Znane też jako: Children of 20th Century, No Sex and the City, 20 Segi Sonyeonsonyeo,

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: obyczajowy, romans

Ilość odcinków: 32 x 70 min.

Premiera: 2017

Obsada: Han Ye Seul, Kim Ji Seok, Lee Sang Woo, Ryu Hyun Kyung, Lee Sang Hee, Ahn Se Ha, Oh Sang Jin, Kim Mi Kyung, Kim Chang Wan, Shin Won Ho, Shin Se Hwi, Kim Kwang Shik, Lee Jae Kyun, Lee Yoo Mi, Shin Dong Mi

 

Niezapomniana pierwsza miłość

Wydaje się, że paradoksalnie trudniej jest napisać „zwykłą” historię niż dramę fantasy… W zeszłym roku, kiedy MBC proponowało widzom szeroki wachlarz dram w różnych gatunkach, ale żadna tak naprawdę nie odbiła się szerszym echem, naprawdę pokładałam sporo nadziei w „20th Century Boy and Girl”… Przede wszystkim można było pomyśleć, że debiut scenopisarski Lee Sun Hye, asystentki Lee Woo Jung przy „Answer 1997”, zaowocuje podobnie inteligentną, wywołującą uniwersalny sentyment dramą. Przynajmniej tak to przedstawiały przed premierą media…

Początkowo „No Sex and the City” brzmiało jak niezbyt oryginalny chick flick, ale pod tytułem „20th Century Boy and Girl” drama ta zdawała się mieć o wiele większy potencjał poruszania serc jako ponadkulturowa historia o powrocie do zapomnianej młodości. W ogólnym skrócie – Sa Jin Jin (Han Ye Seul) i Gong Ji Won (Kim Ji Seok) jako licealiści byli sobą nieśmiało zauroczeni, ale chowali się przed paczką wspólnych przyjaciół. Zanim rozwinęło się to w coś poważniejszego, Ji Won zniknął z jej życia na kilkanaście lat. Kiedy oboje są już po trzydziestce i odnoszą sukcesy w karierze, niespodziewanie znowu się spotykają i uczucia z dzieciństwa odżywają zupełnie jakby nie minął nawet dzień.

W takim streszczeniu fabuły wszystko brzmi niezwykle atrakcyjnie… Wreszcie jakiś bardziej realistyczny romans, który mógłby przytrafić się każdemu, nie tylko tak pięknym ludziom jak Han Ye Seul i Kim Ji Seok, co w przypadku tej zjawiskowej aktorki jest akurat ciekawą sprawą, bo jej wizerunek niekoniecznie przekłada się w mojej głowie na bycie przyziemną i też odgrywanie takich ról. Było to potencjalnie urzekające, a także interesowało mnie, jak wypadnie jej chemia w otoczeniu aktorek grającej jej najlepsze przyjaciółki – Ryu Hyun Kyung i Lee Sang Hee robiących zgoła inne wrażenie. Co jak co, ale klasyczny motyw trzech (lub więcej) całkowicie różnych kobiet, które mają dylematy związane z pracą i życiem uczuciowym, wciąż mi się nie znudził i jak widać, innym widzom też nie, skoro powstały aż trzy sezony „I Need Romance”, a nawet w tak odległym 2004 roku koreańscy widzowie mogli zobaczyć jeden z najwcześniejszych chick flicks, „The Woman Who Wants to Marry”.

Umiejętność wywoływania sentymentu

Problem zaczyna się, kiedy zagłębiamy się w szczegóły. Pierwsza rzecz, której raczej się nie spodziewałam, a przyniosła mi rozczarowanie, to był fakt, iż Sa Jin Jin jest celebrytką – niegdysiejszą idolką, a obecnie popularną aktorką, która pojawia się ustach wszystkich, kiedy zdradza w wywiadzie, że (pomimo bycia niezwykle atrakcyjną) nigdy w życiu nie była z nikim w związku i jest wieczną singielką. Trudno mówić o jakiejkolwiek traumie w związku z Ji Wonem, po prostu tak się stało, że nigdy nie była nikim innym zainteresowana.

Być może chciano tym celebryckim motywem jeszcze bardziej uwypuklić kontrast między gwiazdorskim wizerunkiem Jin Jin, a jej prawdziwym „ja”, które jest jak najbardziej normalną kobietą, która wciąż mieszka z rodzicami oraz młodszym bratem i przyjaźni się z tymi samymi osobami od czasów szkolnych, pomimo tak różnych ścieżek kariery (Han Ah Reum jest stewardessą, a Jang Young Shim prawniczką w podrzędnej kancelarii). Niestety showbiznesowe skandale oraz zamachy na karierę Jin Jin zwyczajnie nie pasowały mi do dramy, która miała wzbudzać sentyment. Co więcej, główna bohaterka bierze udział w „We Got Married” z uwielbianym przez nią Anthonym (Lee Sang Woo), również byłym idolem i wtedy zaciera się granica między udawaniem na potrzeby programu a prawdziwymi uczuciami. Jeszcze wychodzi przy tym sztywny trójkąt romantyczny, kiedy okazuje się, że Anthony jest przybranym bratem Ji Wona…

Jak w takim razie widz ma się odnieść do sytuacji bohaterów?! Zdaje się, jakby „sentyment” był tylko konceptem przyświecającym „20th Century Boy and Girl”, ale jest znacząca różnica między pomysłem, a rzeczywistym wcieleniem go w życie. Trudno mi było poczuć empatię do Sa Jin Jin w przeciwieństwie do każdej z trzech głównych bohaterek serii „Answer…”, w których każdy mógł odnaleźć jakieś wspólne cechy ze sobą. Tutaj postać odgrywana przez Han Ye Seul nie wykracza poza szkic i jest najbardziej ogólnikową ze wszystkich, nie ma żadnej konkretnej osobowości. Kim Ji Seok jest czarujący w swojej de facto pierwszej głównej roli ze względu na wielkie poczucie komfortu, jakie wytwarza w relacji ze swoją partnerką, ale związek głównych bohaterów rozwija się w ślimaczym tempie. Jest uroczo, tylko tyle.

Ogólnie „20th Century Boy and Girl” nie jest złą dramą, lecz tak nieofensywną i bezpieczną, że aż nudną. Posiada tak mało rzeczywistej treści, że można spokojnie przewinąć jej połowę i wciąż się nie zgubić w fabule.

Wydaje mi się, że nie wyszło ze względu na próbowanie wszystkiego po trochu. Drama odsłania kulisy showbiznesu, próbuje być popularnym romansidłem o trzydziestoparoletnich singielkach i jeszcze do tego odwoływać się do wspomnień o analogowych latach 90. Przez to żaden z tych elementów nie był dostatecznie rozwinięty, a z „20th Century Boy and Girl” wyszła mało zabawna, po prostu „zwykła” drama romantyczno-familijna, który kończy się na sympatycznej nucie – zawiązaniu wątków romantycznych prawie wszystkich bohaterów. Szkoda tylko, że nie stało za tym więcej substancji, ponieważ drama ta kompletnie nie porywa, a przecież w teorii nie jest zła… No, może oprócz występu Lee Sang Woo jako niepotrzebnego w gruncie rzeczy, będącego jedynie oklepanym narzędziem fabularnym Anthony’ego. Ten aktor jest zawsze taki bezpłciowy, że aż wychodzę z podziwu, jak jeszcze może kontynuować swoją karierę…

Zdobyte nagrody

2017 MBC Drama Awards:

  • Top Excellence dla Kim Ji Seoka

Ocena:

Fabuła – 5/10

Kwestie techniczne – 6/10

Aktorstwo – 6/10

Wartość rozrywki – 6/10

Średnia – 5,75/10

Reklamy

Written by Miica

Była studentka filologii koreańskiej, wielka fanka koreańskiego kina i dram.

2 komentarze

  1. Obejrzałam i szału nie ma. Główna bohaterka to dno i wodorosty, zero uczucia, nic od siebie, w ogóle nie widać, żeby była zakochana. Jak ja nie cierpię takich mimoz! Akcja też nie powala. Napiszę wprost: to najnudniejsza drama z Ji Seokiem jaką widziałam, a oglądałam wszystkie. Mam tylko nadzieję, że więcej nie zagra w czymś takim, a zwłaszcza z takim drewnem jak Han Ye Seul

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s