Zmiana pokolenia aktorów w dramach

Można to nazwać kontynuacją tematu „Wojny castingowej…” lub nawet jego rozwinięciem, co sprawia, że zjawisko dopisuję do długiej listy tegorocznych trendów w dramach – chodzi o coraz odważniejsze angaże do głównych ról…

Na początku tego roku wydawało się, że nieuchronnie zbliżające się daty poboru do wojska największych dwudziestoletnich gwiazd dramowych są powodem, dla którego wszystkie scenariusze rozdawane są dookoła wąskiemu gronowi nazwisk. Odprawiliśmy w tym roku na szybko przed służbą Ji Chang Wooka („Suspicious Partner”), Joo Wona („My Sassy Girl”), Im Si Wana („The King Loves”), Taecyeona z 2PM („Save Me”) i Kim Soo Hyuna (film „Real”), więcej „skandali” wokół pomijania służby uczepiło się Seo In Guka oraz Yoo Ah Ina.

W każdym razie producenci dram pojawili się w nagłej potrzebie znalezienia sobie nowych ulubionych głównych aktorów, skoro nie każdy może sobie pozwolić na Park Bo Geoma lub Yoo Seung Ho. Zatrudniano sporo idoli do głównych ról w tym roku, także mniej lub bardziej popularnych gwiazdek, które i tak wzbudzały pytania o to, czy dadzą radę udźwignąć ciężar roli (patrz: Nam Joo Hyuk w „Bride of the Water God”). Jednak wydaje się, że żadna popularność nie jest gwarantem sukcesu, dlatego zaczęto zwracać się w stronę nieznanych, początkujących, ale obiecujących aktorów. Po pierwsze ich gaża jest nieporównywalnie mniejsza niż gwiazd pokroju Lee Min Ho i Jeon Ji Hyun, którzy biorą dla siebie tak naprawdę większość budżetu, a po drugie staje się to gorącym tematem w mediach, bo najpierw jest szok, że ktoś, kto debiutował rok temu, już zgarnął główną rolę, a potem przychodzi „nieoczekiwane” docenienie aktorstwa.

Artykuł w źródle przywołuje dwa ostatnie przykłady Yang Se Jonga i Woo Do Hwana. Ten pierwszy gra właśnie główną rolę w „Temperature of Love”, która jest zaledwie jego czwartą dramą na koncie po „Romantic Doctor, Teacher Kim”, „Saimdang, Light’s Diary” i „Duel”, w których role wygrał uczciwie w castingach zamiast być z góry zatrudnionym.

 

Myślałam z kolei, że Woo Do Hwan spocznie na rolach gangsterów a’la Ryu Jun Yeol, szczególnie że zaczął od dramy „The Man Living in Our House” i filmu „Master”, ale nieoczekiwanie stał się bożyszczem kobiecych serc i to dzięki dramom, którym daleko do romansów – thrillerze „Save Me” i emitowanym właśnie „Mad Dog”, gdzie gra druga główną rolę obok weterana Yoo Ji Tae.

 

Ci panowie są poważnymi kandydatami do tegorocznych nagród dla najlepszych nowych aktorów, ale pojawiło się więcej w tym roku nowych nazwisk, które przykuły uwagę widzów. Chyba kluczem staje się zagranie jakiegoś czarnego bohatera lub innej interesującej roli drugoplanowej, szczególnie że w obecnych czasach aktorzy drugiego planu zostali wręcz wypchnięci na piedestał, o czym często piszą media – nie mówiąc już o Oh Dal Soo lub Yoo Hae Jinie, takie nazwiska jak Jo Jin Woong lub Kim Won Hae to nowi „idole”. W dramowym świecie, w którym coraz częściej pojawiają się postacie psychopatów i kryminalistów, dużą popularność zdobył Dong Ha najpierw dzięki żenującemu chaebolowi w „Chief Kim”, a później roli seryjnego mordercy w „Suspicious Partner”. Przez chwilę wydawało się, że będę mogła go dołączyć do Yang Se Jonga i Woo Do Hwana, ale ostatecznie zrezygnował z głównej roli w nadchodzącym rom-comie „I’m Not a Robot”, aby wziąć second leada w „Nothing to Lose”.

 

Kim Jung Hyun to kolejny ciekawy aktor, który zapadł w pamięć dzięki „Incarnation of Jealousy” i „Rebel: Thief Who Stole The People”, aby potem zagrać pierwszą główną rolę w „School 2017”, ale w przypadku tej serii należy wręcz oczekiwać angażu zupełnie nowych nazwisk. Myślę, że warto też wspomnieć o dwóch aktorach, którzy może jeszcze nie dobili do głównego poziomu, ale łączy ich z wymienioną wyżej resztą to, że pojawili się dosłownie znikąd w tym lub w zeszłym roku i kują żelazo póki gorące – Jang Mi Kwan (porywacz w „Strong Woman Do Bong Soon”, narzeczony UEE w „Manhole”) oraz Kim Sun Ho (maknae biura w „Chief Kim”, second lead w „Strongest Deliveryman”, będzie w nadchodzącym „Two Cops”). Być może za kilka lat te wszystkie nazwiska będą jednymi z największych gwiazd dramowego świata? Chyba najwyższa pora na zmianę pokolenia, kiedy najdrożsi aktorzy zbliżają się lub przekroczyli czterdziestkę, a standardowy bohater koreańskiej dramy jest w przedziale 20-30 lat?

 

Zapytacie się może jeszcze na koniec a co z kobietami? Tutaj sprawa jest bardziej drażliwa, bo pojawiają się na przykład głosy, że za dużo wszędzie Chae Soo Bin…

Źródło:

  • ”남주 1번이 양세종이라고?” 지상파 드라마 세대교체 (@Ilgan Sports)

Reklamy