Znane też jako: Eksiteu, 엑시트

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: katastroficzny

Reżyseria: Lee Sang Geun

Premiera: 2019

Obsada: Jo Jung Seok, Yoona (SNSD), Go Doo Shim, Park In Hwan, Kim Ji Young, Kang Ki Young, Bae Yoo Ram, Yoo Soo Bin, Shin Se Hwi

 

Coraz trudniej przewidzieć, co będzie rodzimym hitem w koreańskich kinach… Od kilku lat „pewne” blockbustery niespodziewanie zawodzą i nie zarabiają na swoje coraz wyższe koszty produkcji, natomiast miliony widzów kupują bilety na filmy średnio-budżetowe, co pozwala wierzyć, że być może bardziej cenią sobie „fabułę” niż „gwiazdy”. Jednakże w przypadku „Exit”, które jest drugim największym koreańskim hitem tego roku obok „Extreme Job”, pierwsze wrażenie nie było zbyt wyszukane – oto komedia katastroficzna z kpopową gwiazdką w roli głównej, tak sobie pomyślałam, typowy „hiciorek” w sam raz na letni okres ogórkowy. Kto by pomyślał, że otrze się o magiczną granicę 10 milionów widzów w kinach w czasie box office’owej bessy?

Dopiero nominacje na Buil Film Awards, pierwszej gali, na którą film ten załapał się, wzbudziły we mnie podejrzenie, że być może „Exit” nie będzie takie głupie, na jakie zapowiadało się w zwiastunach – wcale nie liczby i wymiar jego komercyjnego sukcesu… I rzeczywiście, podkreślana slapstickowa komedia okazała się nie być głównym punktem programu. Ustąpiła miejsca elementowi, który tak na dobrą sprawę przyczynił się do takiego entuzjazmu wobec „Extreme Job” – oba filmy odwołują się do rozczarowanych, pozbawionych złudzeń Koreańczyków, którzy nie mogą znaleźć „prestiżowej” pracy i zajmują się dorywczo czymkolwiek, porzucając marzenia.

Taką osobą jest właśnie Yong Nam (Jo Jung Seok), podręcznikowy nieudacznik, który pod koniec filmu stanie się bohaterem dnia. Wciąż mieszka z rodzicami, dostaje baty od starszej siostry Jung Hyun (Kim Ji Young), a w szafie trzyma zamknięte ostatnie sprzęty do wspinaczki górskiej, co było jego hobby na studiach i jedyną rzeczą, w której był naprawdę dobry. Podczas uroczystości z okazji siedemdziesiątych urodzin jego matki (Go Doo Shim) spotyka swoją dawną miłość Eui Joo (Yoona). W życiu nie wyobrażał sobie, że skończy jako menadżerka sali bankietowej, chociaż sam kłamie jej, że dostał pracę w korporacji. Wtem nagle pojawia się terror – ktoś detonuje broń chemiczną i miasto coraz bardziej spowija chmura zabójczego dymu. Jedynym wyjściem jest wspinanie się na dachy i inne wysokie punkty w nadziei na uratowanie przez helikoptery. Para głównych bohaterów zostaje jedynymi, którzy nie mieszczą się już w gondoli ratunkowej i muszą czekać na kolejny ratunek…

Nie spodziewałam się tego, ale „Exit” naprawdę dokłada od siebie nowe trzy grosze do gatunku katastroficznego, tworząc „realistyczną” wersję czegoś, co w innym wypadku wyglądałoby jak gra komputerowa – miejskiego survivalu. Yong Nam i Eui Joo przemierzają miasto po dachach, aby dostać się do najwyższego punktu, a ich wyczyny filmowane są przez prywatne drony, przez co stają się lokalną sensacją. W życiu nie wyobrażałam sobie, że debiutujący reżyser i scenarzysta tak szybko pozbędzie się klasycznego elementu gatunku – grupy ludzi w każdym wieku, która walczy razem o przetrwanie, mając różne pobudki – i skupi się wyłącznie na przetrwaniu dwojga najbardziej wysportowanych, co owocuje całkiem ekscytującymi scenami akcji wykorzystującymi parkour i niszowy sport wspinaczki. Te wspólne wysiłki mają też w sobie coś z komedii romantycznej, tak więc humor nie kończy się na tylko pierwszym, wprowadzającym akcie, który buduje postać głównego bohatera-nieudacznika, chociaż sporo rzeczy pozostaje niedociągniętych; przede wszystkim finałowa przeszkoda.

Niemniej jednak „Exit” wciąż pozostaje bardzo przyjemnym, wcale nie tak odmóżdżającym blockbusterem na nudny wieczór. Reżyser punktuje niektórymi nagięciami gatunku, który jest na tyle niszowy, że wydaje mi się trudno znaleźć w nim coś nowego, kiedy rządzi się określonymi prawami… Za najprostszy, aczkolwiek genialny wątek uznaję kwestię zamkniętych na amen wyjść ewakuacyjnych na dach – ile to mówi o stanie koreańskiego BHP…

Zdobyte nagrody

2019 Buil Film Awards:

  • nagroda popularności dla Yoony

1 komentarz dotyczący “Exit

  1. chalbarczyk

    Film nie przekonuje na początku, bo zaczyna jak kiepska imitacja katastroficznego filmu o dużych ambicjach, ale gdy człowiek się trochę oswoi z tym dziwnym pomysłem reżysera, to ogląda się go całkiem dobrze. Humor leży po stronie aktorów, ponieważ zarówno Jo Jung Seok jak i Yoona śmiesznie grają. Powagi i dramatu za wiele tu nie ma, chociaż wkoło szerzy się złowroga mgła, a życiowi nieudacznicy nie są materiałem na herosów. Może dlatego się tak łatwo i z przyjemnością ogląda Exit, bo wszystko jest trochę z przymrużeniem oka?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: