artykuły o filmach

Zapowiedź 2019 Warsaw Korean Film Festival!

W dniach 24-29 października odbędzie się piąta edycja Warsaw Korean Film Festival, tym razem wyłącznie w murach Kinoteki. Jestem z tym festiwalem od samego jego początku i chociaż w ostatnim czasie nie miałam kompletnie możliwości odwiedzić Warszawę z jego powodu, jestem ukontentowana, obserwując co roku rozwój tej imprezy, która nie pokazuje już tylko ostatnich hitów koreańskich kin, ale również zaczyna edukować swoją widownię z klasyki.

Tegoroczną edycję rozpocznie pokaz zdobywcy Złotej Palmy w Cannes, „Parasite” w reżyserii Bong Joon Ho. Naprawdę jest to wybór niewymagający dwóch sekund zastanowienia, szczególnie kiedy to wyróżnienie stało się historycznym dla koreańskiego kina, i choć wydaje mi się, że film ten jest już mocno wypromowany przez Nowe Horyzonty czy specjalne pokazy przedpremierowe, tuż przed regularną dystrybucją w kinach niezależnych od końca września, to mimo wszystko wciąż będzie takim klejnotem koronnym.

Wydawało mi się parę lat temu, że Park Chan Wookowi udało się przedrzeć do ogólnej świadomości wielbicieli kina światowego dzięki „The Handmaiden” (pol. „Służącej”), ale „Parasite” zatacza jeszcze szersze kręgi w setną rocznicę powstania koreańskiego kinematografii. Tak więc odnoszę wrażenie, że nawet jeśli sporo ludzi miało już szansę obejrzeć ten tytuł w swoich lokalnych kinach niezależnych, odświeżenie go pod koniec października nie będzie takim złym pomysłem… Wyobraźcie sobie przeciwstawienie jednego z najbardziej rozpoznawalnych na świecie koreańskich reżyserów tym mniej znanym? Zrobić z „Parasite” i Bong Joon Ho punkt wyjściowy do dalszej eksploracji koreańskiego kina, jakie proponuje w tym roku festiwal? Byłoby to jak krótka alegoria tego, jak wygląda ten efekt domina w poznawaniu koreańskiej kinematografii, poczynając najczęściej od nagradzanych na zagranicznych festiwalach reżyserów.

Mnie osobiście najbardziej intryguje w tym momencie sekcja Nowe Twarze, w ramach której zostaną zaprezentowane trzy debiutanckie filmy, które odbiły się echem na lokalnych i międzynarodowych festiwalach. „House of Hummingbird” (pol. „Gniazdo kolibra”) Kim Bory jest obrazem dorastania nastolatki w latach 90., który po zdobyciu NETPAC Award w Busanie zawędrował do Berlina, gdzie również dostąpił laurów. Przyznaję, że jest to tytuł, który najbardziej interesuje mnie ze wszystkich zapowiedzianych dzięki dobrym recenzjom, a także pewnemu takiemu przeczuciu, że będzie to seans wywołujące podobne emocje, co „The World of Us” wyświetlane podczas 3. edycji Warsaw Korean Film Festival…

W sekcji znajdują się jeszcze dwa tytuły, wszystkie wyreżyserowane przez kobiety. „Sub-zero Wind” (pol. „Zimny wiatr”) Kim Yoo Ri to kolejny tytuł wyciągnięty z zeszłorocznego katalogu Busan International Film Festival, który jest kobiecym spojrzeniem na trudne relacje rodzinne i ich wpływ na dorastanie nastolatki i jej późniejsze, dorosłe życie. Z kolei „Scattered Night” (pol. „Rozbita noc”), zdobywca głównej nagrody na tegorocznym Jeonju International Film Festival, jest obrazem zbliżającego się rozwodu rodziców oczami zestresowanego i niepewnego swojej przyszłości dziecka.

Dla kontrastu w programie festiwalu znalazły się również trzy komercyjne hity – wspomniane „Parasite”, które po wieściach z Cannes przyciągnęło do kin ponad 10 mln Koreańczyków, będąc dziewiętnastym filmem w historii przekraczającym tę magiczną granicę, epickie „1987: When The Day Comes” (pol. „Rok 1987”), które w zeszłym roku można było złapać na Festiwalu Pięciu Smaków oraz „The Gangster, The Cop, The Devil” (pol. „Gangster, glina i diabeł”), które znalazło się w Cannes na Midnight Screenings, już od lat zdominowanym przez koreańskie thrillery.

Nie mogło się obyć bez chociażby jednego takiego na Warsaw Korean Film Festival, co nie? Okazja ku temu jest znakomita, skoro prawa do adaptacji już zostały zakupione przez Sylvestra Stallone’a, a odgrywający jedną z głównych ról Ma Dong Seok ma szansę stać się jedną z reprezentatywnych twarzy współczesnego koreańskiego kina również poza granicami własnego kraju, gdzie trochę prześmiewczo, a trochę z podziwem mówi się o czymś takim, jak o jego własnym „gatunku filmowym”, co może przywodzić na myśl poczynania Stallone’a właśnie lub Schwarzeneggera ponad trzydzieści lat temu, ale w mniej kiczowatym wydaniu. Nie tylko wystąpi w hollywoodzkim remake’u, ale dołączy również do MCU, o czym pisałam już parę miesięcy temu przy koreańskich zapowiedziach w Cannes. Przypominam przy okazji mój tekst w pełni poświęcony temu aktorowi (Duży biceps, miękki środek i niezliczona ilość filmów, które się jeszcze nie znudziły), a tak poza tym mam nadzieję, że Mavely nie przysłoni wam całkowicie oczu, gdyż osobiście najbardziej z obsady „The Gangster, The Cop, The Devil” ekscytuje mnie Kim Moo Yeol, który pojawia się w naprawdę dobrych rolach, ale wciąż jeszcze nie przebił się do mainstreamu.

Wyjątkowym punktem 2019 Warsaw Korean Film Festival będzie retrospektywa twórczości Lee Chang Donga. Staram się postawić w kontraście różne elementy programu tegorocznego festiwalu, mainstream kontra indie, ale pośrodku tego wszystkiego nie będzie lepszej podpory niż właśnie filmy tego reżysera, który jest jednym z najbardziej utytułowanych twórców koreańskiego kina niezależnego tworzących własną artystyczną niszę, podobnie jak na przykład Hong Sang Soo. Zabraknie co prawda jeszcze świeżego w pamięci „Burning” (pol. „Płomienie”), które zapisało się w historii jako pierwszy koreański film nominowany do Oscara w kategorii filmów nieanglojęzycznych, natomiast będzie można zgłębić na festiwalu jego twórczość z poprzedniej dekady, która jest niezwykle ważną częścią historii koreańskiego kina:

  • „Peppermint Candy” (1999, pol. „Miętowy cukierek”), które jest obecnie moim pierwszym wyborem, kiedy chcę „laikowi” polecić coś mniej oczywistego niż „Oldboy”,
  • wstrząsające „Oasis” (2002, pol. „Oaza”) zaznaczające na mapie aktorkę Moon Sori, która zdobyła za swoją rolę nagrodę w Wenecji,
  • „Secret Sunshine” (2007, pol. „Sekretne światło”), w którym Jeon Do Yeon dostała Złotą Palmę za swoją rolę
  • oraz „Poetry” (2010, pol. „Poezja”), które z kolei doceniono w Cannes za scenariusz.

Filmografia Lee Chang Donga zawiera jeszcze jego debiutanckie „Green Fish” (1997), dlatego będąc zaznajomioną z jego wszystkimi filmami, aż ciśnie mi się do głowy pomysł własnoręcznego napisania retrospektywy jego twórczości… Dodam przy tym, że jeśli ktoś pyta się mnie, co polecam z koreańskiego kina, już kilkakrotnie obierałam klucz polecania nie samych filmów, a całych katalogów danych reżyserów, a poza specjalizującymi się w thrillerach Park Chan Wookiem, Bong Joon Ho i Kim Ji Woonem, Lee Chang Dong jest właśnie taką klasą samą w sobie, która z pewnością zaspokoi potrzeby wielbicieli bardziej artystycznego, dramatycznego kina.

Ostatnimi pozycjami w programie 5. Warsaw Korean Film Festival są film dokumentalny „Dzieci wysłane do Polski” z okazji 30-lecia nawiązania stosunków dyplomatycznych między Koreą a Polską oraz „An Aimless Bullet” (pol. „Zbłąkana kula”), klasyk Yoo Hyun Moka z 1961 roku, który został parę lat temu zremasterowany przez Korean Film Archive i pokazywany w nowej wersji w Berlinie dwa lata temu. Pamiętam, że w 2017 organizatorzy Warsaw Korean Film Festival pierwszy raz wyszli z tym pomysłem sięgnięcia po klasykę, pokazując kultowe „The Housemaid” (1960) Kim Ki Younga, tak więc cieszę się, że poprzestali na tym. Teraz po latach z chęcią odświeżyłabym sobie „An Aimless Bullet” z zupełnie innym podejściem niż tylko presją czasu, aby zdążyć z jego analizą na fakultet. Koreańskie kino sprzed procesu komercjalizacji w latach 90. jest naprawdę interesującym, choć niełatwym do ugryzienia kawałkiem…

Już teraz można kupować bilety na pojedyncze seanse, jak i karnety na całość poprzez kasy Kinoteki. Po więcej informacji zapraszam na oficjalny profil facebookowy festiwalu.

Polecam również swoje teksty na temat poprzednich edycji festiwalu – do wyboru na stronie relacje z wydarzeń i inne.

Reklamy

0 komentarzy dotyczących “Zapowiedź 2019 Warsaw Korean Film Festival!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: