MBC Netflix recenzje dram

One Spring Night

Znane też jako: Spring Night, Bombam, 봄밤

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: dramat obyczajowy, romans

Ilość odcinków: 32 x 35 min.

Premiera: 2019

Obsada: Han Ji Min, Jung Hae In, Kim Jun Han, Lee Sang Hee, Joo Min Kyung, Lee Chang Hun, Lim Hyun Soo, Lim Sung Eon, Lee Moo Saeng, Seo Jung Yeon, Song Seung Hwan, Gil Hae Yeon, Kim Chang Wan, Oh Man Seok, Kim Jung Young

 

Druga szansa na romans

Z pewnością nie ma teraz odpowiedniej pory roku do oglądania takiej dramy jak „One Spring Night”, przy której można się doszukiwać najbardziej banalnych, ale jakże wciąż efektywnych metafor, w których nowy romans jest niczym długo wyczekiwana wiosna topniejąca lód w sercu. Kiedy jednak lada chwila może spaść pierwszy puch, w tej dramie interesująco pada koncept ostatniego śniegu, który jest obecny w pierwszych odcinkach tej historii, dziejącej się przecież na pograniczu pór roku i staje się wizualną alegorią wciąż jeszcze chłodnych wiosennych nocy, w których spotykają się nasi wikłający się w niespodziewany romans bohaterowie…

Lee Jung In (Han Ji Min) jest bibliotekarką będącą w ponad czteroletnim związku z bankierem Kwon Ki Seokiem (Kim Jun Han). Ich relacja jest raczej zimna i rzeczowa, ale wszyscy oczekują od nich małżeństwa. Jednak niespodziewanie na drodze głównej bohaterki staje aptekarz Yoo Ji Ho (Jung Hae In), samotny ojciec kilkuletniego syna. Od samego początku daje jej do zrozumienia, że nie chce być dla niej tylko przyjacielem…

Odkładałam ten tytuł na później, ponieważ potrzebowałam więcej czasu, aby odpocząć od Han Ji Min, która rzuciła się w kolejną produkcję niemalże natychmiast po zakończeniu „The Light in Your Eyes” (jTBC 2019), ale przede wszystkim, żeby przetrawić również ze spóźnieniem obejrzane „Pretty Noona Who Buys Me Food” (jTBC 2018) – dramę, do której nie uniknę porównań… „One Spring Night” w dość oczywisty sposób staje się drugą szansą tandemu PD Ahn Pan Seoka i scenarzystki Kim Eun na opowiedzenie podobnej historii w lepszy (?) sposób, bez rozczarowywania lub wręcz rozwścieczania widzów, tak jak zeszłoroczna kolaboracja. Jest to zarazem błogosławieństwo, jak i przekleństwo… „One Spring Night” może się wydawać wersją poprawioną historii o związku dwojga zwykłych ludzi, którym na drodze stoją społeczne konwenanse i własne rodziny, bo tym razem pozbyto się elementu absolutnie czarnego charakteru w postaci histerycznej matki głównej bohaterki. Gil Hae Yeon znowu gra rodzicielkę, ale która dla odmiany chce dla swoich córek jak najlepiej, natomiast to właśnie ojciec w patriarchalny sposób pragnie na siłę wydawać je za mąż. Nie ukrywam, że wspomnienia i tym samym porównania nasuwają się samoistnie, kiedy oprócz charakterystycznego pod względem artystycznym tandemu reżysersko-scenopisarskiego zobaczymy również po raz kolejny Jung Hae Ina w głównej roli, a także wielu innych członków obsady „Pretty Noona…”, którzy może grają za drugim razem inne role, niemniej poczucie deja vu jest bardzo silne i czasami niekomfortowe…

Nieco sztywniejsze ramy

Warto zaznaczyć jedną rzecz – „One Spring Night” jest powrotem PD Ahn Pan Seoka do jego macierzystej telewizji publicznej MBC po ponad dekadzie od czasów legendarnego „White Tower” (MBC 2009). Widzę w tym pewien ukłon pełen pokory wobec starego mistrza w czasach, kiedy nie wiedzie się MBC za dobrze, ale paradoksalnie jego program chyba najbardziej mnie ekscytuje, gdyż jest najbardziej różnorodny w tych ciągłych próbach podreperowania zszarganej dwa lata temu strajkami reputacji. Zapewne liczono w przypadku „One Spring Night” na podobny szum medialny, co w przypadku „Pretty Noona Who Buys Me Food”, ale przekleństwo polega na tym, ilu widzów chciałoby znowu doświadczyć tak hermetycznego w swoim stylu dramatu obyczajowego? To nie jest łatwa i przyjemna rozrywka… Raczej odradzałabym „One Spring Night” niepoprawnym romantykom wychowanym na wielkich koreańskich baśniach o chaebolach i Kopciuszkach, chociaż być może, co byłoby zresztą paradoksem, odnajdą w takiej historii, jak ta, realistyczną odrobinę magii, kiedy dwoje ludzi może się tak po prostu zakochać?

Lee Jung In i Yoo Ji Ho nie potrzebowali żadnych wyjątkowych okoliczności, aby wpaść sobie w oko i choć niektórym będzie się to wydawać niewiarygodne, jak to tak rzucać się w związek z drugą osobą jeszcze przed chociażby trzymaniem się za rękę, ale osobiście wierzę w taką siłę przyciągania od pierwszego wejrzenia. Trudno jednak mówić, aby chemia Han Ji Min i Jung Hae Ina to sprzedawała… Nie ma już co „narzekać” na wypełnianie czasu scenami intymnymi, skoro „One Spring Night” jest dramą telewizji publicznej, a cenzura jest tam nieco ściślejsza niż na kablówce. Tylko jak przetrawić tę powściągliwość bohaterów przez pół dramy? Jestem co prawda zadowolona z tych kilku scen bliskości, a szczególnie z ich bardzo realistycznego wydźwięku, jednakże przez większość czasu „One Spring Night” będzie po prostu show gadających o małżeństwie głów.

To i tak niespodziewane, że recenzowana drama nie irytowała mnie tak bardzo, a nawet zleciała mi dużo szybciej niż „Pretty Noona Who Buys Me Food”, niemniej wychodzi na to, że w gruncie rzeczy scenarzystka Kim Eun w swoim drugim serialu zastosowała po prostu kosmetyczne poprawki. Jedyną znaczącą różnicą jest to, że nikt się idiotycznie nie poświęca ani nie rozstaje na siłę, chociaż w zamian dodała bardziej „tradycyjnego” second leada Kwon Ki Seoka, który upiera się na małżeństwo z Jung In nawet wtedy, kiedy ona mówi mu, że zrywa z nim, bo weszła w relację z jego znajomym. Odgrywający go Kim Jun Han stanowi jednak klasę samą w sobie, sprawiając, że w innym przypadku tak bardzo dramowa, irracjonalna i zazdrosna postać posiada jakieś pozory rzeczywistości. Podobnie jak cały szereg innych bohaterów tworzący krąg najbliższych znajomych Jung In i Ji Ho…

„One Spring Night” jest kolejną „trudną” dramą dla starszego widza, która rozpatruje związki romantyczne przez pryzmat rodziny i społecznych obyczajów. Jest to zarazem bardzo koreańskie kulturowo podejście, ale ubrane w wizualną otoczkę filmu niezależnego i okraszone zagranicznym soundtrackiem, co daje moim zdaniem ciekawy kontrast.

Zdobyte nagrody

2019 MBC Drama Awards:

  • Top Excellence dla Han Ji Min
  • Top Excellence dla Jung Hae Ina

Ocena:

Fabuła – 6/10

Kwestie techniczne – 8/10

Aktorstwo – 8/10

Wartość rozrywki – 7/10

Średnia – 7,25/10

2 komentarze dotyczące “One Spring Night

  1. Obejrze kiedyś tą dramę ze względu na Han Ji Min.Boli mnie tylko, że pod względem jakości produkcji to ta drama wygląda gorzej niż Something in the rain.

    Polubienie

  2. Joanna Brygier

    Szerze mówiąc, po obejrzeniu Kingdom- Something in the rain i One spring night były moimi pierwszymi dramami.. i były dla mnie dość łatwe do oglądania i wręcz odświeżające po zachodnich filmach i serialach.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: