20 błędów w scenariuszu, przez które dramy nie wypalają

Myślicie, że będzie to przytyk do zrecenzowanego niedawno „Item”…? Cóż, akurat przy okazji szukania informacji na temat dużo starszych dram znalazłam archiwalny tekst z 2006 roku (!), w którym Lee Hwan Kyung, sam będący scenarzystą (miał wówczas na koncie wielki historyczne hity, takie jak „Emperor Wang Gun” lub „Rustic Period”), wymienia łatwo popełnianie błędy w trakcie pisania scenariusza, które później sprawiają, że drama ponosi klęskę. Chociaż to może zbyt mocne słowa… nie spełnia oczekiwań?

Czasy się zmieniły i wiele różnych czynników wpływa na to, że drama nie staje się spodziewanym hitem, jak na przykład zbyt skomplikowana fabuła, zbyt „egzotyczne” dla Koreańczyków motywy, nietrafiony marketing itd… Jeśli jednak przyjrzeć się tym punktom wymienianym już trzynaście lat temu, można zauważyć problemy, które pojawiają się do dnia dzisiejszego.

Oto jakie błędy popełnia się w scenariuszu dramy:

1. Banalna, przerabiana już milion razy fabuła – para kochanków dowiaduje się, że są dawno zaginionym rodzeństwem, jakieś nieśmiertelne pierwsze miłości…

2. Niemożność wzbudzenia jakiejkolwiek empatii poprzez zbytnie zamknięcie się we własnym, wykreowanym świecie

3. Zbyt niejasny motyw – kiedy nie wiadomo, co twórca chciał przekazać…

4. Zanikanie początkowo założonego motywu w drugiej połowie dramy

5. Brak dogłębnego rozwoju i zrozumienia postaci, skupianie się tylko na jej zewnętrznym wizerunku

6. Zbyt duża ilość postaci pobocznych bez większego celu lub brak postaci drugoplanowych uzupełniających głównego bohatera – autor wskazuje przy tym na typowość tych ról oraz zaszufladkowanie pewnych aktorów jako „najlepszych przyjaciół głównej postaci”…

7. Niemożność zrozumienia przez widza emocji oraz psychologii bohatera

8. Wyrażanie konfliktów poprzez ekstremalne zachowania oraz wulgarny język – innymi słowy to, czym żyją makjangi

9. Niepotrzebnie długie dialogi nieniosące większego znaczenia

10. Wyrażanie postaci, ich zachowania i sytuacji wyłącznie przez dialogi lub rozwiązywanie wszelkich niejasności słownie, poprzez narrację

11. Brak merytorycznego zaplecza przy korzystaniu ze specjalistycznych motywów, tworzeniu postaci o określonym zawodzie lub osadzaniu fabuły w danym czasie – kiedy fakt, iż główny bohater pracuje na przykład w firmie motoryzacyjnej w żadnym wypadku nie wpływa na fabułę i tylko jest okazją do product placement

12. Brak przekonującego rozwoju wydarzeń, kiedy jest dyktowany kolejnymi wypadkami i zrządzeniami losu

13. Powtarzanie w kółko podobnych do siebie epizodów

14. Nadużywanie w scenariuszu zbyt metaforycznych określeń, które później nie są przekładane na ekran według wizji autora

15. Zbyt szczegółowe opisy wyglądu postaci lub miejsc

16. Dialogi, w których nie można wyróżnić charakterów lub emocji odczuwanych przez różne postacie

17. Brak nadania stopni ważności postaciom, przez co nie wiadomo, która z nich jest tak naprawdę głównym bohaterem

18. Zbytnia pasywność postaci lub brak jasnego motywu stojącego za jej działaniami

19. Częste retrospekcje i powroty do przeszłości bohaterów, przez co tworzenie w gruncie rzeczy historii o rozpamiętywaniu

20. Brak obiektywizmu wobec własnego scenariusza i twardy sprzeciw wszelkim odstępstwom od niego

Wszystkie te punkty zostały rozwinięte w książce Lee Hwan Kyunga na temat pisania dramowych scenariuszy i są przez niego nazywane częstymi błędami szczególnie nowych scenarzystów, którzy nie mają większego doświadczenia. Ja tam kłóciłabym się, że również weterani są na nie narażeni, choć jest to wtedy bardziej kwestia konfliktu interesów – pisać swoje, myśląc, że się wykonuje najlepszą robotę, czy pisać pod publikę, w sensie wzbudzać kontrowersje i szokować niedorzecznościami? Wiele z tych punktów znajdziecie przecież w dramach z wysoką oglądalnością, szczególnie w tych z rodzaju makjangów

Źródło: PD Journal

Reklamy
Tagi: