artykuły o celebrytach

[PORTRETY] Z ikony melodramatów do ikony koreańskiego kina – o Son Ye Jin

Przy okazji recenzji „Crash Landing on You” (tvN 2019-2020) chciałabym się przyjrzeć obojgu odtwórcom głównych ról, którzy z pewnością istnieją w świadomości nawet tych najnowszych fanów koreańskich dram, jednakże odnoszę wrażenie, że ten ostatni telewizyjny hit mógł być dla wielu tak naprawdę pierwszą okazją do zapoznania się z tymi weteranami koreańskiego showbiznesu, którzy utrzymują się na A-liście od ponad piętnastu lat. Na pierwszy ogień Son Ye Jin – jak dla mnie jedna z nielicznych koreańskich aktorek, które mogą się pochwalić równie udaną karierą na małym, jak i dużym ekranie.

Osobiście czerpię ogromną przyjemność ze śledzenia jej filmografii. Wydaje mi się, że mało która współcześnie grająca koreańska aktorka może się pochwalić takimi sukcesami w obu mediach – telewizyjnym i filmowym, gdyż najczęstsze są przypadki, w których danemu aktorowi paradoksalnie idzie lepiej w jednym z dwóch. Tak można powiedzieć na przykład o jej byłych partnerach z planów zdjęciowych So Ji Subie (zagrali razem w filmie „Be With You”) lub Song Seung Hunie (drama „Summer Scent”). Son Ye Jin natomiast być może (?) ustępuje w zagranicznej popularności takim aktorkom, jak Gong Hyo Jin lub Ha Ji Won, niemniej jednak jest dla mnie w tym momencie większą ikoną koreańską kina, której angaż w dosłownie czymkolwiek znacząco podbija moje zainteresowanie produkcją.

Jednym z przydomków Son Ye Jin nadanych przez jej fanów jest „So Ye Jin” – so oznacza w języku koreańskim krowę, tak więc można to interpretować jako „pracującą jak wół Ye Jin”. Jest to najbardziej zwięzłe wytłumaczenie jej sukcesu – jako jedna z nielicznych pracuje przez przerwy od dwudziestu lat bez dłuższych przerw między projektami. Jak bardzo bym chciała, aby inni koreańscy aktorzy wzięli z niej przykład, zamiast osiadać na laurach jednej lub dwóch hitowych dram… Każda popularność w końcu przemija, ale w ostatnich latach Son Ye Jin co chwilę próbuje nowych dla siebie ról i gatunków, co podtrzymuje jej świeżość.

Co ciekawe, nie stoi za nią żadna melodramatyczna historia o okresie bezimienności czy rolach drugoplanowych, gdyż tak się złożyło, że od samego debiutu była od razu w świetle reflektorów – po pierwszej swojej roli cameo użyczającej tylko głos w filmie „Secret Tears” (2000) Son Ye Jin zagrała główne role w popularnych mini-seriach „Delicious Proposal” (MBC 2001) i „Sun Hee and Jin Hee” (MBC 2001), dzięki którym zdobyła nagrodę dla najlepszej nowej aktorki na końcoworocznej gali MBC. Z kolei jej pełnoprawny debiut filmowy zdarzył się w kostiumowym filmie biograficznym „Chihwaseon” (2002), za który Lim Kwon Taek został nagrodzony za reżyserię na festiwalu filmowym w Cannes.

Przez następne lata dwudziestoletnia Son Ye Jin konsekwentnie pracowała nad swoim przydomkiem „królowej melodramatu”. Produkcje z jej udziałem nie były może jakimiś wielkimi, komercyjnymi hitami na rynku lokalnym, ale mimo to zebrały znaczącą popularność szczególnie poza granicami Korei, robiąc z niej nową gwiazdę Hallyu. Do takich kultowych obecnie tytułów można obecnie zaliczyć film „The Classic” (2003), dzięki któremu Son Ye Jin dostała propozycję zagrania w trzeciej dramie PD Yoon Seok Ho z serii pór roku, „Summer Scent” (KBS 2003), po odrzuceniu tej roli przez m.in. Jeon Ji Hyun i Lee Young Ae. Serial nie powtórzył komercyjnego sukcesu poprzednich „Autumn in My Heart” (KBS 2000) i „Winter Sonata” (KBS 2002), niemniej przysporzył jej zagranicznej popularności, która w następnym roku wręcz wybuchła wraz z kultowym melodramatem „A Moment to Remember” (2004), który stał się hitem również w Japonii i Chinach.

Jej następny film „April Snow” (2005) nie był już żadnym przebojem w koreańskich kinach, ale dzięki odgrywającemu główną rolę męską Bae Yong Junowi bił rekordy w japońskim box office. Można wyczuć, że był to kluczowy moment w jej karierze – moment potencjalnego przesytu podobnych do siebie ról… Son Ye Jin dołożyła jednak wszelkich starań, aby przełamać swój melodramatyczny wizerunek, co na dłuższą metę świetnie jej się przysłużyło i zaowocowało długą karierą, która nie zwalnia. Tak na marginesie uważam, że wielu popularnych obecnie bożyszczy koreańskich dram mogłoby wziąć z niej przykład i po prostu konsekwentnie pracować nad zróżnicowaną filmografią, zamiast osiadać na laurach i gażach z reklam lub wycofywać się do znanego repertuaru po jednej odważniejszej, choć mniej popularnej roli (patrzę tu głównie na gwiazdy pokroju Lee Min Ho lub Lee Jong Seoka…).

Son Ye Jin nie schodziła z ust internautów po pokazaniu się z niewidzianej dotąd seksownej strony w komedii romantycznej „The Art of Seduction” (2005), lecz z perspektywy czasu chyba najważniejszą decyzją w jej karierze było zagranie w wieku dwudziestu czterech lat trzydziestoletniej rozwódki będącej we wciąż ambiwalentnej relacji ze swoim byłym mężem w genialnym „Alone in Love” (SBS 2006) u boku Kam Woo Sunga. Rola ta przyniosła jej pierwsze, ważne nagrody – Top Excellence na gali SBS Drama Awards oraz tytuł najlepszej aktorki telewizyjnej na 43-cim rozdaniu Baeksang Arts Awards. Stała się wówczas najmłodszą laureatką w historii tych nagród.

Pomimo tego tytułu „królowej melodramatu”, który ciągnie się za nią do dzisiaj, następne role Son Ye Jin były konsekwentnie realizowanymi kolejnymi eksperymentami w jej karierze. W gangsterskim „Open City” (2008) zagrała antagonistkę – femme fatale, która uwodzi Kim Myung Mina, pomimo opinii, że nie pasuje do takich ról, w „My Wife Got Married” (2008) trudną do zrozumienia, lecz intrygującą bigamistkę, za którą dostała swoją pierwszą nagrodę dla najlepszej aktorki filmowej na 29-tym rozdaniu Blue Dragon Film Awards, natomiast w thrillerze „White Night” (2009) córkę mordercy mającą własny sekret. Rzekomo ciężar tej roli był dla niej tak przytłaczający, że potrzebowała porządnie odetchnąć, dlatego w następnych latach na nowo przekuła swój wizerunek, występując w komediach romantycznych u boku młodszych aktorów – dramie „Personal Taste” (MBC 2010) z Lee Min Ho i filmie „Chilling Romance” (2011) z Lee Min Ki.

To właśnie lata, w którym po raz pierwszy zetknęłam się z Son Ye Jin, tak więc mając w głowie jej obraz z komedii romantycznych, moje uznanie wobec niej tylko rosło, kiedy poznawałam resztę jej filmografii… Zresztą, przypomnijcie mi inną koreańską aktorkę, która nie zamyka się w żadnym gatunku? Oczywiście lokalni widzowie wciąż kojarzą ją z tym melodramatycznym wizerunkiem, dzięki któremu występ w „Be With You” (2018) jest niczym powrót do rodzinnych stron, jak to określały koreańskie media, lecz w ostatniej dekadzie Son Ye Jin stała się aktorką mającą całkiem sporo wpływu na swoją własną karierę… Przede wszystkim zaczęła wybierać role pasujące do jej wieku, jak na przykład grając trzydziestoparolatkę w dramie „Pretty Noona Who Buys Me Food” (jTBC 2018). Pewnie to wcielanie się w starsze od siebie postacie na początku przyczyniło się do takiego ponadczasowego wrażenia, jakie sprawia Son Ye Jin jako gwiazda kina… Obecnie nie stroni od popcornowych filmów, mając na koncie film katastroficzny „The Tower” (2012), niewymagający jej zdaniem thriller „Accomplice” (2013) czy kostiumowy blockbuster „The Pirates” (2014), w którym zagrała kapitana statku, lecz kolejnym święcącym punktem jej kariery okazał się rok 2016…

Była wtedy nominowana na dosłownie każdej gali nagród za role w dramacie biograficznym „The Last Princess” (2016) (w który osobiście zainwestowała) oraz thrillerze zemsty „The Truth Beneath” (2016), o którym pisałam już naprawdę wiele… Stał się bowiem jednym z moich ulubionych koreańskich filmów w ogóle, a pomimo tego, że Son Ye Jin zawsze mi imponowała swoją grą aktorską, to w tym filmie szokująco przeobraziła się w żonę polityka i matkę gorączkowo poszukującą swoją zaginioną nastoletnią córkę, co doprowadza ją do granic szaleństwa.

Wcale się nie dziwię, że po tych doświadczeniach jej ostatnie ekranowe wcielenia ponownie wpadają do kategorii lżejszych i przyjemnych. Po dekadzie czasu znowu nabrała ochoty na komedię romantyczną, a „Crash Landing on You” (tvN 2019-2020), nieważne jaka jest jego rzeczywista wartość, jako popkulturowy fenomen jest moim zdaniem długo należącym się Son Ye Jin hitem Hallyu, który potwierdza jej wartość na rynku filmowym i otwiera kolejne drzwi do przebierania w dosłownie każdych ofertach. Co najważniejsze, wcale nie trzeba się obawiać, że tytuł ten przylgnie do niej jak „You Who Came From The Stars” (SBS 2013-2014) do Jeon Ji Hyun i Kim Soo Hyuna – jestem wręcz przekonana, że Son Ye Jin na to nie pozwoli, choć na razie jeszcze nie wybrała swojej następnej roli…


Filmografia Son Ye Jin:

Filmy:

Dramy:

3 komentarze dotyczące “[PORTRETY] Z ikony melodramatów do ikony koreańskiego kina – o Son Ye Jin

  1. Nie potrafię jej polubić w żadnej roli, a wręcz ledwo toleruję na ekranie. Po prostu jest nie w moim guście.

    Polubienie

  2. Son Ye-jin grająca femme fatale w filmie gangsterskim? No takiej roli się po niej nie spodziewałem. Na pewno nadrobię tę pozycję :)

    Polubienie

  3. Szczerze uwielbiam Twoje portrety, bo mogę się z nich NAPRAWDĘ dużo dowiedzieć. Dziękuję.
    Ja poznałam Son Ye Jin właściwie dopiero w CLoY, ale wcześniej natrafiałam na nią na plakatach (np. Be With You).
    Z przyjemnością przyjrzę się jej bibliografii, a na pewno poczytam Twoje opinie :)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: