Ku pamięci Kim Joo Hyuka

To trochę smutna ironia, że 1 listopada post sam spada mi z nieba…

30 października świat obiegł szokujący news, iż popularny aktor Kim Joo Hyuk stał się popołudniu koreańskiego czasu ofiarą wypadku samochodowego niedaleko swojego miejsca zamieszkania i dwie godziny później zmarł w szpitalu. Wciąż nie są ustalone dokładne tego przyczyny, co staje się nieco kontrowersyjne. Aktor miał zaledwie 45 lat i właśnie celebrował szczytowy moment dwudziestoletniej kariery, wygrywając parę dni wcześniej w piątek nagrodę dla najlepszego aktora drugoplanowego za rolę w filmie „Confidential Assignment” na inauguracyjnych The Seoul Awards, co było pierwszym takim jego sukcesem od dziesięciu lat.

Debiutując w latach 90. w telewizji, miał swój filmowy debiut w thrillerze „Say Yes” (2001) obok Park Joong Huna. Pierwsza dekada nowego millenium upłynęła dla niego pod znakiem romantycznych ról filmowych, z czego najciekawsze okazały się te w „Singles” (2003) obok również nieodżałowanej Jang Jin Young, „Love Me Not” (2006) z Moon Geun Young na podstawie japońskiej dramy „Ai Nante Irane Yo, Natsu” oraz „My Wife Got Married” (2008), gdzie zagrał męża dla bigamistki Son Ye Jin. Nie były to jednak tytuły, w których jego gwiazda jaśniała najbardziej, gdyż wspierał po prostu główne aktorki, jednakże bardzo ważnym momentem jego kariery można nazwać angaż w jednej ze wczesnych dram słynnej, hitowej scenarzystki Kim Eun Sook – „Lovers in Prague” (SBS 2005) u boku legendarnej Jeon Do Yeon. Za tę rolę otrzymał nagrody Top Excellence na corocznej gali nagród dramowych SBSu oraz 42-gich Baeksang Arts Awards, co do zeszłego piątku było jego jedynymi nagrodami aktorskimi w karierze.

W następnych latach jego kariera zdawała się zwalniać. Otrzymał główną rolę w zaskakującym sageuku erotycznym „The Servant” (2010), który był wielkim hitem, choć głównie z zasługą dla Jo Yeo Jung, której całkowicie odmienił karierę. Jego późniejsze filmy (aż 3 w 2011 – „Sleeping With The Enemy”, „Pitch High” i „Couples”) nie odbiły się szerszym echem, więc w następnych latach powrócił do telewizji, choć też „God of War” (MBC 2012) i „Guam Heo Joon” (MBC 2013) nie stały się nawet skromnymi hitami. Wtedy najlepszą decyzją okazało się być przyłączenie do stałej obsady trzeciego sezonu variety show „1N2D” obok wówczas kompletnie odświeżonej obsady Cha Tae Hyuna, Kim Jong Mina, Kim Joon Ho, Defconna i Jung Jun Younga. Program ponownie stał się popularny, a Kim Joo Hyuk o dotychczas poważnym wizerunku aktora został już na zawsze zapamiętany jako zabawny „Gutaeng hyung” i zdobył nagrodę dla najlepszego nowego wykonawcy na KBS Entertainment Awards – 16 lat po swoim aktorskim debiucie.

Jego nieco ofermowaty wizerunek z tego programu zdawał się mocno do niego przylgnąć i rzutować na dalszą karierę aktorską, dlatego po dwóch latach zrezygnował z programu, aby ponownie skupić się na jego oryginalnym zawodzie. Wtedy ponownie rozkwitł jako aktor, biorąc dużo więcej ról niż dotychczas, nie skupiając się tylko na głównych. „Zadebiutował” jako czarny charakter najpierw w roli gościnnej w „Intimate Enemies” (2015), a później we wspomnianym już „Confidential Assignment” (2017). Nie zapomniał o swoich romantycznych początkach, stając się częścią szerokiej obsady „The Beauty Inside” (2015) i „Like For Likes” (2016), spróbował swoich sił w arthousie i improwizacji w „Yourself and Yours” (2016) słynnego reżysera Hong Sang Soo, gdzie na planie poznał swoją obecną dziewczynę, aktorkę Lee Yoo Young, a także zagrał w thrillerach „The Truth Beneath” (2016) i „The Tooth and the Nail” (2017), gdzie był podejrzanym.

Jego grafik stał się naprawdę napięty w ostatnich latach… Wystąpił jeszcze w tym roku w 8-odcinkowej dramie „Argon” (tvN) u boku Chun Woo Hee jako prezenter wiadomości. Jednocześnie we wrześniu skończył zdjęcia do sageuku „Heungbu”, w którym gra główną rolę obok Jung Woo, a także zdążył nakręcić swoją porcję w nadchodzącym koreańskim remake’u „Drug War” Johnniego To, który wciąż jest w produkcji. Właśnie miał zacząć zdjęcia do roli cameo w zombie-sageuku „Outbreak”

Kim Joo Hyuk znajdował się w znakomitym momencie swojej kariery filmowej, kiedy dosłownie rósł mi w oczach jako ktoś niezwykle wszechstronny. W wywiadzie przy okazji promocji jego ostatniego filmu „The Tooth and the Nail” (źródło) został zapytany czy jest mu bardziej smutno, bo „The Truth Beneath” miało genialne recenzje, ale nie było komercyjnym hitem, czy że hitowe „Confidential Assignment” nie było lepiej przyjęte przez krytykę? Odpowiedział, że jest zadowolony z obydwu filmów, ponieważ czego tu żałować – zdobył w końcu i krytyczny, i komercyjny sukces. To właśnie charakteryzowało jego ostatnie, niezwykle owocne, dwa lata kariery, dlatego tym trudniej właśnie pożegnać się z kimś, kto jeszcze mógł nas zaskoczyć na ekranie…

 

Reklamy