recenzje filmów

Parasite

Znane też jako: Gisaengchung, 기생충

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: czarna komedia, thriller

Reżyseria: Bong Joon Ho

Premiera: 2019

Obsada: Song Kang Ho, Lee Sun Gyun, Jo Yeo Jung, Choi Woo Shik, Park So Dam, Jang Hye Jin, Lee Jung Eun, Park Myung Hun, Jung Ji So

 

W takich chwilach trochę boję się tykać z jakiejkolwiek strony (natychmiastowego już) klasyku, dlatego na przykład nigdy nie targnęłam się na recenzję „Oldboya”… Odnoszę wrażenie, że kiedy koreański film przebija się przez swoją niszę i trafia do szerszej widowni, która może go rozpatrywać bez ściśle lokalnego kontekstu, ja tak naprawdę tracę grunt pod nogami, ponieważ mam już swoje przyzwyczajenia recenzenckie i określony szablon, którym się posługuję i trudno jest mi się otworzyć na szersze horyzonty.

Nie czuję, jakbym była w stanie wyciągnąć z „Parasite” cokolwiek więcej, czego jeszcze nie powiedziano i nie napisano we wszelkich mediach… Pamiętam, że podchodziłam do tego filmu bardziej jak do „wydarzenia” aniżeli dzieła sztuki filmowej. Na wypełnionym po brzegi ludźmi pokazie przedpremierowym wiedziałam czego się spodziewać po nowym filmie Bong Joon Ho – tego, że do końca nie będę wiedzieć, czego się spodziewać, ale właśnie to jest jedną z jego cech charakterystycznych, jeśli wiecie, o co mi chodzi. Byłam po prostu pewna, że się nie rozczaruję, chociaż po fakcie doszłam do wniosku, że trudno mi jednoznacznie stwierdzić, aby „Parasite” był „najlepszym” filmem w jego karierze… Raczej taką wisienką na torcie wielu lat reżyserowania. Dlatego osobiście uważam, że historyczna Złota Palma dla tego filmu jest bardziej uznaniem za całokształt pracy Bong Joon Ho, którego kulminacją, połączeniem wielu wcześniej pojawiających się motywów w jego twórczości, jest właśnie „Parasite”. Jakoś tak przywiódł mi na myśl debiutanckie „Barking Dogs Never Bite” (2000) – czy po dwudziestu latach można mówić o pojawieniu się jego radykalnego kuzyna, który chowa w piwnicy jeszcze bardziej szokujące rzeczy niż Bae Doo Na i Lee Sung Jae mogli znaleźć w kotłowni?

Z ciekawością obserwowałam ukradkiem oka innych widzów na seansie. Czy będą chłonąć to, co widzą, nie pojmować może bongowych mariaży gatunkowych, czy chichotać między sobą na widok cameo popularnego Park Seo Joona? Czy rzeczywiście przyklasną sloganowi dystrybutora o „najbardziej szalonym filmie”, czy po prostu wyjdą z seansu zmieszani, nie mogąc go przetrawić przez jeszcze trochę czasu? Kiedy pojawiły się pierwsze okazje do obejrzenia go na wielkim ekranie, trudno było mi przekonać kogokolwiek ze znajomych, aby towarzyszył mi, ale jakiś czas później znajomi z pracy umawiali się już grupowo na „ciekawy film”.

Jakakolwiek nie byłaby ich reakcja, przyznaję, że reżyserowi udała się niezwykła sztuka – sam twierdzi, że stworzył bardzo „koreańskie” dzieło, jednakże wywołuje jak najbardziej uniwersalne dyskusje na temat podziałów klasowych. Trochę mnie dziwi, że nie przetłumaczono tytułu na coś pokroju „rodziny pasożytów”… bo dosłownie nimi jest rodzina Ki Taeka (Song Kang Ho), która gnieździ się w zapyziałej suterenie. Wiążą koniec z końcem, parając się różnych drobnych zleceń, ale nie można powiedzieć, aby ciężko pracowali, jak to bywa w stereotypowych obrazach z koreańskiej telewizji. Synowi Ki Woo (Choi Woo Shik) spada z nieba okazja zostania korepetytorem nastolatki z bogatej rodziny, a w krótkim czasie jego bliscy wygryzają z posad wszystkich pracowników pana Parka (Lee Sun Gyun) i jego żony Yeon Kyo (Jo Yeo Jung), oczywiście nie zdradzając, że mają ze sobą coś wspólnego – ojciec Ki Taek zostaje szoferem, matka Chung Sook (Jang Hye Jin) naczelną gospodynią, a siostra Ki Jung (Park So Dam) korepetytorką i terapeutką najmłodszego syna.

Bong Joon Ho tworzy mistrzowską czarną komedię, która przez cały czas trzyma w napięciu i to nawet lepiej niż większość horrorów. Można się dopatrzyć ukłonu w stronę twórczości Kim Ki Younga znanego przede wszystkim z „The Housemaid” (1960), chociaż we współczesnym wydaniu ponadczasowej historii o pragnieniu podniesienia swojego statusu społecznego i zagarnięcia tego, co posiadają bogatsi, zaskakująco, jak dla mnie, zabrakło elementu erotycznego. Relacja Ki Woo z parę lat młodszą Da Hye (Jung Ji So) zdaje się nie mieć aż tak samolubnych intencji… Można natomiast wyciągnąć wniosek, że po tych kilkudziesięciu latach w koreańskim kinie nie zmieniły się poglądy na elitaryzm, lecz w pogoni za pieniędzmi niższe warstwy społeczne zaczęły używać różnych narzędzi, nie tylko uwodzenia.

Nie mogę zdradzić żadnych szczegółów fabuły „Parasite”, która jest szaloną przejażdżką rollercoasterem. Wpada się w nią jak w dziurę w pogoni za białym królikiem i choć można mieć różne przeczucia, chyba nikt nie będzie przygotowany na to, co zobaczy. Można się na przykład domyślić, że film w którymś momencie stanie się makabryczny – hej!, w końcu macie do czynienia z koreańską czarną komedią! – jednakże humor pojawia się w najmniej oczekiwanych miejscach, a elementy thrillera pojawiają się również znienacka, niczym jump scares w horrorach. Nie muszę do tego wiele pisać o ekscentrycznej menażerii bohaterów odgrywanych z klasą przez wszystkich aktorów, gdyż dokładnie tego się spodziewałam, widząc te, a nie inne nazwiska w obsadzie. Młody Choi Woo Shik wspina się na wyżyny swoich umiejętności i wręcz przyćmiewa samego Song Kang Ho, chociaż to może kwestia tego, że gwiazdor ten zawsze nosi na barkach całe swoje filmy, a w „Parasite” dosłownie każdy jest w najwyższej formie i siły zostają rozłożone. W każdym razie film ten jest natychmiastowym klasykiem, powtarzam swoje pierwsze zdanie. Pozostawia z poczuciem niespodziewanego pozbycia się wszelkich złudzeń, co uderza niemniej niż „Oldboy”.

Zdobyte nagrody

2019 Cannes Film Festival:

  • Złota Palma dla najlepszego filmu

2019 International Cinephile Society Cannes Awards:

  • najlepsza reżyseria

2019 Sydney Film Festival:

  • najlepszy film

2019 Chunsa Film Arts Awards:

  • najlepsza reżyseria
  • najlepsza aktorka – Jo Yeo Jung
  • najlepsza aktorka drugoplanowa – Lee Jung Eun
  • najlepszy scenariusz

2019 International Film Festival Cinematik:

  • Audience Award

2019 Toronto International Film Festival:

  • Grolsch People’s Choice Award – 3. miejsce

2019 Fantastic Fest:

  • Audience Award

2019 Buil Film Awards:

  • najlepszy film
  • najlepszy aktor drugoplanowy – Park Myung Hun
  • najlepsza aktorka drugoplanowa – Lee Jung Eun
  • najlepszy scenariusz
  • najlepsze zdjęcia
  • najlepsza muzyka

Reklamy

7 komentarzy dotyczących “Parasite

  1. Miłyto widok – na Parasite poszły tysiące. Sama bylam na widowni z dziesiątkami ludzi, którzy na początku się śmiali, a im dalej tym bardziej stawali się poważni. Też zerkalam ukradkiem na widownię, sprawdzając czy się krzywią na dźwięk innego języka bądź czy poznali Seo Joona. Ale to raczej zwykła ciekawość:)
    Mam nadzieję że ten film przedrze się do świadomości i teraz będziemy mogli oglądać coraz więcej koreańskich filmów. Bo są tego warte :3
    PS. Czekałam na Twoją recenzję;)
    Masz inny film tego reżysera do polecenia? Oprócz „Barking dogs…”?

    W sumie jestem ciekawa czemu Park Seo Joon mial tylko epizod – przecież to gwiazda w Korei co nie?

    Polubienie

    • Wszystkie filmy Bong Joon Ho trzeba nadrobić, ale wspomniałam o Barking Dogs, ponieważ jest to jedyny, który nie jest znany na szerszą skalę – reżyser nakręcił później kolejno Memories of Murder, The Host, Mother, Snowpiercera i Okję.
      Wydaje mi się, że cameo Park Seo Joona wynika z tego, że jest ziomeczkiem z Choi Woo Shikiem – ten z kolei miał rolę gościnną w The Divine Fury.

      Polubienie

      • Rezyser dobiera obsade do scenariusza, naprawde nie wiem kogo Park Seo Joon moglby tam zagrac dlatego to niewazne jaki aktor gra jaką role czy glowną czy epizodyczną, wazne jak dobrze zagra, a Park Seo Joon zagral solidnie bo to tylko jak na razie niezly aktor z zadatkami na cos wiecej, w porownaniu z starszyzną, dla mnie odkryciem w tym filmie jest Woo-sik Choi, zaskoczyl mnie niesamowicie , genialnie zagrana postac, nie podejrzewalem ze ma az taki talent, dla mnie to kolejny dobry koreanski film, zadne zaskoczenie tyle tylko ze tyle szmalu ktos wpompwal w reklamy wiec siksces promocyjny ten film mial juz na starcie, , oczywiscie nagroda, ale nie oszukujmy sie bez milionow dolcow reklamy nic by z tego nie wyszlo dlatego z taka reklama do kin ludzie wybralibysie tlumnie nawet jesli to byloby najgorsze gowno ale pieknie wszedzie zareklamowane, taki internetowy netflix, ktory wyskakuje z kazdej szafy, ale ok. Najwazniejsze, ze ten film ma blyskotliwe dialogi, pomijajac scenariusz ktory tez jest dobry, ale dawno nie spotkalem tak inteligentnych dialogow w filmie.Szczekajace psy nie gryzą bardzo przypomina Parasite pod wzgledm ironi, tak wiec historia zatoczyla koło.Jednak Szczekajace Psy nie Gryza sa bez watpienia lepsze od Parasite bo sa nakrecone po koreansku a nie amerykansku.

        Polubione przez 1 osoba

        • I mnie się wydaje, że to film zrobiony bardziej pod zachodniego widza, co jednak nie wywołuje zachwytu.
          Na próżno by szukać tu jakiejś prawdy o człowieku, życiu czy społeczeństwie, bo wszystko jest przesiąknięte symboliką, surrealizmem i tak obcym koreańskiemu kinu fatalizmem. Oczywiście jest świetnie zrobiony, świetnie zagrany, dialogi na najwyższym poziomie, ale wyszłam z kina trochę rozczarowana. Czy ma to być jakiś symboliczny obraz walki klas? Jeśli tak, to jest to tylko takie sobie.

          Polubienie

          • Ostatnie połgodziny ogromne rozczarowanie, przez 80% trwania filmu bawilem sie wybornie, koncowka miala sie do fabuly jak piesc do nosa, prostacko, na skróty zaprzepascila wszystko, a koncówka jak wiemy zawsze wienczy koniec. Jest do dobry film, nakrecony w stylu amerykanskim, za amerykanskie pieniadze, , ogromne swiatowe promocje. Jak na takiego formatu reżysera jest to w miare dobry film, ale juz moglbym sie spierac czy bardzo dobry. Najwazniejsza jest historia a ta na koniec pozostawia wiele do zyczenia.

            Polubienie

    • Jak to nie bylo elementu erotycznego ?? a co sie dzialo na kanapie

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: