Znane też jako: Porwana pamięć, Night of Memory, Night of Memories, Recall The Night, Gieogui Bam,

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: thriller

Reżyseria: Jang Hang Jun

Premiera: 2017

Obsada: Kang Ha Neul, Kim Moo Yeol, Na Young Hee, Moon Sung Geun, Nam Myung Ryul

 

Nie jestem zaznajomiona z Jang Hang Junem jako reżyserem, ostatnio nakręcił coś piętnaście lat temu, a zyskał sławę głównie jako scenarzysta dram, będąc pionierem kryminalnego gatunku. Najpierw wraz z żoną Kim Eun Hee pracował przy „Harvest Villa” i „Sign”, później już osobno on napisał „The King of Dramas”, a ona „Ghost”, „3 Days”, no i przede wszystkim „Signal”. Jak widzicie, same kultowe seriale. Z takim tłem można było wyczekiwać, co takiego Jang Hang Jun pokaże w swoim nowym thrillerze, do którego też napisał scenariusz, ale wydaje mi się, że „Forgotten” pozostanie na poziomie kultowości platform filmowych, takich jak Netflix, który go zresztą zakupił. Chcę przez to powiedzieć, że film ten wystarczająco trzyma w napięciu, aby zapowiadać się na kolejny klasyk koreańskich thrillerów, ale niestety nie trzyma tego poziomu do końca, co w sumie można zwalić właśnie na reżysera, który nie ma takiego polotu, co Park Chan Wook czy Bong Joon Ho.

Z początku można pomylić „Forgotten” z horrorem. Wszystko w końcu składa się na klasyczny setup – dwoje dorosłych braci z rodzicami wprowadzają się do nowego domu, gdzie jeden pokój jest tajemniczo zamknięty i panuje zakaz wchodzenia tam. Młodszego Jin Seoka (Kang Ha Neul) dręczą różne związane z tym koszmary i omamy, nawet pojawia się jeden lub dwa jump scares rodem z horroru, jednak zanim film będzie jeszcze bardziej przypominał „A Tale of Two Sisters”, wchodzi na terytorium psycho-thrillera. Starszy Yoo Seok (Kim Moo Yeol) zostaje porwany do vana tuż przed oczami Jin Seoka. Policja nic nie może zrobić, mówią mu, że rejestracja, którą widział, w ogóle nie istnieje. Nagle po kilkunastu dniach Yoo Seok wraca z amnezją. Zaczyna jednak zachodzić za skórę takie przeczucie, że być to może to Jin Seok właśnie czegoś nie pamięta, kiedy staje się świadkiem coraz bardziej niepokojących zachowań rodziny, po czym zawsze następnego dnia wszystko wraca do normy lub budzi się ze snu.

Pierwsza połowa „Forgotten” jest niezwykle imponująca, ponieważ kompletnie nie wiadomo, co się dzieje, ale mimo wszystko kolejne pełne napięcia sceny podawane są w taki sposób, że ta niewiedza wcale nie nuży, a wręcz rozbudza apetyt na więcej, domagamy się jakiś wskazówek. Kim Moo Yeol świetnie żongluje wizerunkami idealizowanego starszego brata i czającego się zła, które czyha na Kang Ha Neula, ale ten drugi również wychodzi jedną stopą ze swojej strefy komfortu grania dobrych, prawych postaci. Aktorzy ci prowadzą między sobą intrygującą grę pozorów, jednakże w momencie, kiedy akcja opuszcza dom, „Forgotten” staje się bardziej konwencjonalnym thrillerem zemsty.

Pytania tak się mnożą w pierwszej połowie, że dosłownie po godzinie filmu wyjawiony jest wielki sekret intrygi wokół Jin Seoka, po czym fabuła idzie dalej w rozwijanie tej historii przez kolejnych kilkadziesiąt minut. Nie powiem, nie zabrakło jeszcze na koniec kolejnych zwrotów akcji, chociaż te były już do przewidzenia. W każdym razie każe się to zastanowić, czy Jang Hang Jun wykopał sobie zbyt głęboką dziurę, z której trzeba było się później nagle wydostać, zanim będzie za późno, czy jest to zamierzony zabieg nieprzeciągania w nieskończoność niewiadomych i scen ambiwalentnych zachowań wobec Jin Seoka, aby później tak po prostu podać na tacy rozwiązanie w ostatnim kwadransie? „Forgotten” dzieli się przez to na dwie kompletnie różne połowy – jedna, będąca psychothrillerem z zarysem potencjalnych zjawisk nadprzyrodzonych a’la z horroru i druga, będąca już bardzo ludzkim obrazem obsesji na punkcie zemsty. Film jest tak czy siak niezwykle wciągającym widowiskiem, jednak na samym początku zapowiadało się dużo lepiej. Po prostu składa się ze świetnych zwrotów akcji, ale jako całość nie zapada głębiej w pamięć.

Reklamy

Written by Miica

Była studentka filologii koreańskiej, wielka fanka koreańskiego kina i dram.

One comment

  1. Zdecydowanie zgadzam się z tym, że ten film to tak właściwie składa się z WYRAŹNIE różnych dwóch części. Zaraz po seansie byłam właśnie tym szybkim zakończeniem po takim suspensie bardzo zawiedziona, bo pierwsza połowa była w moim mniemaniu niesamowita. I ta „relacja” obu braci, o której dowiadujemy się na końcu, żeby nie spojlerować, wydawała mi się strasznie naciągana… Jednak patrząc z perspektywy czasu na serio dobrze się na tym filmie bawiłam i należy do tych, które lubię i pewnie za jakiś czas przy piwie do niego wrócę. Może to też tłumaczyć moja słabość i do Kang Ha Neul i do Kim Moo Yeol. Nawet po seansie Forgotten postanowiłam wrócić do ulubionych fragmentów z My Beautiful Bride, haha.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s