Don’t Worry, I’m a Ghost

Znane też jako: Don’t Worry, I’m Just A Ghost, Do Not Worry, It’s A Ghost, Geokjeongmaseyo Gwisinimnida,

Gatunek: komedia romantyczna, melodramat, fantasy

Premiera: 2012

Obsada: Bong Tae Kyu, Park Shin Hye

 

„Don’t Worry, I’m a Ghost” jest jednym z pierwszych Drama Special, jakie w życiu widziałam (konkretnie drugim po „Pianist”), zanim jeszcze nie postanowiłam przyjrzeć się bliżej ich katalogowi i je również recenzować. Wiecie jak to jest, zaczyna się przygodę z koreańskimi dramami w czasach, kiedy wszędzie królują Jang Geun Seok i Park Shin Hye, więc na fali „You’re Beautiful” chce się obejrzeć wszystkie inne tytuły z tymi aktorami, który byli wówczas wręcz idolami (podobnie jak Lee Min Ho i Yoon Eun Hye… aż łezka kręci się w oku).

Odświeżyłam sobie zatem tę pozycję, kiedy zauważyłam, że nie ma o niej żadnej wzmianki na blogu. Zaskakująco wcale się nie rozczarowałam za drugim obejrzeniem popartym już większym doświadczeniem w dramach i wspomnienia zaczęły samoistnie napływać o wszystkich szczegółach fabuły. Interesującym było zobaczyć wciąż bardzo młodo wyglądającą Park Shin Hye w roli, która miała w sobie jeszcze trochę tej ikry i uroku z czasów jej bycia nastolatką, zanim nie stała się dla mnie ikoną bycia mimozą.

Jak łatwo odgadnąć, aktorka wciela się w postać Yeon Hwy, która jest tytułowym duchem. Nawiedza Moon Ki (Bong Tae Kyu), który budzi się w szpitalu z amnezją – nie pamięta swojego imienia, adresu, znajomych ani tego, co dotychczas robił. Ona zastanawiająco wie bardzo dużo na jego temat i nakłania go do podróży wstecz, aby przypomniał sobie swoje dotychczasowe życie, ponieważ jest świadkiem jej śmierci…

„Don’t Worry, I’m a Ghost” żongluje na przemian komedią i dramatem, co w sumie daje wciągający seans. Pierwsze spotkanie bohaterów należy do klasyki gatunku, w którym Yeon Hwa wyskakuje dosłownie zewsząd, aby Moon Ki jej nie ignorował, choć dosyć szybko przechodzi do sedna, czego oczekuje. W tym momencie drama mogłaby skończyć swoje zabawne pierwsze pięć minut, aby przejść do bardziej melodramatycznych rzeczy, ale kiedy wypływa coraz więcej szczegółów łączących bohaterów zza życia, zaskakująco widz zostaje jeszcze uraczony paroma słodkimi obrazkami pary niczym z (ekscentrycznej) komedii romantycznej, w której głównemu bohaterowi wcale nie przeszkadza, że jego dziewczyna jest nieżywa.

Przez to właśnie nie mogłam się do końca zdecydować, do jakiego gatunku wrzucić „Don’t Worry, I’m a Ghost”… Ogólnie można powiedzieć, że to komedia romantyczna, ale elementy dramatyczne są tutaj nadzwyczaj silne, nawet jeśli ten gatunek w koreańskich dramach prawie zawsze przechodzi w melodramat pod koniec. Zakończenie wręcz szokuje w tym kontekście, ponieważ kiedy relacja Yeon Hwy i Moon Ki zza jej życia jest absolutnie do przewidzenia, jak i jego udział w jej śmierci, „Don’t Worry, I’m a Ghost” nie kończy się po prostu na smutnej, melodramatycznej nucie ostatecznego pożegnania… Jest o wiele bardziej gorzkie.

Zdobyte nagrody

2012 KBS Drama Awards:

  • One-Act Special Award dla Park Shin Hye

Reklamy