Plakaty do koreańskich dram – często jedne z pierwszych rzeczy, jakie widzimy przed premierą danego serialu, które w jakimś stopniu wpływają na nasze oczekiwania wobec niego. Mogą narobić niepotrzebnych nadziei, że drama będzie równie piękna wizualnie lub wręcz przeciwnie, nastawić bardziej negatywnie.

Osobiście przywiązuję bardzo dużą wagę do takich aspektów technicznych, dlatego koreańskie plakaty i ich potworna przewidywalność i przeważający brak kreatywności stały się już tematem jednego z moich postów (link dla przypomnienia). Zestawmy to teraz po ponad roku ze specjalnym artykułem dziennikarki Yoon Hyo Jung, która postanowiła się przyjrzeć się drugiej, raczej niedocenianej stronie koreańskich dram – stojącej za nimi ekipie produkcyjnie zamiast frontowych aktorów. Pierwszym tematem planowanej serii reportaży jest właśnie „plakat”. Zapraszam na moje dość luźne tłumaczenie:


Plakat jest jednym z pierwszych owoców pracy ekipy produkującej dramę, można go nazwać reprezentującą ją „twarzą”. W przeszłości pełno było takich, które składały się w prosty sposób z wizerunków głównych bohaterów, jednakże obecnie używa się wielu innych metod, aby wyrazić istotę dramy w bardziej efektywny sposób. Główni aktorzy są oczywistym elementem, ale dołącza się również przekaz oraz ważne idee. Potrzebne jest wzbudzenie ciekawości… Kto i jak tworzy te plakaty?

Poznajcie Lee Yong Hee, reprezentantkę VanD oraz Kim Da Woon, kierowniczkę Studio Down. Ich współpraca liczy już sobie ponad dziesięć lat i w tym czasie wyszła spod ich rąk niezliczona ilość plakatów dramowych…

Jest to dziwny zawód. Jak w ogóle się stało, że zaczęłyście się specjalizować w projektowaniu plakatów?

Lee Yong Hee (dalej jako Lee): W moim przypadku było to naturalne przejście od jednego do drugiego. Oryginalne zajmowałam się projektowaniem okładek muzycznych itp., ale później wyspecjalizowałam się w plakatach po dołączeniu do agencji. Jedno zlecenie spowodowało ciągły napływ klientów i tak nim się obejrzałam, minęło 15 lat.

Kim Da Woon (dalej jako Kim): Zajmując się fotografią już od 12 lat, wyspecjalizowałam się z czasem w zdjęciach do plakatów. Dobrze pracuje mi się z panią Lee Yong Hee, dlatego tak długo kontynuujemy tę współpracę.

Tak więc jesteście odpowiedzialne za odpowiednio projekt i fotografię. Wydaje mi się, że są to dwa zupełnie różne zadania i obszar odpowiedzialności?

Lee: Zgadza się. Każda z nas ma swoje obowiązki, jednakże zdaje się, że przez 90% czasu pracujemy razem. Jest to możliwe, kiedy każda ponosi odpowiedzialność za swój obszar specjalizacji.

Interesuje mnie punkt widzenia producenta dramowego, który daje zlecenie. Czy istnieją jakieś zasady poufności, na przykład żeby nie zajmować się dramami emitowanymi w tym samym czasie?

Lee: Jest to bardzo płynne. Jeśli przychodzi klient i pyta się czy w tym czasie pracujemy nad jakimś plakatem, to oczywiście, że tak (śmiech). Plany jednak często się zmieniają, a teraz kiedy jest coraz więcej pre-produced dramas, one nachodzą na siebie. Dlatego to nie ma większego znaczenia czy pracujemy dla rywalizujących ze sobą dram. Tylko nie mogę zdradzić, czym się obecnie zajmujemy.

W jaki sposób powstaje plakat?

Lee: Najpierw dostajemy streszczenie fabuły od klienta, gdyż musimy poznać dokładnie treść dramy oraz jej ogólny klimat. Po określeniu głównych punktów „atrakcyjności” przeprowadzamy kilkakrotnie konsultacje z producentem, aby później otrzymać najbardziej perfekcyjny rezultat.

To nie jest takie proste zebranie obsady i zrobienie im zdjęcia. Zdaje się, że w pewnym stopniu również interpretujecie dramę. Czy istnieją jakieś cechy charakterystyczne w waszej pracy, które zmieniają się w zależności od gatunku?

Lee: Z każdą dramą jest chyba inaczej, w końcu zdarza się że, pomimo przynależności do gatunku romansu głównym punktem jest mystery… Jeśli chodzi o „Doctors” jest to przecież również romans obok dramy medycznej, prawda? Ciągle dyskutowałyśmy nad tym, która z tych dwóch stron powinna być bardziej podkreślona. Z kolei w przypadku „Woman of Dignity” większą emfazę położyłyśmy na główne bohaterki niż sam gatunek. Czułam, że trzeba pokazać kontrast między Woo Ah Jin a Park Bok Ja… „Tree With Deep Roots” jest sageukiem, ale ważnym jego motywem jest hunminjeongeum (przyp. tłum. dokument proklamujący stworzenie nowego alfabetu przez króla Sejonga i wyjaśniający go), dlatego został włączony do plakatu. Trochę go postudiowałam podczas spotkań (śmiech). Tak więc proces zaczyna się od określenia konceptu. Konsultacje mają miejsce cały czas od tego momentu, poprzez sesję zdjęciową, aż do pojawienia się końcowego rezultatu.

Ile jest przewidziane na to czasu?

Lee: To też się różni w zależności od dramy, najkrócej dwa miesiące, najdłużej cztery. Producenci dostają nasze wstępne plany z poprawkami około trzech razy. Od momentu rozpoczęcia prac pojawia się zawsze mnóstwo zmian, dlatego można powiedzieć, że jest to praca wymagająca szybkiego refleksu. Najszybciej stworzyłyśmy plakaty w ciągu dziesięciu dni, było to wykańczające.

W jakich sytuacjach producenci żądają zmian?

Kim: Najczęściej chodzi o miny ukazanych na plakacie aktorów.

Lee: Jest to proces dopasowywania tonu w tej pracy. Decydujemy o koncepcie w oparciu o zaledwie streszczenie, a później luki wypełnia gra oraz wyrazy twarzy aktorów, dlatego są one tak niezmiernie ważne. Jeżeli aktor ma wystarczająco dużo czasu na poznanie swojej postaci, zdjęcia są bezproblemowe, ale zdarza się też, że go nie ma na takie analizy, dołączając późno do produkcji.

Zdaje się, że obecnie coraz większą wagę przykłada się do plakatów i pojawiają się one coraz bardziej zróżnicowane…

Lee: Z pewnością zwiększyła się ich waga oraz poszerzyło spektrum rodzajów – character poster, teaser poster, main poster itd. Jest to ciekawe, ale zwiększa ilość pracy (śmiech). Uważnie obserwuję reakcje internautów.

Interesuje mnie sesja zdjęciowa towarzysząca powstawaniu plakatu. Pewnie wiele się zmienia w jej trakcie, co na przykład?
Kim: Mamy dramy, dla których ważne jest miejsce akcji. W takim razie koniecznie trzeba je ująć na plakacie, ale najczęściej są one tworzone jeszcze przed samą dramą… Najbardziej mi szkoda w sytuacji, kiedy nie dokończono jeszcze budowy scenografii oraz planów zdjęciowych, nie mogę tam fotografować i trzeba wynajmować jakieś studio.
Czy zdarzają się przypadki ponownych sesji do plakatów?
Kim: Z różnych powodów jestem zmuszona robić zdjęcia na nowo. Jednego razu w dniu zdjęć zmienił się tytuł dramy, a nasz koncept bardzo nie pasował do tego nowego (śmiech). Wtedy nie ma rady, trzeba zacząć pracę od nowa.
Obecnie wiele jest pre-produced dramas, czy w ich przypadku plakaty również są tworzone jako pierwsze?
Lee: Nie, często też później. Jednakże to nie jest tak, że nagle możemy odwiedzić ważne dla całości miejsce akcji lub sprawdzić dokładnie całą fabułę. Nieważne czy drama kręcona jest wcześniej, czy później, obecnie proces tworzenia plakatu jest tak samo napięty.
 

Zdarza się, że teaser posters znacznie się różnią od głównych plakatów, tak było w przypadku „Woman of Dignity”…

Lee: Character posters tej dramy były jednocześnie mocne, ale też przekazywały smutek, samotność, wiele innych emocji w trochę takim „dark” stylu. Z kolei główne plakaty były całkowicie jasne i promiennie… Wpływ na to miała pora roku. Z powodu tego, że była to drama z sezonu letniego, zdecydowałyśmy się na jasne kolory i dodałyśmy motyw butów.

Czy w zdjęciach grupowych potrzebna jest ‚synteza’? Jeśli tak, to dlaczego?

Kim: Najważniejszy powód pojawia się wtedy, kiedy nie można zgrać grafików aktorów. Fotografuję ich wtedy z osobna, ale nawet kiedy tego widać, wspólnie robione zdjęcia wychodzą po prostu dużo lepiej.

Jakie są obecnie trendy w plakatach?

Kim: Sposób wyrazu znacznie się poluźnił, powstaje w końcu wiele emocjonalnych image posters. Z kolei pogłębiła się emfaza na fabułę dramy.

Opowiedzcie, co wam zapadło w pamięć podczas dotychczasowej pracy nad plakatami.

„Defendant” (SBS 2017): Bardzo podobał nam się ten plakat z łapaniem gardła, ale ostatecznie nie został wybrany.

„Romantic Doctor, Teacher Kim” (SBS 2016-2017): Jest to ujęcie zrobione podczas rzeczywistego kręcenia dramy na planie, aby jak najlepiej oddać jej istotę. Byłam zmęczona czekaniem, a aktorzy byli zmęczeni dodatkowymi obowiązkami oprócz grania.

„Hospital Ship” (MBC 2017): Zrobiłam to zdjęcie na środku prawdziwego morza, na prawdziwym statku. Trzęsło, komunikacja była utrudniona, zajęło to 6 godzin.

„Doctors” (SBS 2016): W przypadku kiedy ważny był element romansu tej dramie, pomiędzy dwojgiem bohaterów schowana jest rzecz, która ich łączy – odtwarzacz muzyczny.

„Ruler – Master of the Mask” (MBC 2017): Przedstawia dwie opinie dotyczące trony. Podobna poza, ale inne znaczenia – jedna osoba zdejmuje maskę, kiedy druga ją przywdziewa.

„Wanted” (SBS 2016): Odwołuje się do wątku z początku dramy. Osobiście weszłam do bagażnika, żeby zrobić to zdjęcie.

„Father is Strange”(KBS 2017): Parasol symbolizuje rodzinę, ale widać, że jedna osoba się pod nim nie mieści i jest to Ahn Jung Hee.

„Whisper” (SBS 2017): Główni bohaterowie spoglądają w różne strony, ale ich cienie zlewają się ze sobą i wyglądają jak jeden.

Jakie są trudy pracy nad plakatami?

Lee: Chciałabym tworzyć do woli, ale jestem ograniczona przez czas i budżet. Jednakże wraz ze zmianą znaczenia plakatów więcej się w nie inwestuje.

Kim: Z reguły podczas jednej sesji robię koło pięciuset ujęć. Aktorzy, który nie mają za wiele doświadczenia, pytają się, czy to już koniec na dziś zaledwie po pięciu (śmiech). Taki długi proces jest wycieńczający.

W takim razie jakie są zalety?

Lee: Jest to po prostu ciekawe (śmiech).

Kim: Jestem szczęśliwa, że mogę tworzyć coś, co niesie za sobą jakąś historię. Podoba mi się również nieprzerwany napływ zleceń.

Kiedy czujecie największą dumę?

Lee: Kiedy efekt końcowy zbiera dobre oceny. Im bardziej zależy ci na projekcie, tym bardziej chcesz, żeby był jak najlepszy.

Kim: Drama jest między innymi dziełem aktorów, ale my też się do niej przyczyniamy. Czuję taką przynależność, kiedy spotykam aktorów, których już fotografowałam przy innej okazji, a oni pamiętają o tym.

Źródło:

  • 드라마 포스터 ‚A to Z’ 누가, 어떻게 만들까 (@theqoo)
Reklamy

Written by Miica

Była studentka filologii koreańskiej, wielka fanka koreańskiego kina i dram.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s