym myśli przewodniej. Początek kroi nam się na krwawy horror kryminalny, ale później dochodzą jeszcze inne mało oczekiwane elementy jak na przykład wątek romantyczny, chociaż z drugiej strony czego innego można się było spodziewać po koreańskim filmie? „The Soul Guardians” całkiem sporo napchało materiału jak na zaledwie półtoragodzinny film, jednakże reżyser przechodzi od sceny do sceny dosłownie skacząc między nimi, a do tego również scenariusz nie ułatwia śledzenia fabuły, kiedy jednym razem widz dostaje niepotrzebnie wyłożone całe wyjaśnienie na raz, a następnym jest pozbawiony informacji na temat tego, co się dzieje. W dodatku tak wielka gwiazda kina jak Ahn Sung Ki została w niezrozumiały dla mnie sposób zepchnięta na dalszy plan, ustępując postaci granej przez Shin Hyun Juna i jego osobistym tragediom. Zresztą wszyscy bohaterowie są tak samo traktowani jak ogólna historia przedstawiona w „The Soul Guardians” – przez długi czas unika się jakichkolwiek wyjaśnień, aby było tajemniczo, a potem niepotrzebnie zasypuje się informacjami na ich temat, z których wiele zostaje pozbawionymi wytłumaczenia McGuffinami.

Byłam bardzo rozczarowana torem fabuły, ale muszę przyznać to samo, co przy każdym starszym filmie tego rodzaju – oglądam je dla kiczu i klimatu! Ten w „The Soul Guardians” całkiem nieźle wpisuje się w okultystyczną konwencję, tylko film sam w sobie jest słaby.

Zdobyte nagrody

1998 Blue Dragon Film Awards:

  • Technical Award

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s