Wraz z ogłoszeniem wczoraj tegorocznego programu festiwalu filmowego w Cannes, który odbędzie się w dniach 8-19 maja, polską stroną internetu owładnął news o obecności „Zimnej wojny” Pawła Pawlikowskiego w konkursie głównym, ale ja jak zwykle wypatruję tylko tych azjatyckich tytułów. W zeszłym roku koreańska reprezentacja była naprawdę liczna (patrz: zapowiedź Cannes 2017), choć nie przełożyło się to na żadne ważniejsze wyróżnienia, więc może jak Hong Sang Soo nie może, to tym razem zdziała coś równie celebrowany na światowych festiwalach Lee Chang Dong? Jakby nie patrzeć, jego poprzednie dwa filmy zdobywały nagrody w Cannes – Jeon Do Yeon dostała Złotą Palmę za rolę w „Secret Sunshine” (2007), a „Poetry” (2010) zostało nagrodzone za najlepszy scenariusz…

Reżyser ten wraca po ośmiu latach z „Burning” na podstawie opowiadania „Burning Barn” autorstwa popularnego Murakamiego Haruki. W tym czasie pojawiały się różne newsy o jego potencjalnych nowych projektach, m.in. o thrillerze z Sol Kyung Goo, Won Binem i Zhang Ziyi. Wydawało się, że do „Burning” również nie dojdzie, kiedy produkcja z Yoo Ah Inem, Kang Dong Wonem i Sulli została zawieszona, ale ostatecznie film został nakręcony, wymieniając pozostałych dwoje na Stevena Yeuna znanego z serialu „Walking Dead” (chociaż zanurzył stopę w koreańskim biznesie, występując w zeszłym roku w „Okja” Bong Joon Ho) i debiutującą Jeon Jong Seo. Krytycy specjalizujący się w koreańskim kinie przewidzieli udział „Burning” w Cannes, kiedy tylko została potwierdzona majowa data premiery tego tytułu.

Sekcja Un Certain Regard po raz kolejny pozostaje bez koreańskich tytułów, ale już „tradycją” się stało się wyświetlanie koreańskich thrillerów podczas Midnight Screenings i w tym roku (piąty raz z rzędu, zresztą) będzie to „The Spy Gone North” Yoon Jong Bina, znane wcześniej pod dosłownym tłumaczeniem „Operation”. Film ten jest o szpiegowskim pojedynku mającym zapobiec wojnie nuklearnej między dwiema Koreami, a w główne role wcielają się Hwang Jung Min, Lee Sung Min, Jo Jin Woong i Joo Ji Hun, a więc często widywane nazwiska w gatunku. Chyba znowu powraca moda na północnokoreański motyw…

Ciekawostką jest powołanie w tym roku do życia osobnego festiwalu Cannes International Series Festival (w skrócie CANNESERIES) dla seriali, który odbył się w dniach 4-11 kwietnia. W oficjalnym konkursie znalazła się drama tvNu „Mother”, której scenarzystka Jung Seo Kyung napisała też konkurujący w Cannes przed dwoma laty film „The Handmaiden”. Choć nie zdobyła żadnych wyróżnień, myślę, że jest to wielki krok dla koreańskich dram, które coraz częściej wykraczają poza schemat typowej dla tego kraju, melodramatycznej komedii romantycznej.

Reklamy

Written by Miica

Była studentka filologii koreańskiej, wielka fanka koreańskiego kina i dram.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.