MBC recenzje dram

Lawyers

Znane też jako: Byeonhosadeul, 변호사들

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: melodramat, thriller, prawniczy

Ilość odcinków: 16 x 70 min.

Premiera: 2005

Obsada: Jung Hye Young, Kim Sang Kyung, Kim Sung Soo, Han Go Eun, Shin So Mi, Do Sung Min, Lim Jung Eun, Chu Sang Mi, Kim Byung Ki, Lee Hwi Jae, Park Young Ji, Park Nam Hyun

 

Nie ma to jak wyciągnąć gdzieś z zakamarków kolejną oldskulową dramę, kiedy już nawet nie nadąża się za tymi współczesnymi… Uważam jednak, że miło czasem sobie przypomnieć, jak niespełna ostatnie dwadzieścia lat koreańskiej telewizji upłynęły szybko i niespodziewanie pod znakiem niewyobrażalnego rozwoju tego sektora. „Lawyers” to jedna z pierwszych dram, które wówczas mogłyby zostać uznane za „eksperymentalne” czy też „niepewne” ze względu na inkluzję elementów thrillera lub też całe to prawnicze tło, skoro bohaterowie pracują w jednej kancelarii. Wiecie, wyobrażam sobie, że wówczas rodzimi widzowie mogli być w szoku na widok nieco bardziej „skomplikowanej” fabuły, która nie opiera się wcale na sekretach rodzinnych, ale rzucając na to współczesnym okiem, „Lawyers” to po prostu opera mydlana z paroma ciekawymi zadatkami i niewykorzystanym potencjałem… Nie stała się klasykiem niczym późniejsze „Resurrection” (KBS 2005), które również w rzadki wtedy sposób łączyło melodramat z thrillerem, ani nie nazwę jej ukrytą perełką.

Śmiertelne ciężarówki i martwy trójkąt miłosny

Umyślny wypadek samochodowy, śmierć rodziców i big bad guy stojący za tym wszystkim brzmią bardzo znajomo, jednakże „Lawyers” jednocześnie podąża i nie podąża za wyświechtanymi motywami starych revenge dram, co samo w sobie jest dla mnie paradoksem nie do rozwiązania… Główna bohaterka Kim Joo Hee (Jung Hye Young) w krótkim czasie traci prawie wszystko – jej rodzice giną w wypadku, siostra Se Hee (Lim Jung Eun), która prowadziła samochód, staje się kaleką, a jej narzeczony Yoon Seok Ki (Kim Sung Soo), który miał przed sobą świetlaną przyszłość prawniczą, rzuca ją z dnia na dzień. W tej tragicznej sytuacji pomocną dłoń wyciąga do niej Seo Jung Ho (Kim Sang Kyung), który za namową swojej żony Cha Hye Soo (Shin So Mi) zatrudnia ją jako swoją sekretarkę w kancelarii pomimo tego, że nie ma żadnego doświadczenia w tej kwestii jako ucząca się skrzypaczka. Czy stając na nogach, Joo Hee sięgnie dnia tajemnicy umyślnego wypadku samochodowego jej rodziców? No i tutaj szykuje się niespodzianka…

Kim Joo Hee należy do grona najmniej zapadających w pamięć głównych bohaterek koreańskich dram; jest wręcz smutną, szmacianą lalką, której jedyna funkcja to bycie obiektem uczuć dwóch głównych bohaterów, ale równie dobrze te uczucia mogłoby zostać poza kadrem jako po prostu motor napędowy ich działań, taki McGuffin… Było to dla mnie bardzo szokujące, szczególnie zważając na fakt, że to właśnie obsada jest jednym z najbardziej interesujących elementów „Lawyers”… Jung Hye Young wsławiła się wcześniej odgrywaniem histerycznego czarnego charakteru w melodramacie „Phoenix” (MBC 2004), tak więc wyprawa na drugi koniec spektrum aktorskiego w przeciągu roku powinna być imponująca, ale problem w tym, że jej rola jest tutaj po prostu beznadziejnie napisana. Kim Sang Kyung w tym czasie był świeżo po występach w docenianych przez krytykę filmów wielkich mistrzów Hong Sang Soo („On The Occasion of Remembering the Turning Gate”, 2002) i Bong Joon Ho („Memories of Murder”, 2003). Zatem jak widać, nie jest to pierwsza lepsza para popularnych gwiazdek w rolach głównych, chociaż „Lawyers” tak naprawdę kładzie cały ciężar na barkach Kim Sung Soo, który jest moim zdaniem słabym aktorem.

Niejasny podział na first i second leada jest elementem odróżniającym tę dramę od innych w swoim czasie. W tym momencie wypadałoby wreszcie rzetelnie streścić fabułę „Lawyers”, której okruchy rozrzucone są na całej jej długości. Jest to zarówno zaleta, jak i wada – to nie drama, którą bezmyślnie się „połyka”, lecz jednocześnie nie daje na koniec żadnego poczucia satysfakcji. Tajemnicy tak naprawdę w niej nie ma, a tylko jeden zwrot fabuły dotyczący bohatera i zero zemsty, chyba że za „ciekawy” uzna się fakt, iż sprawiedliwość, która w końcu nastaje, nie jest bezpośrednio związana ze skrzywdzoną główną bohaterką, co byłoby zgodne z kanonem koreańskich revenge dram.

Rodzice Kim Joo Hee zostali zabici przypadkiem, kiedy pomagier czarnego charakteru, gangstera Hong In Ki (Park Young Ji), pragnął przejechać ciężarówką niewygodnego świadka idącego chodnikiem. Jej narzeczony Seok Ki wszczyna prywatne śledztwo, ale zostaje porwany i zmuszony torturami do przejścia na stronę Hong In Ki. Zrywa zatem ze swoją ukochaną kobietą i wyjeżdża do Stanów, skąd po paru latach wraca jako Alex Yoon, nowy prawnik w kancelarii, w której pracuje Joo Hee. Jego zadaniem jest sabotować działania Seo Jung Ho, który zbiera dowody przeciwko Hong In Ki i nie waha się nawet wrobić głównej bohaterki, którą wciąż skrycie kocha i robi to wszystko, aby nie została zabita. Martwi się o nią również sam Jung Ho, który jednak nie może otwarcie okazywać jej uczuć, gdyż wciąż jest w związku małżeńskim z chorą psychicznie Hye Soo, która była pacjentką rodziców Joo Hee. Zginęli tego samego wieczoru, kiedy wezwała ich na pilną domową wizytę, dlatego odczuwa pewne wyrzuty sumienia i to ona wplątała swojego męża w sprawę Kim Joo Hee, a teraz widzi, jak oddala się od niej.

Revenge drama kompletnie bez zemsty

Trudno patrzeć na „Lawyers” według współczesnych standardów i nie odczuwać momentami zażenowania… Drama o tak ogólnikowym tytule nie jest wcale serialem biurowym, chociaż dla jakichkolwiek pozorów rzeczywistości włączone jest codziennie życie grupy prawników pracującej w jednej kancelarii, co sprowadza się głównie do romansów. Drugą główną bohaterką jest w końcu sekretarka i femme fatale Yang Ha Young (Han Go Eun), która uwodzi Seok Ki… Znajdzie się też wątek rozprawy o niesławienie pewnej celebrytki, ale to pusty zapychacz czasu.

„Lawyers” okazuje się być bardzo nierówną mieszanką typowego dla tego okresu melodramatu okraszonego kiczowatymi balladami i tęsknymi spojrzeniami bohaterów, których miłość nie może się do końca ziścić oraz kilku brutalniejszych scen z udziałem Yoon Seok Ki, z którego chcieli zrobić tragicznego anty-bohatera, ale nie do końca udała się ta sztuka Kim Sung Soo. Z pewną taką drwiną byłam pod wrażeniem „odwagi” scenarzystki Jung Sung Joo do scen tortur lub bezpośredniego zagrożenia życia, kiedy bohaterowie stawiali czoło pomagierowi Hong In Ki, z którego był w sumie płatny zabójca… Czujecie polowanie na człowieka ze strzelbą? W koreańskiej dramie sprzed piętnastu lat?! Niestety reżyseria takich scen pozostawia naprawdę wiele do życzenia… a sama scenarzystka natomiast wydaje się być teraz kompletnie inną osobą i autorką, mając na koncie dramaty obyczajowe „A Wife’s Credentials” (jTBC 2012), „Secret Love Affair” (jTBC 2014) i „Heard It Through The Grapevine” (SBS 2015).

Koniec końców nie wiem do końca, jaka jest esencja „Lawyers”. Materiały promocyjne podkreślają „historię miłosną”, ale ta z pewnością nie pasuje do ówczesnych melodramatycznych standardów, gdyż jest ciut bardziej brutalna. Początkowe odcinki zapowiadały klasyczną revenge dramę, jednakże nie ziściło się żadne pragnienie zemsty, gdyż Kim Joo Hee jest zbyt miękką, za bardzo bezbarwną bohaterką. Już dużo ciekawsza była ambiwalentna relacja Seo Jung Ho i Yoon Seok Ki – ni to wrogów, ni to przyjaciół, podobnie jak Uhm Tae Woong i Joo Ji Hun w „The Devil” (KBS 2007).

Ocena:

Fabuła – 6/10

Kwestie techniczne – 5/10

Aktorstwo – 7/10

Wartość rozrywki – 6/10

Średnia – 6/10

0 komentarzy dotyczących “Lawyers

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: