Znane też jako: Buam-dong Revenge Social Club, Buam-dong Avengers, Buam-dong Revengers, Buamdong Boksujadeul,

Na podstawie: manhwy „Buam-dong Revenge Social Club” autorstwa Sajatokki

Gatunek: czarna komedia, revenge drama

Ilość odcinków: 12 x 70 min.

Premiera: 2017

Obsada: Lee Yo Won, Ra Mi Ran, Myung Se Bin, Jun (U-KISS), Choi Byung Mo, Jung Seok Yong, Kim Hyung Il, Shin Dong Mi, Jung Young Joo, Kim Bora, Choi Kyu Jin, Yoon Jin Sol, Shin Dong Woo, Kim Sa Kwon, Jung Ae Yeon

 

Zemsta jest nieodłączną częścią koreańskiej popkultury i choć minęło już sporo czasu, odkąd widziałam jakiś klasyczny melodramat zemsty z próbą uwiedzenia córki/syna/członka rodziny wroga (a kiedyś co roku musiał się pojawić co najmniej jeden taki…), to jednak wciąż jest ona obecna w koreańskich dramach, choć w nieco innej formie… Wraz ze wzrostem popularności dram biurowych i innych workplace dramas, popularne stały się tzw. saida dramas, mające dawać ulgę codziennym frustracjom. Chyba powtarzam to samo za każdym razem… Niemniej łatwiej mi porównać „Avengers Social Club” do takiego „Chief Kim”, w którym tytułowy bohater dosłownie psocił i irytował nadużywających władzy przełożonych niż do każdej innej revenge dramy w klasycznym pojęciu. Oto drama zemsty z trzema kobietami w średnim wieku w rolach głównych (co samo w sobie jest już niespotykane), która często nie bierze siebie zbyt poważnie, ale też nie ucieka od poważnych tematów, takich jak przemoc wobec kobiet w najróżniejszych formach. Jedna z najświeższych dram zeszłego roku i jeden z najbardziej nieoczekiwanych hitów.

Różne osobowości, wspólny cel

Tytułowy klub mścicielek zakłada chaebolka Kim Jung Hye (Lee Yo Won), która żyje w nieszczęśliwym małżeństwie z Lee Byung Soo (Choi Byung Mo), które zostało zaaranżowane jako forma dealu między dwiema wielkimi firmami. Jest bezpłodna, dlatego miarka się dla niej przebiera, kiedy mąż wprowadza do domu swojego osiemnastoletniego syna Soo Gyeoma (Jun) spłodzonego w wyniku zdrady, aby zapewnić sobie męskim potomkiem lepszą pozycję w firmie.

Jung Hye jest bardzo chłodną, ale w gruncie rzeczy niewinną i naiwną osobą, która potrafi bezinteresownie pomóc, dlatego nie może patrzeć na cierpienie innych kobiet i nakłania dwie kompletnie różne od siebie osoby, aby wstąpiły do jej klubu według myśli, że w trójkę mają większą szanse na powodzenie swoich osobistych zemst niż gdyby działały w pojedynkę. Najstarsza Hong Do Hee (Ra Mi Ran) jest sprzedawczynią ryb na targu, która wychowuje samotnie dwójkę dzieci. Jest bezsilna wobec bogatszych, bardziej wpływowych osób, dlatego jej serce się rozdziera, kiedy jej dorosła córka Hee Kyung (Yoon Jin Sol) jest molestowana przez dyrektora szkoły, w której właśnie została zatrudniona, a w tej samej placówce jej syn Hee Soo (Choi Kyu Jin) jest ofiarą znęcania się ze strony Jung Wooka (Shin Dong Woo), którego matka ma tyle koneksji, że z łatwością jest w stanie zrobić z rodziny Do Hee recydywistów.

Druga z kolei Lee Mi Sook (Myung Se Bin) jest przykładną matką i żoną, której introwertyczny charakter i troska o córkę Seo Yeon (Kim Bora) każe znosić przemoc domową ze strony męża Baek Young Pyo (Jung Seok Yong), który robi się szczególnie agresywny po alkoholu, ale bierze udział w kampanii na ministra edukacji i potrzebuje dla mediów obrazku idealnej rodziny. Tłumione przez długi czas frustracje wreszcie powodują, że wycofana Mi Sook zgadza się na szalony plan innych kobiet, ale wtedy ich kółko mścicieli nieoczekiwanie poszerza się o jeszcze jednego członka – samego Soo Gyeoma, który chce się zemścić na swoich biologicznych rodzicach za wykorzystywanie go we własnych celach.

Popołudniowe herbatki przy knowaniu

„Avengers Social Club” jest ekscentryczną dramą o ahjummach. Wydaje mi się, że ostatnio wcale nie tak trudno znaleźć takie seriale z 30- i 40-letnimi bohaterkami, które są mieszanką różnych gatunków w próbie stania się pełnowartościową, uniwersalną rozrywką, jednakże często to skręca w stronę zdrad, wielkiej desperacji i morderczych intencji czyli po prostu makjangu. „Avengers Social Club” jest wyjątkowe w tym sensie, że pomimo wszelkich zadatków na makjang właśnie (zaczynając w ogóle od tego, że Jung Hye i Soo Gyeom łączą siły, mimo że powinni być wrogami z opery mydlanej!), w ogóle nie daje odczucia taniej, sensacyjnej telenoweli.

Wrogowie są jasno określeni (mężowie Lee Byung Soo i Baek Young Pyo, dyrektor Hong Sang Man i gangnam mama Joo Gil Yeon), ale celem głównych bohaterek nie jest wcale ich całkowite zniszczenie, ponieważ to nie drama operująca aż tak silnymi, negatywnymi emocjami. Myślę, że w tym właśnie tkwi sekret sukcesu „Avengers Social Club”… Łatwo stać się przedmiotem dyskusji, będąc po prostu dramą z szokującymi lub kontrowersyjnymi scenami, szczególnie oglądalność podnoszą karykaturalne czarne charaktery, co można wywnioskować z trendu w ostatnich latach, ale kiedy ten serial podnosi kąciki ust widza, który razem z głównymi bohaterkami odczuwa wielką satysfakcję przy każdym, nawet najmniejszym utarciu nosów wyżej wymienionych postaci, zemsta nie jest wszystkim, co wypełnia „Avengers Social Club”. Równie dużo uwagi, jeśli nawet nie więcej, poświęcone jest rozwijającej się relacji między Jung Hye, Mi Sook i Do Hee, które przechodzą od „współpracownic” do prawdziwych przyjaciółek. Drama pełna jest, wydawało by się, mało znaczących scen, w których bohaterki te przesiadują na stoisku rybnym Do Hee, w kawiarni lub piją i żartują sobie. Po pierwsze, pogłębia to ich obraz jako kobiet, a nie tylko żon i matek. Po drugie, sporo w tym komedii, kiedy chaebolka Kim Jung Hye poznaje smak życia zwykłego, przeciętnego człowieka, zachwycając się ramyunem czy kawą instant. Poza tym knowanie głównych bohaterek również staje się źródłem nieoczekiwanego komizmu, kiedy ich „zemsty” w postaci np. podrzucenia środków na przeczyszczenie (jakie to dziecinne!) okazują się później bezużyteczne.

Chyba nie muszę udowadniać, że aktorki wcielające się w te bohaterki odwaliły kawał świetnej roboty? Wydaje się, jakby te role były wręcz napisane pod nie – Ra Mi Ran ma na swoim koncie mnóstwo ról ognistych ahjumm, które czasem pokazują wrażliwszą stronę; Myung Se Bin jest uosobieniem trochę takiego niewinnego ideału z przeszłości, natomiast Lee Yo Won w ostatnich latach grała dużo na jedno kopyto, dostając wciąż te same role chłodnych bizneswoman, ale ta okazjonalna komedia z jej strony przypomniała mi o pierwszej roli, w jakiej ją widziałam i tak naprawdę jedynej, w której mnie zachwyciła – „49 Days”. Nawet mało wcześniej znany idol z boysbandu U-KISS wcielający się w rolę Soo Gyeoma niespodziewanie zapadł w pamięć, idealnie wpasowując się w grupę ahjumm!

„Avengers Social Club” jest jak najbardziej dramą godną polecenia. Jej krótszy metraż zapobiega rozciąganiu konfliktów do granic wytrzymałości, a PD Kwon Seok Jang, który nie wiedzieć dlaczego zrezygnował z reżyserii po czterech odcinkach, mimo wszystko dołożył swoje charakterystyczne trzy grosze w postaci świetnego soundtracku, który nadaje tej dramie jeszcze więcej ekscentrycznego klimatu.

Ocena:

Fabuła – 7/10

Kwestie techniczne – 7/10

Aktorstwo – 8/10

Wartość rozrywki – 8/10

Średnia – 7,5/10

Reklamy

Written by Miica

Była studentka filologii koreańskiej, wielka fanka koreańskiego kina i dram.

One comment

  1. „Avengers Social Club” jest rewelacyjne! Nie rozczarowuje ani przy końcu, ani w aktorskich kreacjach, ani w połączeniu gatunku komedii o przyjaźni ajumm z sąsiedztwa z obyczajowym kinem na poważnie. Zastanawiam się, pod jaką kategorię podpada wykreowanie w dramie klimatu bliskości kobiet, przyzwoitego humoru, ale też szkolnego życia, bo jak widzimy, uczniowie też mają swoje problemy, wcale nie lżejsze niż dorosłych. To trochę fabuła, trochę sposób filmowania i aktorstwo. Całość wypada jeszcze lepiej niż części składowe i daje dużo przyjemności w oglądaniu.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s