Tak blisko do rekordów, ale jak zwykle dyskusja o makjangach – koniec emisji „My Only One”

Brak komentarzy

Wczoraj na ilości 106 półgodzinnych odcinków (czyli 53 niegdysiejszych) skończyła się emisja dramy weekendowej „My Only One”. KBS może odhaczyć kolejny oglądalnościowy hit, szczególnie że konkurencja tak bardzo się wykruszyła, że w niedziele jego drama nie ma z czym konkurować i wtedy właśnie bije rekordy. Ale czy „My Only One” jest na tyle wyjątkową produkcją, aby notować największą oglądalność od 2010 roku…?

102 odcinek wyemitowany 10 marca zdobył 49,4% oglądalności. Jako że został wtedy jeszcze tydzień do zakończenia emisji „My Only One”, od razu w internecie wysypały się artykuły spekulujące czy drama zdoła w następnym tygodniu przekroczyć magiczną granicę 50%? Byłaby wtedy pierwszą od czasów „King of Baking, Kim Tak Goo” (KBS 2010) i dwudziestą dziewiątą w (znanej i zmierzonej) historii koreańskich dram. Niestety w ostatnim tygodniu emisji rekord ten nie został pobity i wszystko ucichło, choć ja uważam, że może warto przy tej okazji powspominać sobie trochę o wysokich procentach oglądalności, które obecnie są niezwykle rzadkie…

…przynajmniej w mini-seriach. „Największa oglądalność od ośmiu lat” brzmi niezwykle dumnie, jednakże jeśli chodzi o weekendowe dramy KBSu, siła przyzwyczajenia koreańskich widzów jest na tyle wielka, że praktycznie co druga produkcja przekracza próg 40% oglądalności – licząc od 2010 mamy „You Who Rolled In Unexpectedly” (2012, największy wynik 45,3% wg AGB), „My Daughter, Seo Young” (2012-2013, 47,6%), „The Wang Family” (2013-2014, 48,3%), „What’s With This Family?” (2014-2015, 43,3%) oraz „My Golden Life” (2017-2018, 45,1%).

Z reguły można podzielić te hity na dwie kategorie – te, które zdobyły popularność dobrym aktorstwem lub te, które były po prostu makjangami powodującymi syndrom sztokholmski u widzów. W przypadku „My Only One” koreańskie media wskazują na oba te powody, które równocześnie przyczyniły się do popularności tej dramy. Po pierwsze, okazała się być makjangiem, klasyczną historią o walce „dobra” i „zła”, a po drugie cały sukces przypisuje się powracającemu po czterech latach Choi Soo Jongowi – jako wielokrotny zdobywca Daesanga i „specjalista od ról władców” po raz pierwszy od dawna zagrał w czymś współczesnym. Co ciekawe, jest to dopiero siódma drama na liście jego największych hitów w karierze – plasuje się za „First Love” (MBC 1996-1997, 65,8% – najwięcej w historii) „Sons and Daughters” (MBC 1992-1993, 61,1%), „Emperor Wang Gun” (KBS 2000-2002, 60,2%), „Jealousy” (MBC 1992, 56,1%), „Blowing of the Wind” (KBS 1995-1996, 55,8%) i „Legendary Ambition” (KBS 1998, 50,2%). Lata 90. to takie odległe czasy w świecie koreańskich dram, niemniej czy będzie można wsadzić „My Only One” między klasyki, jak powyższe tytuły? Raczej nie, bo jestem pewna, że zostanie ono zapomniane już podczas emisji kolejnego weekendowego kolosa KBSu, jakim jest „Mother of Mine”…

Źródła:

  • ‘하나뿐인 내편’ 막장극도 50% 국민드라마 만든 최수종[TV와치] (@Newsen)
  • 하나뿐인 내편, 시청률 50% 아쉽게 불발…최수종 7번쨰 ‚대기록’ 미뤄져[SS드라마] (@SportsSeoul)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.