We wtorek 7 listopada rusza trzecia edycja Warsaw Korean Film Festival i potrwa do 13.11. Odwiedzając ten festiwal od samego początku, cudownie jest obserwować jego rozwój, nie mówiąc już o jego bardzo wąskiej, ale niezwykle interesującej nas specjalizacji, co nie? Być może kiedyś doczekamy się sekcji konkursowej, ale na razie „premierowo” zostaje wprowadzony podział na sekcje oraz coraz bardziej zróżnicowany repertuar.

W programie pt. „Hity ostatnich lat” znajdziecie dobre blockbustery z tego i zeszłego roku, co stało się już tradycją festiwalu, ponieważ jest to jeden z najbardziej ekscytujących cech koreańskiej kinematografii – tworzenie filmów bardzo komercyjnych i jednocześnie na tyle niesztampowych, że to mnie właśnie trzyma przy niej już od tylu lat. Mam nadzieję, że wielkim wydarzeniem stanie się premiera „The Villainess” w reżyserii Jung Byung Gila (pol. tyt. „Pani Zło”), ponieważ jest to doskonała próbka tego, co można „stereotypowo” myśleć o koreańskich filmach i wciąż się zaskoczyć. Tam to potrafią od tylu lat kręcić filmy o zemście i jeszcze zrobić coś nowego w tym temacie…

„The Villainess” (2017), reż. Jung Byung Gil

Na film otwierający festiwal zostało wybrane „Love, Lies” Park Heung Shika (pol. tyt. „Miłość i kłamstwa”). Widzę w tym oczko do stałej widowni – w głównej obsadzie znajdują się bowiem Han Hyo Joo, Chun Woo Hee i Yoo Yeon Seok, dobrze znani z wyświetlanego na poprzedniej edycji „The Beauty Inside” (pol. tyt. „Wewnętrzne piękno”). Podobnie jest z „The Tunnel” (pol. tyt. „Tunel”), dramatycznym show Ha Jung Woo, który zachwycał w „The Handmaiden” (pol. tyt. „Służąca”), a zainteresuje pewnie też znana z kolaboracji z Wachowskimi Bae Doo Na w roli drugoplanowej. Osobiście jestem najbardziej podekscytowana premierą „The Truth Beneath” (pol. tyt. „Prawda jest inna”) – filmu, który był dla mnie największą pozytywną niespodzianką zeszłego roku. Pamiętam, jak bardzo nie mogłam przeboleć jego ignorowania na większych galach koreańskich nagród filmowych, bo Kim Min Hee z „The Handmaiden” miała naprawdę poważną konkurencję w postaci Son Ye Jin o tytuł najlepszej aktorki 2016 roku…

„The Truth Beneath” (2016), reż. Lee Kyung Mi

Jeśli jesteśmy w temacie kobiet, bardzo cieszy ukłon w ich stronę, podobny zresztą do tegorocznej edycji London Korean Film Festival. Nie dość, że będzie można zobaczyć brawurowe role Son Ye Jin lub Kim Ok Bin, specjalnym wydarzeniem jest pokaz odrestaurowanej kopii „The Housemaid” z 1960 (pol. tyt. „Pokojówka”) – legendarnego filmu Kim Ki Younga, który dał początek całej serii thrillerów (m.in. „Woman of Fire” i „Insect Woman”), choć chyba najbardziej znany jest ze swojego remake’u Lim Sang Soo z 2010 roku, w którym zagrała Jeon Do Yeon.

W sekcji „Koreańskie smaki” skupiającej się na bardziej niezależnej i niskobudżetowej stronie koreańskiego kina znajdziemy film ze wspomnianą już Kim Min Hee – „On The Beach At Night Alone” w reżyserii Hong Sang Soo (pol. tyt. „Samotnie na plaży pod wieczór”), za który otrzymała w tym roku Srebrnego Niedźwiedzia na Berlinale. Poza tym „The First Lap” (pol. tyt. „Pierwsze okrążenie”) Kim Dae Hwana, który był gościem pierwszej edycji festiwalu wraz z debiutanckim „End of Winter” (pol. tyt. „Koniec zimy”) oraz wyczekiwane przeze mnie „The World of Us” (pol. tyt. „Cały nasz świat”), które było już wcześniej prezentowane na festiwalach filmowych w Polsce, ale nie miałam okazji się załapać, a film został obsypany nagrodami w swojej rodzimej Korei dla debiutującej reżyserki i dziecięcych aktorek.

W tym roku gościem specjalnym będzie reżyserka Kim Hee Jung, absolwentka łódzkiej filmówki, której została poświęcona trzecia i ostatnia sekcja festiwalu. Oprócz sesji Q&A zaplanowane są pokazy dwóch etiud i jej pełnometrażowych filmów – „Snow Paths” (pol. tyt. „Ścieżki na śniegu”; osobiście niecierpliwię się możliwością zobaczenia Park So Dam na ekranie!) i „The Wonder Years” (pol. tyt. „Cudowne lata”).

„Snow Paths” (2016), reż. Kim Hee Jung

Jak na niespełna tydzień trwania festiwalu spektrum zaplanowanych projekcji jest naprawdę szerokie. Rezerwacja i sprzedaż biletów rusza od poniedziałku 23.10 w Kinie Kultura. Mam nadzieję zobaczyć niektórych z was na miejscu, bo ja  się oczywiście wybieram na Warsaw Korean Film Festival.

Po więcej informacji zapraszam na oficjalny profil facebookowy festiwalu.

Reklamy

Written by Miica

Była studentka filologii koreańskiej, wielka fanka koreańskiego kina i dram.

One comment

  1. Cieszę się, że w tym roku do obejrzenia jest większa ilość filmów, nawet jeśli ich kaliber jest odrobinę mniejszy niż w zeszłym.

    Najbardziej czekam na The World of Us. Ale z przyjemnością obejrzę jeszcze raz The Villainess, tym razem na dużym ekranie.
    Zgadzam się również co do The Truth Beneath. To zaskakująco dobry film, na który warto zwrócić uwagę.

    Mam nadzieję że festiwal będzie się z roku na roku rozrastał.
    I że będziesz się dobrze na nim bawić, bo to w końcu takie małe święta dla miłośników koreańskiego kina :)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s