recenzje dram SBS

Stove League

Znane też jako: Hot Stove League, Seutobeurigeu, 스토브리그

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: workplace drama, sportowy

Ilość odcinków: 16 x 70 min.

Premiera: 2019-2020

Obsada: Namgoong Min, Park Eun Bin, Jo Byung Kyu, Oh Jung Se, Son Jong Hak, Kim Do Hyun, Park Jin Woo, Yoon Byung Hee, Yoon Sun Woo, Kim Soo Jin, Ha Do Kwon, Hong Ki Jun, Chae Jong Hyeob, Cha Yeob, Jo Han Sun, Lee Yong Woo, Lee Eol, Son Kwang Eob, Kim Min Sang, Lee Jun Hyuk

 

Baseball jest najpopularniejszym sportem w Korei. Dlaczego zatem nie zobaczyliśmy dotąd żadnej hitowej dramy lub filmu na ten temat? Dlaczego w ogóle gatunek sportowy jest traktowany po macoszemu?

Wydaje mi się, że jest to kwestia dramowych konwencji, które mogą odstręczać prawdziwych fanów sportu, ale za to przyciągać laików. Wątki romantyczne, walka underdogs z czarnymi charakterami, ckliwe historie ku pokrzepieniu serc, w których wszystko ostatecznie się udaje… Na tym tle nie dość, że „Stove League” wyłamuje się ze stereotypów, to jeszcze uważam, że jest to wbrew pozorom jeden z najbardziej oryginalnych tytułów w ostatnim czasie, który dopiero wprowadza prawdziwe zróżnicowanie! Oto drama biurowa innego sortu, która skupia się na bardzo specyficznej dziedzinie i niewykorzystanym dotąd temacie – okresie przygotowawczym do rozpoczęcia nowego sezonu w lidze baseballu. Mariaż metodyczności amerykańskiego filmu „Moneyball” (2011, reż. Benett Miller) z koreańskim humanizmem.

Specjalista od sukcesów czy katastrof?

Osobiście cała moja powierzchowna wiedza o tej dziedzinie sportu opiera się na paru filmach i serialach anime, ale pomimo niezrozumiałego czasem żargonu „Stove League” jest bardzo przystępną dramą dla laików. Opieram się na własnym przykładzie.

Na pierwszy rzut oka fabuła obramowana jest w bardzo znajomy sposób… Drużyna Dreams czwarty rok z rzędu zajmuje ostatnie miejsce w lidze. Jej właściciel Kwon Kyung Min (Oh Jung Se), syn chaebola, postanawia pozbyć się tej dziury finansowej, dlatego zatrudnia na pozycję nowego dyrektora generalnego Baek Seung Soo (Namgoong Min), który dotąd nie miał żadnego doświadczenia w baseballu. Kierował za to drużyną ssireum i szczypiornistek, ale obie zostały rozwiązane po wygraniu sezonu – Kwon Kyung Min dokładnie na to liczy.

Główny bohater stoi w oczywistym kontraście do liderki zespołu operacyjnego Lee Se Young (Park Eun Bin), która pracuje dla Dreams już od czasów studiów i jest bardzo mocno związana emocjonalnie z tą drużyną. Baek Seung Soo z początku nie jest traktowany poważnie jako osoba „z zewnątrz”, bez sportowej przeszłości, ale jego radykalne metody w restrukturyzacji drużyny i jej zaplecza okazują się być bardzo skuteczne. Rozpoczyna się walka z wewnętrzną korupcją w sezonie transferowym… Mamy zatem motyw nowego pracownika, który wywraca do góry nogami wcześniejszy porządek i musi walczyć o przepchnięcie każdej swojej decyzji. Czy nie kojarzy się to trochę z inną dramą Namgoong Mina, „Chief Kim” (KBS 2017)…? Diabeł jednak tkwi w szczegółach.

Mierzenie ludzi liczbami

„Stove League” nie tyle nie przystaje do wcześniej wyrobionych schematów koreańskich dram biurowych, będących najczęściej satyrami, co jest przede wszystkim bardzo potrzebną odskocznią dla Namgoong Mina. Aktor ten ma za pasem wiele hitów w ostatniej dekadzie, ale jego role można z grubsza podzielić na czarne charaktery oraz komediowych dziwaków. Baek Seung Soo nie jest żadnym z nich, nawet nie charakteryzuje się niczym szczególnym na miarę głównego bohatera koreańskiej dramy… Jest stoicki, wręcz bez wyrazu, metodyczny i tylko czasem nieoczekiwane sytuacje zdejmują mu na chwilę tę maskę z twarzy. Nie kieruje się żadnymi osobistymi pobudkami, dlatego łatwo popada w konflikt z resztą ekipy Dreams, od sportowców po trenerów oraz sztab kierowniczy, którzy w większości trzymają się kurczowo gorących posadek i tak naprawdę nie podejmują żadnego ryzyka, aby odbić się od ostatniego miejsca w tabeli.

W niektórych momentach paradoksalnie to właśnie Baek Seung Soo jako jeden z nielicznych potrafi dostrzec prawdziwą wartość gracza, nie kierując się żadnymi uprzedzeniami ani koneksjami, których po prostu nie ma. Z drugiej strony, czy jego podejście jest najlepsze? Wprowadza w drużynie potrzebne zmiany, ale nie należy zapominać, że składa się ona też z ludzi… Zdystansowany emocjonalnie główny bohater nie zważa za bardzo na wartość relacji międzyludzkich w biznesie, a ludzie w „Stove League” nigdy nie są karykaturami. Być może tylko Kwon Kyung Min może podpadać pod to określenie, kiedy przez dłuższy czas jego główną funkcją jest sabotowanie Baek Seung Soo na każdym kroku, ale z pewnością nie należy do rodzaju tych rechoczących w ciemnym pokoju villainów.

Założenia zostały wykonane od pierwszego do ostatniego punktu. Spójna wizja reżysera i scenarzysty, bardzo równe tempo akcji, organiczne rozwiązanie licznych wątków, nieinwazyjna, ale zwracająca uwagę ścieżka dźwiękowa. Nawet nie wiedziałam, kiedy czas mi uciekł przy oglądaniu „Stove League”… Przyznaję, że się nieco zdziwiłam – drama była dokładnie o tym, co jest w tytule czyli sezonie transferowym i przygotowawczym. Nic więcej, ale aż tyle! Nie uświadczy się tutaj (kiczowatych) obrazków, jak to Dreams zdobywają puchar, gdyż akcja nie wybiega aż tak daleko w przyszłość, ale drama pozostawia z niezwykle satysfakcjonującym uczuciem wykonanej misji. Baek Seung Soo formuje odświeżoną wersję drużyny, w którą wstępuje nowy duch. Dziedzictwo trwa. W kibicach roznieca się nowy płomień nadziei…

Zdobyte nagrody

56th Baeksang Arts Awards:

  • najlepsza drama

2020 Seoul International Drama Awards:

  • Hallyu Drama Excellence Award

Ocena:

Fabuła – 10/10

Kwestie techniczne – 9/10

Aktorstwo – 8/10

Wartość rozrywki – 8/10

Średnia – 8,75/10

3 komentarze dotyczące “Stove League

  1. Po takiej recenzji aż się marzy mi, żeby obejrzeć ten serial. I pewnie tak zrobię :D
    Dziękuję!

    Polubione przez 1 osoba

  2. Wydaję mi się,że jak dotąd to najlepsza rola Namgoong Min’a. Zawsze błyszczał przede wszystkim swoją ogromną charyzmą, a tu mogł pokazać warsztat aktorski, grę opartą na detalach. Choć muszę przyznać, że Oh Jung Se również dał tu świetny popis. Zrehabilitował się w moich oczach bo coś w jego w grze w Camelli było nie tak (nie wykluczam że to winna nienajlepszego reżysera). Tu jego scena z kuzynem w barze była niewątpliwie najbardziej zapadająca w pamięć i znakomicie zagrana.

    Polubione przez 1 osoba

  3. Podobała mi się drama. Zwłaszcza oszczędność w ukazywaniu emocji bohaterów. Bez wielkich gestów można było dobrze poznać ich charaktery, uczucia. Romansu nie było żadnego i tylko do tego mam zastrzeżenia. Drama dałaby komukolwiek z głównych bohaterów szczęśliwy związek na dalekim planie.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: